Gdzie jest Kim? Od dwóch tygodni nie pojawia się publicznie

14.04.2013 21:37
Kim Dzong Un na stacji kolejowej - transmisja w telewizji oglądana przez Koreańczyków

Kim Dzong Un na stacji kolejowej - transmisja w telewizji oglądana przez Koreańczyków (Fot. Ahn Young-joon AP)

Kim Dzong Un od dwóch tygodni nie pojawia się publicznie. Ostatnio był widziany 1 kwietnia - podaje południowokoreańska agencja prasowa Yonhap. Jutro w Korei uroczyście będą obchodzone 101. urodziny Kim Ir Sena, dziadka wodza. Czy Un pojawi się na uroczystościach?
Przywódcy Korei Północnej zdarzały się wprawdzie okresy dłużej absencji, ale teraz, kiedy ze strony Pjongjangu nieustannie płyną groźby, nieobecność przywódcy wydaje się dziwna - pisze agencja z Korei Południowej. Agencja spekuluje, że przyczyną może być m.in. strach przed możliwym zamachem, ale także efekt działań otoczenia Kima, które "schowało" go specjalnie, by złagodzić jego wojenną retorykę.

Eskalacja napięcia na Półwyspie Koreańskim rozpoczęła się od trzeciej północnokoreańskiej próby nuklearnej, którą Korea Płn. przeprowadziła w lutym. Rada Bezpieczeństwa ONZ zareagowała na to rozszerzeniem międzynarodowych sankcji wobec Korei Północnej. Phenian ogłosił, że nie będzie więcej uznawał kończącego wojnę koreańską rozejmu z 1953 roku ani pozostałych porozumień odprężeniowych z Seulem. Zagroził także rakietowym uderzeniem nuklearnym na Stany Zjednoczone.

Oczekuje się, że Kim Dzong Un publicznie pojawi się znów w poniedziałek, kiedy w całej Korei świętowane będą 101. urodziny dziadka Kima - Kim Ir Sena. Możliwe jest również, że właśnie tego dnia mogą zostać podjęte działania wojskowe.

Amerykański sekretarz stanu John Kerry przez kilka dni podróżował po Azji, spotykając się m.in. z przedstawicielami władz Chin czy Korei Południowej, aby porozmawiać o uspokojeniu sytuacji. Poza wypracowaniem wspólnego stanowiska nie dało się osiągnąć więcej. Pjongjang uporczywie nie odpowiada na wszelkie próby dialogu.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (114)
Zaloguj się
  • waldemar591

    Oceniono 304 razy 106

    Jak to, gdzie jest Kim?
    Siedzi 20m pod ziemią w bunkrze i napierdziela w plejstejszyn.

  • nie-tak

    Oceniono 132 razy 64

    Jak to jest z ta wiarygodnoscia manipulatorow, Kim nie pojawia sie od dwoch tygodni a gazeta z innymi manipulotarami opinii publicznych cytuja ochoczo jego zagrozenia? Gazeto strzelasz sama sobie tym razem samobojczego gola, jak mozna ci wierzyc? Czyzby naczelny byl na urlopie?

  • 2560a

    Oceniono 131 razy 63

    ktos mi wode z mozgu robi. codziennie w telewizji pokazuja mi tego Kima i mowia kim ten Kim jest.
    Ten Kim to podobno zboczeniec jakis bo chce napasc na Ameryke, a nie odwrotnie, i nawet w tym celu zorganizowal manewry amerykanskie w poblizu swojej granicy.
    To jak oni nie wiedza gdzie jest ten Kim a pokazuja w telewizji to znaczy ze to lipa czyli amerykanska propaganda.
    Ten sam rezyser co to widzial w Iraku wytwornie broni chemicznej, biologicznej i atomowej zamontowane na wozach drabiniastych??? Tylko ze w Korei nie ma ropy! Moze w Ameryce nie wiedza ze nie ma.......

  • nannek

    Oceniono 126 razy 54

    Przecież to co się dzieje na GW to już nawet nie propaganda ale zwyczajny kryminał.
    22 godzina Niedziela czyli zero ruchu GW wypuszcza zakłamanie hasabra jedzie z kurzem.

    Wpisów jak by to był wątek 5 dniowy a ma parę minut, wy tą propagandą bezczelną i współpracą z płatnymi zrażacie do siebie wszystkich.

  • guantanamo_all_inclusive

    Oceniono 116 razy 48

    A od 2 tygodni gazecina.pl brandzluje sie Koreą. JUż mi się nie chce pisać, tak debilna jest propaganda agorowa

  • wojciechkr-ysztofiak

    Oceniono 49 razy 27

    Gdyby doszło do puczu, to generałowie pozabijaliby się o władze; Kim jest gwarancja względnej równowagi w walce o władzę. Prasa ceowo podgrzewa dziwne tematy; podgrzewa atmosferę; bo chodzi o wywołanie strachu. Poczytajcie najnowsza analize sytuacji:
    blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/670159,wojna-w-korei-jest-potrzebna-amerykanskim-bankierom.html
    Operacja kontrolowanego i symulowanego „mini-krachu” na Wall Street miałaby swoje ozdrowieńcze plusy dla amerykańskiej gospodarki. Drobni inwestorzy giełdowi zostaliby sprowokowani do odsprzedaży swoich akcji po niższych cenach w obawie, że indeksy mogą spaść niżej. Na rynku pojawiłaby się gotówka przeznaczona na zakupy. Bankierzy zaś odkupując akcje taniej od wystraszonych płotek giełdowych, uzyskaliby pewność, że za pół roku „skasują” 30% zysk z gry giełdowej. Czy Kim podejmie odpowiednią decyzję i da zarobić bankierom? Czy raczej będzie gadał i gadał, giełdy będą rosnąć, aż pojawi się bąbel i za rok lub za dwa lata świat finansowy „gruchnie” ostrzej niż we wrześniu 2008 roku po upadku Lehman Brothers?

  • zbanowany_kierowca_bombowca

    Oceniono 49 razy 25

    .
    A nasz rudy ?
    Tez czasami go miesiacami nie widac i co ?.
    .
    Woda z kranow dalej leci !
    .
    .

  • zigzaur

    Oceniono 12 razy 4

    Saddam, Kadafi, Assad i Chavez też od pewnego czasu nie pojawiają się publicznie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX