"Polsce brakuje elementarnej przyzwoitości". Skandal na konferencji w Rosji

15.04.2013 17:28

"Polsce brakuje elementarnej przyzwoitości". Skandal na konferencji w Rosji (Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta)

Dyrektor Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia Jurij Bondarienko zarzucił Polsce brak "elementarnej przyzwoitości" w stosunkach z Rosją. Korespondenci polskich mediów, uznając jego wystąpienie za obraźliwe, opuścili spotkanie zorganizowane przez agencję RIA-Novosti.
Bondarienko mówił o tym podczas konferencji "Rosja i Polska: historia, która przeszkadza wzajemnemu zrozumieniu", zorganizowanej w poniedziałek przez państwową agencję informacyjną RIA-Nowosti. Według Bondarienki relacje między Rosją i Polską świetnie ilustruje film "Dzień świstaka". "Mija rok po roku i nic się nie zmienia" - wyjaśnił.

Dyrektor Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia wyznał, że przez długi czas Polska i sprawy polskie były "na peryferiach" jego zainteresowań. - Wróciwszy głęboko do spraw polskich, widzę, że niewiele się zmieniło. Do tradycyjnego zestawu oskarżeń pod adresem Rosji doszła tylko obława augustowska. Nasi koledzy nie wykazali się dużą inwencją - oświadczył.

- A tak wszystko to samo. Te same pretensje. Wyrosły już całe pokolenia, które nie wiedzą, że Dzierżyński, Mienżynski i inni twórcy sowieckich organów represji byli Polakami. Nawet nie domyślają się tego - powiedział Bondarienko. Szef Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia oznajmił, że strona polska ciągle podnosi temat tragedii katyńskiej, choć - jak zauważył - "już 10 tysięcy razy powiedziano, że zabijało NKWD na rozkaz Stalina".

"Wystarczy poczytać Marksa"

- Zapominają przy tym, że była to zbrodnia wojenna, a nie ludobójstwo; że ludzi unicestwiano nie według kryterium narodowego. Nie trzeba być historykiem - wystarczy poczytać Marksa, Engelsa, Lenina i innych twórców (marksizmu-leninizmu - PAP), by zrozumieć, że ci ludzie [rozstrzelani Polacy] byli przedstawicielami klasy burżuazyjnej. Nie miało znaczenia, jakiej byli narodowości - polskiej czy jakiejkolwiek innej - argumentował.

Bondarienko zaznaczył, że "postąpiono z nimi na rozkaz Stalina, ściśle zgodnie z bezpośrednimi wskazówkami Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, według których żył wtedy cały radziecki kraj, a mianowicie, że istnieje tylko jeden sposób na podtrzymanie, uproszczenie oraz skoncentrowanie krwiożerczej agonii starego społeczeństwa i krwiożerczych męk narodzin nowego społeczeństwa - rewolucyjny terroryzm".

- Polska propaganda, naturalnie, nie zwróci uwagi na to, jak drogo przyszło zapłacić za te uproszczenia nie tylko stronie polskiej, ale także narodom zamieszkującym Związek Radziecki. Mam świadomość, że własne nieszczęście jest bliższe sercu, niemniej chciałoby się elementarnej przyzwoitości w stosunkach wzajemnych - oświadczył.

Po tym fragmencie wystąpienia Bondarienki, nie czekając, aż zakończy on mowę, korespondenci PAP, TVP, Polskiego Radia, "Gazety Wyborczej" wyszli z sali. W konferencji uczestniczyło pięcioro dziennikarzy rosyjskich.

"Nie udało się znaleźć kompromisu"

Wcześniej, przedstawiając uczestników "okrągłego stołu", przedstawicielka RIA-Nowosti podkreśliła, że strukturom utworzonym w ostatnich latach z myślą o poprawie stosunków rosyjsko-polskich i przezwyciężeniu historycznych sporów "nie udało się znaleźć kompromisu w sprawach historycznych, albo przynajmniej sprawić, by historią zajmowali się historycy, a polityką - politycy; by w międzypaństwowych kontaktach między Moskwą i Warszawą dominowała nie retoryka i rusofobia, ale konstruktywny, wzajemnie korzystny dialog".

Oprócz Bondarienki do udziału w konferencji agencja zaprosiła reprezentanta Izby Handlowo-Przemysłowej Federacji Rosyjskiej Anatolija Łejricha, członkinię rosyjsko-polskiej Grupy ds. Trudnych Albinę Noskową i przedstawicielkę Rosyjskiej Akademii Nauk Łarysę Łykoszynę. Anonsowany był też udział politologa Aleksandra Cypki.

RIA-Nowosti określiła spotkanie mianem "okrągłego stołu", choć w imprezie tej nie uczestniczył żaden przedstawiciel Polski. W anonsie swojego "okrągłego stołu" agencja podkreśliła, że "rusofobia była i pozostaje podstawowym instrumentem w kontaktach między Warszawą i Moskwą".

Z inicjatywą utworzenia Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia w Polsce oraz bliźniaczej placówki w Rosji (Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia) wystąpiła w czerwcu 2009 r. polsko-rosyjska Grupa ds. Trudnych. Ideę utworzenia centrów poparli w kwietniu 2010 r. premierzy Polski i Rosji Donald Tusk i Władimir Putin. 6 grudnia 2010 r. podczas wizyty prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa w Polsce podpisano list intencyjny w sprawie powołania placówek.

Celem działania centrów ma być m.in. inicjowanie, wspieranie i podejmowanie działań na rzecz dialogu i porozumienia między Rosją i Polską. Placówki mają prowadzić badania naukowe i działalność wydawniczą, upowszechniać wiedzę o stosunkach polsko-rosyjskich, historii, kulturze i dziedzictwie obu narodów. Jednym z priorytetów centrów jest wymiana młodzieży z obu krajów.

Zobacz także
Komentarze (378)
Zaloguj się
  • dyzlav

    Oceniono 2 razy 2

    Sporo się zmieniło na lepsze, pozwala więc to przypuszczać, że będzie tak dalej. Niech mi będzie wolno jednak zacytować Tada Williamsa, autora wielu powieści z gatunku fantasy:

    Niech pamiętają wędrowcy po krainie Osten Ard, by nie dawać ślepej wiary starym

    zasadom, a wszystkich rytuałów strzec uważnym okiem, gdyż często kryją one to,

    czego nie widzimy.

    Lud Qanuc z zakutych w śniegi gór Trollfells takie oto ma przysłowie: "Ten,

    który pewien jest końca rzeczy, będąc u ich początku, może być albo wielkim

    mędrcem, albo wielkim głupcem; lecz bez względu na to, którym z nich jest, z

    pewnością jest on nieszczęśliwy, gdyż ugodził już w serce cudu".

    Miej się na baczności, przybyszu: Unikaj przypuszczeń.

    Lud Qanuc ma też inne przysłowie: "Witaj, przybyszu. Zdradliwe dzisiaj są

    ścieżki".

  • pendrek_wyrzutek

    Oceniono 5 razy 3

    szary-polak: "Dzierżyński był Polakiem !? Ha,ha,ha,ha..., nawet zostawił nam swojego potomka, Antoniego..! "

    Antka Czekistę? Wink, wink :)

  • vikaromaniuta

    Oceniono 5 razy 3

    Ten Bondarienko ma rację - ciągle tylko Katyń i Katyń ! Rzygać się chce !

  • jakub53

    Oceniono 4 razy 4

    Kto wyslal tych polskich dziennikarzy-durniow co po kaczynsku opuscili sale? Na bruk idiotow!

  • klan_fan

    Oceniono 5 razy 5

    Cóż. Pan Bondarienko celnie to podsumował. I ogólnie ma rację, ze jesteśmy juz przewrażliwieni na swoim punkcie i wciąż odgrzewamy kotlety i oczekujemy nieskończonych liczb przeprosin....Szkoda tylko (znowu), że przy tej okazji starał się (jak zwykle) uzasadnić ...mordowanie innych ludzi przez dehumanizowanie ofiar....oj, nie tak miało , nie tak...

  • cleryka

    Oceniono 7 razy -3

    Bondarienko nie wie,że 17 wrzesnia 1939 roku to Stalin bez wypowiedzenia Polsce wojny zagarnął Polskie Ziemie na wschodzie i zaczął mordować? Więc to było ludobójstwo,a nie wojenne działania.

  • calmy

    Oceniono 7 razy 7

    Zamiast nieustannie sobie wypominać brak przyzwoitości, może lepiej byłoby dogadać się z Rosjanami w jaki sposób pozbyć się judzących politykierów z obu krajów, próbujących na polskim i rosyjskim nieszczęściu usmażyć swoją pieczeń?

  • pawelekok

    Oceniono 8 razy 4

    Sprawa jest prosta. Rosjanie są gotowi zgodzić się na wszystko za wyjątkiem jednego słowa: "ludobójstwo". Polacy są głupi, ze w rozmowach z Rosjanami akcentują tylko polski wątek. W ZSRR uprawiano ludobójstwo na wielką skalę - na wszystkich narodach tego imperium, w tym także na Rosjanach. Ale jeśli się powie przy Rosjaninie słowo "ludobójstwo" to dostaje białej gorączki i ma mord w oczach. Może dlatego, że w głębi ducha doskonale wie, że to było ludobójstwo. I nie ważne z jakich pobudek.

  • qudaq

    Oceniono 9 razy 3

    Słusznie przypomniał Dzierżyńskiego – mógłby przytoczyć jeszcze kilka tysięcy nazwisk Polaków , którzy chcieli obalic carat i wierzyli , że czynią to dzięki rewolucji dla dobra Polski .
    Rewolucja była dziełem wszystkich ludów carskiego więzienia , jednak czołowa rolę w kierownictwie odgrywali nie Rosjanie , tylko inni . Dominowali przywódcy żydowscy jak Trocki , Kamieniew , Zinowjew , Bucharin , Gruzini – Stalin , Ordżonikidze , Łotysze – specjalna ochrona Lenina i Rady Komisarzy Ludowych - pod ich ochrona przejechała po ucieczce z Piotrogrodu do Moskwy . To Łotysze stłumili w Moskwie bunt eserów . To Bela Kun był inicjatorem , po rozmowie z Trockim – rostrzelania carskich oficerów armii Wrangla na Krymie , którzy na słowo honoru oddali się do niewoli majac obiecane życie .
    To dwaj Gruzini – Beria zgłosił wniosek , a Stalin go podpisał i dał innym – są głównymi sprawcami mordu w Katyniu . I co ? I nic ! Obaj w antyrosyjskiej propagandzie „robią” za Rosjan .
    Podobnie Katarzyna II , ze Szczecina , jej ambasador Stakelberg /1772 r/ , Siewers/1793 r./ -konstruktorzy I i II rozbioru Polski , chodzą u nas za Rosjan .
    Przykładów można ciągnąć setki .
    Ilu Polaków wie , gdzie zmarł car Wasyl Szujski i jego brat ? W Gostyninie . O co chodziło z tym Kremlem ? Bojarzy dobrowolnie – wprawdzie po klęsce pod Kłuszynem – wpuścili wojska hetmana Żółkiewskiego , wierząc , że królewicz Polski zostanie carem . Chcieli Rosjanie . Polacy , jak zwykle zgodzili się , jak już zdążyli wybrać swojego .
    Polityka historyczna to zajęcie dla historyków i hobbistów .
    Dzisiejszy dzień nie może zaczynać się od pierwszej mszy przed bitwa pod Grunwaldem .
    Szanując pamięć zamordowanych w Katyniu , ze zdumieniem słucham o ciąłych żądaniach nowych dowodów zbrodni sprzed 70 lat .
    Pokazanie dokumentów z decyzją o wyroku z podpisem Stalina , Mołotowa , Berii , Kaganowicza i Malenkowa to mało . Przyznanie , że rozstrzeliwali żołnierza NKWD to nic .
    Teraz żądania akt osobowych i nazwisk strzelających . A jakich dokumentów żądały rodziny osób zamordowanych w niemieckich obozach koncentracyjnych ?
    Jakie dokumenty przedstawili Polacy o zmarłych jeńcach sowieckich po wojnie 1920 roku ? „Znaj proporcję , mocium panie”
    Niebezpiecznie rozwija się ciąg zdarzeń po nowej tragedii w Smoleńsku . Zaniechania Państwa Polskiego i jego nieudolność na wszystkich szczeblach w tej sprawie są skandaliczne i kompromitują Polske w oczach całego świata . Na jednej szali rząd , na drugiej opozycja . Przez ostatnie trzy lata zrobili wiele , by podważyć obraz Polski i jej wiarygodnośc .
    Niewątpliwie jednak czołowy szkodnik Polski jest wszystkim znany . Stała retoryka antyrosyjska nie tylko nie przystoi parlamentarzyście , ale zmusza do postawienia pytania : w jakim celu to czyni ? Czy tylko ze szlachetnych pobudek ? Jak w tym widzę drugie dno i rękę prowokatora , który czyni wszystko , by stosunki z Rosja zaognić na wszystkich frontach i postawić Polskę osamotnioną przez sojuszników oko w oko ze wschodnim sąsiadem . Tak postępują prawdziwi SZKODNICY interesów Polski .
    Znaleźli sobie w Moskwie równie wiarygodnego partnera , któremu wyraźnie puściły nerwy .
    Może śladami moich przodków pojedzie do Irkucka , gdzie też mieszka nadal sporo Polaków i ludzi przyznających się chętnie do polskich korzeni ? Dokąd jednak ma pojechać nasz milusiński o mile brzmiącym białoruskim nazwisku ? Na spotkanie z żubrem do Białowieży ? Vale , panie przewodniczący samozwańczej komisji tropicieli śladów !
    Uwaga - poprzedni przepadł ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje