Chiny: Oto pierwszy oficjalny raport o strukturze naszych sił zbrojnych

16.04.2013 18:19
Peng Liyuan - piosenkarka i żona prezydenta Chin - podczas występu dla Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej

Peng Liyuan - piosenkarka i żona prezydenta Chin - podczas występu dla Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (Fot. STRINGER/CHINA REUTERS)

Rząd Chin przedstawił raport na temat obronności, który - jak twierdzi państwowa agencja Xinhua - po raz pierwszy ujawnia strukturę chińskich sił zbrojnych.
Według raportu, choć Chiny "jako kraj są niezłomnie zdecydowane podążać drogą pokojowego rozwoju", to istnieją "liczne i rozbudowane zagrożenia dla ich bezpieczeństwa", co rodzi konieczność ochrony "jedności państwa, jego terytorialnej integralności i warunków jego rozwoju".

850 tys. ludzi

Dokument podaje, że mobilne siły operacyjne wojsk lądowych Chin liczą łącznie 850 tys. ludzi, a składają się z 18 mieszanych korpusów oraz pewnej liczby samodzielnych dywizji i brygad. Dowództwu każdego z siedmiu okręgów wojskowych, na jakie podzielone są Chiny, podporządkowano po dwa, względnie trzy korpusy. Siedzibami tych dowództw są Pekin, Nankin, Chengdu, Kanton, Shenyang, Lanzhou i Jinan.

W siłach powietrznych, obejmujących również rakietową obronę przeciwlotniczą i wojska powietrznodesantowe, służy łącznie 398 tys. ludzi. Terytorialnie dzielą się one na siedem okręgów z dowództwami w tych samych miastach, gdzie znajdują się dowództwa okręgów.

Trzy floty

Licząca łącznie 235 tys. ludzi marynarka wojenna składa się z trzech flot: Beihai (nazwa największego chińskiego portu nad Zatoką Tonkińską), Donghai (chińska nazwa Morza Wschodniochińskiego) i Nanhai (chińska nazwa Morza Południowochińskiego). Każda z flot posiada własne lotnictwo i jednostki piechoty morskiej.

Drugi Korpus Artylerii jest główną chińską siłą odstraszania nuklearnego, dysponując rakietami zarówno z głowicami jądrowymi, jak i konwencjonalnymi. Jak zaznacza raport, zadaniem Korpusu "jest przede wszystkim odstraszanie innych państw od użycia przeciwko Chinom broni nuklearnej oraz dokonywanie kontrataków nuklearnych i precyzyjnych uderzeń z użyciem rakiet konwencjonalnych".

Dokument nie ujawnia liczebności personelu Drugiego Korpusu Artylerii, podobnie jak liczebności innych niż mobilne wojska operacyjne elementów armii lądowej. W skład tej ostatniej wchodzą również wojska ochrony pogranicza i obrony wybrzeża, oraz jednostki wartownicze i garnizonowe. Według źródeł zachodnich, chińskie wojska lądowe liczą łącznie 1,6 mln ludzi (z czego połowę stanowią żołnierze z poboru), a w całych siłach zbrojnych Chin, włącznie z formacjami paramilitarnymi, pełni czynną służbę blisko 2,3 mln ludzi.

"Napięte sytuacje"

"USA modyfikuje swoją strategię bezpieczeństwa wobec (regionu) Azji i Pacyfiku" - głosi dokument rządu Chin. W innym miejscu stwierdza, że "pewien kraj umocnił swoje sojusze militarne w (regionie) Azji i Pacyfiku (...), co często prowadzi do napiętych sytuacji" - jest to odniesienie do polityki prezydenta USA Baracka Obamy, którego polityka zagraniczna zakłada tzw. strategiczne przesunięcie ku Azji.

Chiny nie zrezygnują z roszczeń wobec wysepek Diaoyu na Morzu Wschodniochińskim, które w Japonii nazywane są Senkaku. Dokument krytykuje Tokio za to, że "jest źródłem problemów w związku z kwestią wysp Diaoyu". Roszczenia do wysp Diaoyou zgłaszają Chiny, Japonia i Tajwan.

Zobacz także
Komentarze (84)
Zaloguj się
  • pendrek_wyrzutek

    Oceniono 2 razy 2

    zigzaur: "Tylko że, widzisz, amerykańskie wydatki wojskowe służą celom cywilnym, dobru całego świata."

    To bardzo zacnie i szlachetnie. Są niestety dwa problemy, po pierwsze wielu na świecie jest niewdzięcznych, nadmiernie podejrzliwych i dopatrujących się niskich pobudek. To może prowadzić do nieporozumień i konfliktów.

    Po drugie, jak długo można zbroic się na taką skalę zaciągając ogromne długi? Do czego to doprowadzi?

  • pendrek_wyrzutek

    Oceniono 3 razy 3

    Ha, ha, ha. Cenzor wyciął moje komentarze? To jest nudne i męczące.

  • czciciel_stworzonego

    Oceniono 1 raz 1

    W Azji żyją dwa wielkie, ponad miliardowe narody, Chińczycy i Hindusi. Z punktu widzenia islamistów, są to również niewierni, tak jak my. Jak wiadomo, celem islamu jest podbicia całego świata, ale dlaczego islamiści póki co całą swoją agresję kierują w stronę Zachodu? Czyżby Chińczyków (również sojuszników Izraela) się bali?

  • panibiedroniowa

    Oceniono 1 raz 1

    Na granicy polsko-chińskiej spokój...!

  • pendrek_wyrzutek

    Oceniono 5 razy 1

    andypedy: "W 2010 roku świat przeznaczył na zbrojenia 1,62 bln dol. Wydatki Amerykanów to aż 43 procent tej sumy, czyli prawie 700 miliardów."

    Amerykańskie wydatki są zaniżane. Na przykład uzbrojenie rakietowo nuklearne jest księgowane w departamencie energii a wojny w Iraku i Afganistanie są niepodliczane jako wydatki nadzwyczajne. Można
    wyliczać dłużej ....

  • macqbat

    Oceniono 6 razy 4

    zdanie roku!!!:

    " Terytorialnie dzielą się one na siedem okręgów z dowództwami w tych samych miastach, gdzie znajdują się dowództwa okręgów."

    Nawet jak na standardy portalowe, rzuca na kolana ;-)

  • komercyjny02

    Oceniono 4 razy 4

    Sąsiednia "zaprzyjaźniona" Korea Północna - zaledwie 23 mln mieszkańców - utrzymuje (na stałe - rezerw mobilizacyjnych nie licząc!) armię ponadmilionową. A ponadmiliardowe Chiny - jak w artykule powyżej.
    Mimo to, jakoś dziwnie nie obawiam się, że młodziutki Kim-ek podbije Państwo Środka.

    PS Czy ktoś się jeszcze dziwi, że komunistyczno-kapitalistyczne Chiny od 35 lat rozwijają się szybko i bogacą, zaś KRL-D - nie dojada?

  • hulajnoga123

    Oceniono 13 razy 3

    Komentarze rodakow bardzo mnie rozczarowaly nie tyle chamstwem, bo to akurat normalne, ale niesamowitym ograniczeniem horyzontow myslowych- i to ma byc ten dumny narod nad Wisla, ktory jest slawny na caly swiat Kopernikiem, Chopinem i Kaczynskim??? Hmmm, troche tez zadziwia amnezja- a mianowicie omijanie faktu, ze prawdopodobnie szanowni rodacy mowiliby juz wszyscy po rosyjsku gdyby nie armia Chin, ktora, na wniosek swojego politycznego przywodztwa, stala gotowa do ataku na Zwiazek Radziecki w wypadku jego agresji na Polske w 1956 roku. China ostrzegly ZSRR, ze taka agresja, ktora wowczas, wedlud Departamentu Stanu USA byla bardzo mozliwa, bylaby nie do przyjecia dla narodu chinskiego, ktory musialby zareaogowac. Przypomne- dlawiac powstanie wegierskie, Sowieci szykowali sie do pacyfikacji Polski. Jankesi Polakom nie zamierzali pomagac ani tylkow swoich nadstawiac. A Chinczycy postawili sie Sowietom. Oczywiscie, mieli swoje powody, ale tak czy inaczej, Polacy nie przezyli agresji i pacyfikacji. Historii sie nie pamieta, ale smiesznie sie dzis czyta kawaly o zacofanej chinskiej armii, ktora, w rzeczywistosci ochronila Polske przed sowiecka agresja. Brak znajomosci historii i kompletny brak zmyslu politycznego powoduja, ze moi rodacy nidgy nie potrafia trafic w dziesiatke w politycke, there is no jackpot for you loosers

  • poljack

    Oceniono 2 razy 0

    Liczebność wojsk jest wszystkim znana szpiedzy i zdrajcy są wszędzie.Dane te są oficjalne ale czy prawdziwe .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje