Wisła coraz groźniejsza. Kiedy zamkną objazd Wisłostrady?

15.04.2013 14:41
Jeszcze niewiele ponad metr i Wisła wleje się na bulwar, po którym jeżdżą samochody

Jeszcze niewiele ponad metr i Wisła wleje się na bulwar, po którym jeżdżą samochody (fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

Wysoka woda w Wiśle może zagrozić bulwarowi, na którym wytyczony jest objazd tunelu Wisłostrady. Którędy pojadą kierowcy?
Objazd tunelu po bulwarze nad Wisłą wprowadzono po tym, jak w sierpniu osunęła się ziemia na budowie stacji Powiśle na drugiej linii metra. Pod tunelem powstała pusta przestrzeń, która może zagrażać jego konstrukcji. Tymczasowa jezdnia wytyczona została o kilka metrów niżej, niż przebiega Wisłostrada. Po wiosennych roztopach po raz pierwszy grozi jej zalanie wodą.

Urzędowo przyjęty stan alarmowy Wisły dla Warszawy wynosi 650 cm. Już metr niższa woda wlewa się na bulwar. W ubiegłym roku nie zdarzyło się to ani razu, ale w 2011 aż trzykrotnie: w marcu i czerwcu.



W normalnych warunkach Wisła nie wyrządza na bulwarze większych szkód: na kilka dni zatapia jedynie ścieżkę rowerową i chodnik. Sytuacja zmieniła się po rozpoczęciu budowy. W sierpniu 2011 pisaliśmy, że rzeka grozi wlaniem się na budowę metra i wykonawca musiał uruchomić specjalne pompy odprowadzające wodę z powrotem do Wisły. W tym roku na tym poziomie jeżdżą codziennie tysiące samochodów.

- Na wysokości budowy metra woda pojawi się na bulwarze przy wysokości 590 cm. Ale na innym odcinku objazdu groźny będzie już stan 525 cm - mówi Marek Piwowarski, pełnomocnik ratusza ds. Wisły. Jego zdaniem niebezpieczeństwo pojawi się nawet, zanim woda wypłynie na bulwar. - Grunt pod jezdnią jest nasączony. Szybki nurt i wysoki poziom mogą zagrażać podbudowie jezdni - dodaje.

IMGW prognozuje stan wody na najbliższe trzy dni. W poniedziałek odnotowano 422 cm, a prognoza na środę wynosiła 475 cm. Później została skorygowana i teraz woda ma wzrosnąć do 450 cm w czwartek.

Co dalej? - Kumulacja wiosennych roztopów przejdzie przez Warszawę w środę, nie osiągnie stanu ostrzegawczego. Gorzej będzie w dole rzeki, np. w Wyszogrodzie, ponieważ tam dochodzą jeszcze wody Bugu i Narwi - mówi Mirosław Samulski, dyżurny hydrolog IMGW. Warszawę drugie zagrożenie czeka w maju lub czerwcu. Późno wiosenne wezbrania wynikające z opadów w górach to tzw. Janówka (zdarza się w okolica imienin Jana). - Na razie nie da się ich przewidzieć - mówi Samulski.

Ratusz i wykonawca metra na razie twierdzą, że problemu nie ma. - Kierowcy mogą jeździć spokojnie. Stale monitorujemy sytuację. Gdy pojawi się zagrożenie, zamkniemy objazd - mówi Agnieszka Kłąb z urzędu miasta. W takim przypadku alternatywną trasę będzie miał obowiązek wytyczyć wykonawca metra. - Jesteśmy na to gotowi i mamy wariant zastępczy - mówi Mateusz Witczyński z budującego metro konsorcjum AGP i podaje, że po zamknięciu bulwaru samochody pojadą tak jak tuż po awarii, zanim powstał objazd nad Wisłą - w kierunku Żoliborza od Ludnej Wybrzeżem Kościuszkowskim, w przeciwną stronę przez Powiśle. Takie rozwiązanie oznacza duże kłopoty dla kierowców, ale lepszej trasy raczej nie da się wytyczyć.



Zobacz także
Komentarze (3)
Zaloguj się
  • kichchi

    Oceniono 2 razy 2

    zdjęcie 11, niezły pub pod chmurką

  • dokto

    Oceniono 1 raz 1

    "11" to nie pub tylko priorytety do Płocka, Torunia i Gdańska.

  • sufjan

    0

    na 11... zalani tu byli

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX