Wypadek polskiego autokaru w Belgii. Pięć osób nie żyje, w tym dwóch Polaków

14.04.2013 09:03
Ok. 6.30 rano polski autokar stoczył się z wiaduktu i spadł z sześciu metrów - informuje serwis internetowy Vandaag.be. Do zdarzenia doszło w okolicy belgijskiej miejscowości Ranst. W wypadku zginęło pięć osób, w tym dwóch polskich kierowców.
Polska wicekonsul z ambasady w Belgii Pia Libicka poinformowała, że rodziny są poinformowane o tragedii, a konsulat jest z nimi w kontakcie. - Najbliższe dni poświęcone będą procedurom sprowadzenia ciał do Polski - zaznaczyła. Potwierdziła, że firma przewozowa pochodzi ze Śląska.

Rosyjska agencja ITAR-TASS podała, Rosja wysłała po rannych w wypadku samolot Ił-76 z ekipą lekarzy i psychologów, którzy na miejscu ocenią możliwość przetransportowania poszkodowanych do kraju. Wieczorem z moskiewskiego lotniska Domodiedowo ma wylecieć do Belgii inny samolot, którym powrocą do Rosji pozostali uczestnicy wycieczki.

Do wypadku autokaru z Wołgogradu do Paryża doszło w niedzielę rano pod Antwerpią. Ok. godz. 6.30 pojazd z polską rejestracją uderzył w barierkę na autostradzie E-34 w mieście Ranst około 15 km od Antwerpii, spadł z mostu i przewrócił się na bok. Najpewniej żaden inny pojazd nie brał udziału w zdarzeniu.

Według polskiego konsulatu w wypadku zginęło pięć osób, ciężko rannych zostało dziewięć, a 20 odniosło lekkie obrażenia. Osoby ranne zostały przewiezione do okolicznych szpitali, a pozostałe, które nie odniosły obrażeń, przebywają w centrum kryzysowym. Autokarem jechały 42 osoby, w tym 39 Rosjan, głównie rosyjskie nastolatki.

Zobacz najnowsze wideo

Najnowsze informacje