Pod osłoną nocy w parku Krasińskich rozebrano ogrodzenie

18.04.2013 00:05
Zburzone ogrodzenie w Parku Krasińskich

Zburzone ogrodzenie w Parku Krasińskich (Fot. Agnieszka Rogal/TOK FM)

W środę pod osłoną nocy grupa aktywistów z Green Army Fraction rozebrała niemal całe ogrodzenie warszawskiego Ogrodu Krasińskich. Nocna akcja to sprzeciw wobec polityki stołecznego ratusza i pokłosie trwającego od kilku miesięcy konfliktu między częścią mieszkańców Muranowa a warszawskimi urzędnikami.
Główną osią sporu jest wycinka ponad 500 drzew w zabytkowym ogrodzie rewitalizowanym przez miasto i plany ogrodzenia ogrodu po remoncie.

W apelu, przygotowanym przez nieformalną grupę Green Army Fraction, inicjatorzy nocnej rozbiórki płotu piszą m.in.: "Nie chcemy gett kontenerowych, strzeżonych zamkniętych osiedli, grodzenia i prywatyzowania miasta kawałek po kawałku. Zabiegi te tworzą enklawy dla ludzi zamożnych oraz marginalizują potrzeby wielu mieszkańców, ograniczając nam wszystkim dostęp do wspólnego dobra miasta. Za cichym przyzwoleniem Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i z jej namaszczenia burmistrzowie dzielnic prowadzą 'politykę wykluczenia'" i dalej: "Oburzający jest fakt, że burmistrz Bemowa, Jarosław Dąbrowski, opowiedział się za budowaniem getta z kontenerów, gdzie eksmitowane będą osoby wykluczone finansowo. Odizolowane w ten sposób od zdrowej, tętniącej tkanki miejskiej, rodziny, a w szczególności dzieci, nie będą mogły już się wydostać, ponieważ zostaną społecznie naznaczone. W gettach tych zwiększy się ryzyko powielania złych wzorców, a bieda będzie rodzić biedę. Na taki właśnie cel burmistrz ma dostać pieniądze z Rady Warszawy od Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz".

- Tą akcją chcieliśmy pokazać, że my, obywatele, nie godzimy się na antyspołeczną politykę miasta - mówi jeden z uczestników rozbiórki ogrodzenia. I dodaje: - Ponad 60 procent mieszkańców nie popiera takich działań w ogrodzie, niejasnych zasad konkursu i przetargu na remont, wycinkę drzew i grodzenia terenu. Pod osłoną nocy zdjęliśmy ogrodzenie, ale nie chodzi tu o jakąś dewastację. Ma to być symboliczny sprzeciw przeciwko grodzeniu przestrzeni miejskiej i robieniu gett. Bo jednocześnie w tym samym czasie w Warszawie, na Bemowie powstaje pierwsze osiedle kontenerowe dla tzw. trudnych lokatorów. Z jednej strony mamy baraki dla biednych ludzi, z drugiej stawia się płoty i niszczy zielone tereny. Teraz park jest znowu dobrem wspólnym. Mamy nadzieję, że ta akcja da też władzom do myślenia, że zacznie się liczyć z głosem i opinią mieszkańców - podsumowuje.

Kilka minut po godzinie 23 po Ogrodzie Krasińskich - do tej pory zamkniętym z uwagi na prace remontowe - zaczęli spacerować okoliczni mieszkańcy. Robili zdjęcia i nie ukrywali zadowolenia.

Spór o rewitalizację Ogrodu Krasińskich trwa od kilku miesięcy. Mieszkańcy i grupa Green Army Fraction złożyli w tej sprawie m.in. obywatelski wniosek do NIK. Chcą zbadania, czy konkurs, w wyniku którego wyłoniono projekt rewitalizacji ogrodu, oraz przetarg na prace zostały przeprowadzone transparentnie.

Zobacz także
Komentarze (71)
Zaloguj się
  • atosatos1

    Oceniono 223 razy 145

    Niestety, kapitalizm , jaki nam zafundowali styropianowcy zmierza w stronę coraz drastyczniejszych podziałów społeczeństwa na tych, ktorzy mają władzę, pieniądze - i wcale niemałą rzeszę ludzi bez pracy , perspektyw na jej znalezienie i w konsekwencji pauperyzację, wegetację .
    Dobrze, że są jeszcze ludzie, ktorzy chcą wymóc na władzy elementarne prawa człowieka.
    I robią to per fas et nefas.

  • theorema

    Oceniono 158 razy 134

    aż się boję tam pójść - przez wiele lat chodziłam codziennie przez ten park do szkoły, znałam tam każde drzewo, krzak i alejkę, jeździłam tam na rolkach...albo po prostu siedziałam i wgapiałam się w nieskończenie idealną bryłę pałacu. Nie chcę widzieć, co zostało z miejsca mojego dzieciństwa i wczesnej młodości. Nie widzę żadnego sensu ogrodzenia parku, oprócz potrzeby wydania pieniędzy, które najwyraźniej strasznie swędzą urzędników miejskich. Nie wiecie, na co je wydać - rozejrzyjcie się po ulicach, przyjrzyjcie ludziom, spytajcie ich...

  • freejazzy

    Oceniono 161 razy 121

    Przeciwko tej symbolicznej rozbiórce płotu powinna żywo zaprotestować prof. Kuryłowicz. No bo jakże można być przeciwnikiem grodzonych enklaw czy zamkniętych osiedli? Toż to zamach na naturalny porządek miasta, wprowadzanie niepokoju tam gdzie powinna być cisza i spokój!

    Taka dla przykładu Marina Mokotów, w/g projektu Kuryłowicz & Associates, piękne osiedle za podwójnym płotem, na wszelki wypadek wydzielone pasem ugorów i nieużytków - to jest standard miasta z prawdziwego zdarzenia, miasta o jakim wszyscy marzymy - czyż nie jest tak, pani profesor?

  • papanpan

    Oceniono 108 razy 72

    Obawiam się Waltz to nie jest ich ostatni. Wybory dopiero na jesieni 2014.

    Ponieważ ekipa z bufetu nie ma raczej szans na reelekcje to będą się starali jeszcze się nachapać.
    Hasło: ogrodzić, sprzedać i prywatyzować.
    Po ich 2 kadencjach miastu zostaną długi i płoty, a na ulicach same banki, kebaby i lombardy.

  • zonzonel

    Oceniono 62 razy 34

    popieram.

  • m33h0w

    Oceniono 32 razy 24

    Dawno nie było pozytywnej wiadomości z Warszawy :)
    Cieszy, że choć jeden płot zniknął.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje