Poziom wody w rzekach rośnie. Ministerstwo: Powodzie nam nie grożą

13.04.2013 19:47
Wysoka woda na Wiśle

Wysoka woda na Wiśle (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

- Pomimo lokalnych podtopień, na terenie kraju nie występuje zagrożenie powodziowe, służby lokalne prowadzą stały monitoring - informuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. W wielu miejscach jednak poziom wody wzrasta, osiągając stan alarmowy. Najtrudniejsza sytuacja jest terenie województw: dolnośląskiego, mazowieckiego i podlaskiego.
W związku ze stałym wzrostem poziomu Wisły w siedmiu położonych nad rzeką gminach powiatu płockiego ogłoszono wczoraj alarm przeciwpowodziowy. Jak poinformowała Dagmara Kobla-Antczak, rzeczniczka starostwa płockiego, alarm przeciwpowodziowy będzie obowiązywał do odwołania w gminach: Wyszogród, Gąbin, Słupno, Słubice, Bodzanów, Nowy Duninów i Mała Wieś.

Kobla-Antczak podkreśliła, że mieszkańcy położonej na lewym brzegu Wisły Doliny Iłowsko-Dobrzykowskiej, gdzie znajdują się miejscowości powiatu płockiego dotknięte powodzią w 2010 r., zostali powiadomieni w sobotę o przyborze rzeki dzięki informacji nadanej przez zintegrowany system ostrzegania ludności.

Główna część systemu znajduje się w wydziale zarządzania kryzysowego starostwa płockiego, które w sytuacji zagrożenia uruchamia lub wstrzymuje alarmy. System ma 12 zakodowanych sygnałów ostrzegawczych obowiązujących w Unii Europejskiej. Pozwala też na posługiwanie się komunikatami głosowymi.

Ministerstwo: Powodzie nam nie grożą

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji twierdzi, że mimo podtopień w Polsce nie ma zagrożenia powodziowego. - Pomimo lokalnych podtopień, na terenie kraju nie występuje zagrożenie powodziowe, służby lokalne prowadzą stały monitoring - głosi komunikat MAC przekazany.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dziś 3 ostrzeżenia hydrologiczne 3. stopnia dotyczące możliwości wystąpienia wzrostu poziomu wody w strefie stanów wysokich, powyżej stanów alarmowych na terenie województw: dolnośląskiego, mazowieckiego i podlaskiego. Odnotowano przekroczenie stanu alarmowego na 16 stacjach wodowskazowych w dorzeczu Wisły, na 11 stacjach wodowskazowych w dorzeczu Odry oraz na 2 stacjach wodowskazowych rzek Przymorza.



Ponadto obowiązuje 9 ostrzeżeń hydrologicznych 2. stopnia dotyczących możliwości wystąpienia wzrostów poziomu wody powyżej stanów ostrzegawczych, lokalnie możliwe przekroczenie stanów alarmowych na terenie województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, lubuskiego, lubelskiego, opolskiego, śląskiego i podkarpackiego.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (22)
Zaloguj się
  • ada3333

    Oceniono 5 razy 3

    rośnie poziom Wisły
    a ja głupi myślałem że poziom wody w Wiśle
    zastanawiam się czy Wisła może zalać wysokim poziomem ?

  • tom57

    0

    a we Włocławku na zaporze (nie tamie ! ) jak zwykle czekali do ostatniej chwili z rozpoczęciem spuszczania wody ze zbiornika. Trudno było tydzień temu przewidzieć ,że poziom wody będzie wzrastał

  • cometto-pl

    Oceniono 1 raz -1

    "Alarm przeciwpowodziowy" - a co to..?

  • bioder65

    Oceniono 2 razy 0

    Tydzień temu główny hydrolog powiedział,że POwódź nam nie grozi.

  • romikus

    Oceniono 6 razy 2

    Maże też podtopi Warszawę.

  • nepwk

    Oceniono 17 razy 9

    a po co komu wały powodziowe jak można pomniki i urzędy budować by żyło sie lepiej oczywiście ;]

  • wyciety

    Oceniono 8 razy 2

    Ludnosc z terenow zagrozonych nie powinna sie martwic.Dopoki rzadzi Komorowski z Tuskiem woda zachowa swoje wlasciwosci,.jak naplynie to i splynie.Dlatego nie mozemy pozwolic,aby wladze przejal PIS,bo przy nich waly rozmiekaja.

  • rakowiakk

    Oceniono 7 razy -3

    I jak zwykle, według PISodebili, wina leży po stronie Tuska.

  • szpak.nie

    Oceniono 15 razy 1

    Donek przyjedzie, lecz po obiedzie, najpierw się naje, naje do syta, potem zatroska, potem zapyta, potem odleci na kolacyję, znów trochę poje, trochę wypije, Bąka wypuści, w szafie się schowa, znowu przyleci, znów będzie mowa, potem pomyśli nad Chińczykami, czy bie warto ich ściagnąć czasami, by ryż sadzili na rozlewisku, potem zatroska się tak na pysku, coś tam doradzi, coś tam podpowie, mądrze podrapie - po rudej głowie, zatrudni w URMie nowe eksperty, a ci napiszą raportów sterty, że zbiory szczawiu nie zagrożone, że premie słone są wypłacone, że każdy kto był tu przy korycie, jest ustawiony na całe życie, że w związku z tym ot tak ogólnie, żeje się w Polsce miło, szczególnie krewnym, Bąkom, znajomym i partyjniakom niezastąpionym w tej trudnej chwili - przyklaśnie wtedy stado debili.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje