Komentarze (128)
Efekty uboczne rosołu, poświąteczne śledzie i zdrowe kiełki. Ile jedzenia wyrzucamy do śmieci? [EKSPERYMENT]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • grappaina

    Oceniono 6 razy 6

    Zawsze jestem zła, jak muszę coś wyrzucić. Kupuję tyle ile rodzina jest w stanie zjeść. Zdarza się jednak, że coś zostaje, głównie niestety chleb. który mimo swoich ulepszaczy, szybko staje się niejadalny. To może lepiej nie dodawać tych ulepszaczy, co Producencie? Raczej staram się nie jeść po terminie produktów. Zdarza się jednak, zwłaszcza w przypadku nabiału, że do terminu ważności ma jeszcze tydzień, a już pokryty jest pleśnią (przynajmniej kilka razy serek Capresi z Warmii). Ale czasem sobie myślę, że ten marketing spożywczy kręci się właśnie w ten sposób. Produkować szybko psujące się jedzenie, żeby ludzie szybko kupowali następne produkty. To może zrobić im wspak i kupować małe ilości tak by nie wyrzucać? Co myślicie?

  • rekontra333

    Oceniono 4 razy 0

    Na smietnik to wyrzucilbym te eksperymentalne pięc trybikow z machiny agorowej propagandy. Niedosc ze przeterminowane to jeszcze mocno nieswieze i zalatuje na odleglosc. Agora to jeden wielki smietnik.

  • allmoney

    Oceniono 6 razy -2

    spokojnie przyznaje autorowi za ten tekst tytul
    debila/idioty/głupka/wpisz co chcesz /*
    * -niepotrzebne skreslic

  • pasjonatx

    Oceniono 4 razy 2

    Ciasto francuskie i biały ser zostały wyrzucone przez jedną z Czytelniczek...
    Jak tak można? Dziewczyno!!!!!
    Ja nie wyrzyucam niczego,nie jestem chytry,ale życie zmusiło mnie do oszczędzania,bo mimo posiadania świetnego wykształcenia (ukończyłem prawo z II nagrodą,pasjonuję się kryminalistyką - przede wszystkim taktyką kryminalistyczną,analizą kryminalistyczną etc.,ale nie mogę zdobyć pracy,natomiast pracę fizyczną straciłem,w mojej miejscowości jest wielki problem ze zdobyciem pracy,znajmości nie posiadam) jestem osobą bezrobotną,zarabiam obecnie na chleb sprzedażą płyt winylowych,wyprzedaję swoje książki prawnicze i nie zdarzyło mnie się wyrzucać jedzenia.

  • lusjola

    Oceniono 4 razy -2

    Może nie powinnam robić reklamę firmie ale kupcie lodówkę SAMSUNGA nowej generacji-przestałam wyrzucać żywność.To co się działo wcześniej lepiej przemilczeć

  • piada

    0

    Kolejny artykuł na zamówienie rządu, jest dobrze a nawet lepiej można dalej POdnosić POdatki ( moje pieniądze mogę palić choćby w piecu i nic nikomu do tego, a tu ograniczaj konsumpcję, zaciskaj pasa, możesz się ograniczać najlepiej do szklanki wody z rynsztoka i garści szczawiu z nasypu kolejowego )

  • jerzysm42

    Oceniono 7 razy 7

    Jestem średnio starszy.
    W czasach komuny, kupowało się tyle ile się udało i ten nawyk u wielu pozostał.
    Często trudno domknąć lodówkę, mimo, że jutro można będzie kupić to samo, tylko że świeższe.
    Niestety u wielu ze starszego rocznika tego przyzwyczajenia się nie wykorzeni.
    Bardzo nie lubię marnować jedzenia i przygarnąłem psa. Wszyscy są zadowoleni.
    Żona może kupować, ja nie marnuję jedzenia, a pies ma co jeść.

  • nn7

    Oceniono 5 razy 5

    Ja wyrzucam bardzo mało, jeśli zostaje coś więcej z obiadu - mrożę, tak samo dzielę i mrożę produkty, których nie można kupić w małych opakowaniach, czy pieczywo. Nigdy nie mam przepełnionej lodówki, więc trudno w niej coś "zgubić", żeby się zmarnowało, kiedy widzę, że coś ma krótki termin przydatności - zjadam. Zawsze mnie serce boli, kiedy wyrzucam jedzenie, więc pilnuję, żeby się to nie zdarzało.

  • annx78

    Oceniono 3 razy 3

    Chrzan wyrzucic... Thats the best!!

  • coyote_88

    Oceniono 3 razy -1

    tytuł na głównej: "Pięć osób z naszej redakcji przez tydzień zapisywało, co wyrzuca do śmieci. Oto wynik eksperymentu" - gazeciaki robia experyment, wyrzucaja jedzenie a potem wmawiaja ludziom ze jest nam tak dobrze ze jedzenie lezy na smietnikach, baaa wedlug artów z GW na śmietnikach można wyrzyć jak człowiek.

  • kondi55

    Oceniono 7 razy -1

    'do kosza wyrzucamy 50zł miesięcznie' a ile wyrzucamy miesięcznie przez podatki?

  • ergosumek

    Oceniono 4 razy 0

    Chcecie zapędzić Polaków do śmietników, żeby dojedli?

    Tylko idiota kupuje jedzenie, a potem je wyrzuca.
    Napisaliście stek bzdur.
    Już widzę, jak ludzie w powiecie wałbrzyskim (bezrobocie 35%) kupuje żarcie w nadmiarze, chyba za wszy?

    A dzieci w szkole mdleją z głodu, bo głupi rodzice wyrzucili kabanosy, a im z lenistwa nie chce sie iść na szczaw i ulęgałki?

    Oj, ktoś tu pójdzie na szczaw i to w POdskokach.

  • javall

    Oceniono 5 razy 5

    Jedni wyrzucaja, inni zbieraja.

  • java77

    Oceniono 8 razy 8

    Wyrzucanie zywnosci to nieumiejetnosc gospodarwania.Ciekawe ile ci ludzie wyrzucajach w domach?Az strach pomyslec!Mnie i mojej rodzinie to sie w glowie nie miesci by wyrzycac chleb.To kupuj mniej skoro nie zjadasz!W moim domu nawet suche bulki sa zbierane a potem np scierane na bulke terta.Taka bulka tarta jest 100 razy lepsza od sklepowej w ktorej jest wiecej chleba niz bulki.Kiedy buleczki nam lekko wyschna mozna zrobic z nich pyszne zapiekanki z serem,pieczarkami,papryka slodka itp pycha!Tylko trzeba chciec a nie lenic sie.Stare poobijane jablka mozna z nich zrobic pyszny mus owocowy ialbo jablecznik lub placek z jablkami.Wedlin nie kupuje sie duzo bo potem nie mozna ich przetworzyc.Kupuj miesa tyle ile zjesz.A jak ci zostanie to daj kotom lub psom na podworku.Jestem zdania ze kiedy ktos wyrzuca zywnosc to po prostu ma za duzo pieniedzy.

  • lufarudego

    Oceniono 8 razy 6

    medrcom ktozy splodzili ten propagandowy artykul proponuje sprobowac przezyc za emeryture przecietnego emeryta. zobaczymy ile beda wyzucali.

  • kat-kk

    Oceniono 6 razy 4

    Z kolei ja, również obserwowałem waszych dziennikarzy, co wyrzucają do kosza.Głównie wiarygodność,rzetelność,uczciwość,obiektywizm i bezstronność.Zatrzymują za to na lata ,manipulację,knowania,fałsz, nawet obłudę,kombinację w punktacji forumowiczów,zaklinanie rzeczywistości.Te produkty jednak, przeterminują się szybciej jak myślicie,że są podane na wieczku lub etykietce.

  • myszka46

    Oceniono 9 razy 3

    Prawie nigdy nie wyrzucam jedzenia. Tak zostałam nauczona w rodzinnym domu. Mój Tato dobrze znał głód, bo był niemieckim więźniem podczas wojny. Poszanowania chleba uczę moje amerykańskie wnuki z dobrym skutkiem!!

  • eurozyrys

    Oceniono 6 razy -2

    najwyraźniej nakład tego szmatławca nie spadł jeszcze tak bardzo jak powinien i Moshe za dobrze płaci

  • arcadio1313

    Oceniono 1 raz 1

    dla tych ktorzy maja 15 minut - kwintesencja tego artykulu:
    www.ted.com/talks/tristram_stuart_the_global_food_waste_scandal.html

  • peter.fox

    Oceniono 37 razy 29

    Lepiej się nie przyznawajcie. Moja rodzina nic nie wyrzuca. Wystarczy robić dobre zakupy. Chyba brak Wam doświadczenia i/lub wyobraźni:)

  • folwark_polski

    Oceniono 7 razy 5

    kiedyś dwóch ćwierćinteligentów jeden z PiS drugi z PO próbowali udowodnić że można przeżyć miesiąc za 500 zł, chyba padli bo nie słychać o nich, teraz następna inteligencja próbuje udowodnić że szczaw będzie lepszy

  • turecky

    Oceniono 37 razy 27

    Kurcze ... nie rozumiem. Ja nie wyrzucam jedzenia.
    To jest tak, jakbym wyrzucał pieniądze.
    W końcu codziennie każdy zagląda do lodówki. Czy tak trudno sprawdzić terminy ważności?
    Ja dostosowuję jadłospis do zapasów.

    A jeśli chodzi o chleb: "Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba. Podnoszą z ziemi przez uszanowanie ..."
    Nie wyrzucam z zasady - tak mnie nauczono.

  • feminus

    Oceniono 10 razy 2

    Zupelnie tego nie rozumiem.

    Czy naprawde tak trudno robic zakupy z glowa? Planowac, przewidywac, a potem wszystkim madrze zarzadzac? Trzeba byc idiota bez serca, zeby - miast na przyklad dokarmic zwierzeta, ot, chocby wroble czy kaczki w parku resztkami pieczywa, wyrzucac bezmyslnie do kosza!

    O przetwarzaniu, mrozeniu i innych 'cudach' nie pisze, bo ktos juz slusznie poniezej zauwazyl te oczywistosc.

    Po prostu rece opadaja!

  • derp971

    Oceniono 21 razy 21

    "Aż połowa całej wyprodukowanej na świecie żywności nie jest zjadana - trafia od razu do śmietnika. W skali roku to aż dwa miliardy ton produktów, które lądują na wysypiskach."
    I mit, że potrzebujemy GMO żeby rozwiązać problem głodu na świcie, upada.

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 4 razy 2

    „Aż połowa całej wyprodukowanej na świecie żywności nie jest zjadana - trafia od razu do śmietnika.”

    Tak, w masarniach, mleczarniach, piekarniach itd. - zaraz z taśmy od razu do śmietnika...
    ;>>>

  • paseo

    Oceniono 20 razy 4

    Trzeba być idiota,kompletnym,ludzie z gazety,zeby :
    -wyrzucać zywnosc
    -notować co się wyrzucilo
    -chwalić się tym publicznie w Gazecie
    tyle komentarza.

  • ksobier

    Oceniono 10 razy 8

    Szczerze współczuję planowania i umiejętności kulinarnych. U mnie w domu jeżeli już się coś zepsuje to są to zazwyczaj totalne resztki. Czasami zdarzy się, że zepsuje się jedzenie gotowane (lub raczej nikt go już nie chce jeść) Pietruszka i warzywa z rosołu.... zawsze coś się z tym da zrobić.

    Jedyne rzeczy, które wyrzucamy to obierki ;)

  • paseo

    Oceniono 12 razy 12

    Chyba jesteśmy z innej bajki,bo u nas NIC się nie marnuje.czasami zdaza się zeschnac bulki ale wtedy wystarczy je lekko pokropić woda i wstawić na minute /dwie do piecyka (maly,elektryczny ,do opiekania)
    i sa znow jak prosto z piekarni.
    Jeśli ktoś marnuje tyle jedzenia,to znaczy ze NIE potrafi gospodarować nawet we własnym domu,a co dopiero firma lub,nie daj Boze,panstwem.

  • folwark_polski

    Oceniono 10 razy 2

    bo ta połowa nie nadaje się do żarcia, wytwory oszustów napychający żarcie chemią koniną i utrwalaczami

  • jezory.pasiukowski

    Oceniono 11 razy 11

    Uwielbiam wyrzucac jedzenie! Raz na pare tygodni wyrzucam cala zawartosc lodowki, nawet dobra zymwnosc, potem kupvje od nowa.

  • palaczzaba

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wiem jak chleb może być tak wysokiego, może to z tego powodu, że zostałem wychowany w domu gdzie chleb się szanowało, ale z czerstwego chleba można zrobić wiele pysznych rzeczy.
    No chyba, że kupujecie chleb, który zamiast czerstwieć pleśnieje. A jak nie to:
    Chleb zapiekany na masełku czy w piekarniku, Wodzionka, wkład do mielonego, bułka tarta, bułka zalana mlekiem z cukrem, te same składniki, ale bułka moczona króciuteńko w mleku i przysmażana na patelni. U mnie nie ma szans, żeby chleb się zmarnował. Ważne żeby odpowiednio przechowywać, nei w workach foliowych i mieć chleb odpowiedniej jakości. Zresztą ja wogóle bardzo mało jedzenia wyrzucam przynajmniej tak mi się zdaje. Od początku roku zdarzyło mi się ze dwa razy wyrzucić gotowe sosy z lidla z tygodnia azjatyckiego i hiszpańskiego, zawsze po pierwszym daniu zostawiam na później i nie wiem ile to może być otwarte bo jakoś zawsze jak chcę drugi raz robić to się okazuje, że już się zepsuło. Oprócz tego zdarza mi się wylewać jakieś sosy z pieczeni oraz czasami wyrzucałem rosół, a może raczej makaronową, bo z reguły po pierwszym razie gdy gotuję osobno, potem makaron wrzucam do rosołu no i raz się jeszcze da zjeść, ale jak wtedy nie zniknie to się już strasznie zawieszyste robi, ale obecnie już wiem ile jemy i ile na te 3-4 dołki ugotować. Standardowo też wyrzucam proszki do pieczenia. Innych rzeczy nie przypominam sobie chyba, że liczymy jakąś bardzo nie dokładną obgryzioną kość, czy skórę z ryby.

  • szpak.nie

    Oceniono 4 razy 0

    A morał z tego jest oczywiście taki, ze Vincent może sPOkojnie POdnieść VAT na żywność do 50%, Panie Vicencie - do dzieła!
    A poważniej - co przez tydzień wyrzucali wasi stażyści, czy to też było badane?

  • 1obywatel1

    Oceniono 10 razy 2

    Ja nie wyrzucam nic. Warzywa z rosołu super dodatek do potrawki z kurczaka lub obranych porcji rosołowych, i już mam drugie danie. Jeśli dzień lub kilka dni ser biały jest przeterminowany smażę go z warzywami, przyprawami i powstają eksperymentalne serki topione - mniam,mniam. Suchy chleb, to wspaniały półprodukt na ranną grzankę. Wystarczy zamoczyć w roztrzepanym jajku i na patelnię. Kto raz tego spróbuje, będzie celowo zasuszał kromki :-)
    Nie mam lodówki - po co ona komu? Dzisiaj wszystko można kupować na bieżąco. A za zaoszczędzoną energię w ciągu roku na lodówce, kupuję sobie nowe buty. Namawiam do innego myślenia. Innego planowania dań. Kupowania na bieżąco. Pozdrawiam.

  • zalobanarodowa

    Oceniono 14 razy 0

    Przeczytałem artykuł i jeden wniosek jaki się nasuwa: CI LUDZIE TO DEBILE.

  • tiko65

    Oceniono 14 razy 2

    Widać dużo za dużo "Koszerna" płaci swoim redaktorom. Ja nie mam pracy od dwóch lat zasiłek z MOPSu to 585 na miesiąc na trzy osoby.... na życie zostaje ok 100zł. Nie umiem wyrzucić nawet grama pożywienia.....

  • zalobanarodowa

    Oceniono 5 razy 3

    Taki kryzys w Angorze a oni jedzenie wyrzucają. Niech to da do myślenia Łuczywom czy innym tam.

  • kalebas

    Oceniono 7 razy 7

    33% wyrzucanych wędlin - to uwzględniając ich skład daje niewielką ilość mięsa, które się marnuje.

  • poljack

    Oceniono 17 razy 9

    Jaki wynika z tego eksperymentu wniosek ?W waszej gazecie za dużo zarabiacie albo wam się w dupach poprzewracało od tego kapitalizmu.

  • kazimierz111

    Oceniono 53 razy 51

    Mogę powiedzieć za siebie i swoja rodzinę: nie wyrzucam żadnego jedzenia. Kupuje tyle by mieć co jeść i nie wyrzucać nawet kromki chleba. Ale na śmietniku widzę tego sporo. Markety też wyrzucają całymi tonami przeterminowaną żywność by nie obniżać ceny (np. ryby które psują się szybko). Pewne do "puli" się to dopisuje.

  • asperamanka

    Oceniono 149 razy 141

    Część z tych produktów nie musiała trafić do kosza. Biały ser przeterminowany o 3 dni, czy ciasto francuskie przeterminowane o tydzień, nadają się do normalnego zjedzenia bez żadnego ryzyka, jeśli były trzymane w lodówce.

    A po drugie, sama zywność jest coraz gorszej jakości, z coraz większą ilością dodatków i wypełniaczy. Zwłaszcza wędliny, i to również te droższe, niby "lepsze". Jeśli w sklepie można znaleźć spleśniały czosnek, rzecz kiedyś nie do pomyślenia, bo zwykły czosnek jest z definicji bakteriobójczy, to ja nie mam dalszych uwag.

  • luki.wawa

    Oceniono 2 razy 2

    Zjawisko masowe, wyrzucamy ogromne ilości jedzenia. Czy to jaką konsumenci, ale też producenci, czy np. restauracje.

  • el_bigos

    Oceniono 77 razy 35

    I pomyśleć,ze jeszcze całkiem niedawno było zupełnie nie do pomyślenia wyrzucenie chleba na śmietnik. Jak większość w tym kraju zmienia się na gorsze,nawet poszanowanie dla chleba.

  • jkredman

    Oceniono 88 razy 80

    a ja nie wyrzucam, kupuję tyle ile mogę zjeść, jak już kupię to zjadam, tylko grube rysie kupują tonę kawioru, a potem wyrzucają

  • mariuszdd

    Oceniono 14 razy -2

    Ta dziennikarka jest w sumie nienormalna,skąd ona te dane wzięła ?
    Pewnie z dupy

  • eye_of_ra

    Oceniono 68 razy 8

    I zagadka biedy w Polsce rozwiązana. Polacy wyrzucają śmieci i odpadki zamiast je po prostu zjadać. A średnią wyliczono tak jak zawsze - przeciętny polak wyrzuca jedzenie za 2 złote, przeciętny ustawiony działacz PO za 98 złotych. Średnio wychodzi po 50.

  • pschemo

    Oceniono 34 razy 14

    co ma narzekanie na ceny do ilości wyrzuconego jedzenia - gdyby żywność była dwa razy tańsza, wyrzucalibyśmy dwa razy mniej pieniędzy do kosza.

  • anthrax_2

    Oceniono 91 razy 13

    Czy w te ,,wyrzucone'' wliczyli nie zjedzony szczaw i mirabelki ?

  • zaanawetprzeciw_2.0

    Oceniono 64 razy 40

    Przypomniała mi się scena z jednego filmu którego tytułu już nie pamiętam.
    Facet z dzieciakiem jedzą posiłek w fastfoodzie. Dzieciak zostawia prawie całą porcję frytek.

    Facet: "Nie wiesz, że dzieci w Afryce głodują?"

    Dzieciak: "Wyślesz im moje frytki?"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX