Ks. Mirosław P. odmawia zeznań w procesie ws. handlu kościelną ziemią

dt, PAP
11.04.2013 13:41
Sąd

Sąd (Fot. Wojciech Surdziel/ Agencja Gazeta)

Były współprzewodniczący Komisji Majątkowej ks. Mirosław P. odmówił przed katowickim sądem złożenia zeznań w procesie dotyczącym handlu kościelną ziemią. Argumentował, że naruszyłoby to jego prawo do obrony w innym procesie, dotyczącym Komisji Majątkowej, w którym jest jednym z oskarżonych.
Sąd ma dziś zdecydować, czy temu świadkowi przysługuje prawo do odmowy zeznań. Przed katowickim sądem odpowiada wymieniany w rankingach najbogatszych Polaków Jacek D. i członkowie jego rodziny. Prokuratura zarzuca im nabywanie kościelnej ziemi z naruszeniem prawa pierwokupu. Proces rozpoczął się w kwietniu ub. roku. Oskarżeni oświadczyli wówczas, że nie przyznają się do stawianych im zarzutów. Uważają, że ziemia była kupowana całkowicie legalnie.

Ks. P. jest jednym z oskarżonych w procesie dotyczącym nieprawidłowości w Komisji Majątkowej, który w środę ruszył przed krakowskim sądem. Odpowiada za narażenie na szkody skarbu państwa. Dziś, wezwany w charakterze świadka w katowickim procesie, oświadczył, że odmawia zeznań. Argumentował, że byłby pod odpowiedzialnością karną zmuszony do składania zeznań przeciwko sobie, co naruszałoby jego prawo do obrony. Świadek powołał się na przepis procedury karnej, który umożliwia odmowy złożenia zeznań osobom oskarżonym o współudział w przestępstwie. Prokuratura uważa, że w tym przypadku nie ma o tym mowy, bo świadek i oskarżeni nie mają wspólnych zarzutów. Sąd jeszcze dzisiaj ma zdecydować, czy P. może odmówić zeznań.

Ksiądz odmawia składania zeznań

W marcu podobne stanowisko jak ks. P. zaprezentował inny świadek - były pełnomocnik instytucji kościelnych Marek P., także oskarżony w krakowskim procesie. Oświadczył, że nie złoży zeznań, bo w innej sprawie ma zarzuty współudziału w przestępstwie z osobami zasiadającymi na ławie oskarżonych. Decyzja w sprawie przesłuchania P. zapadnie w czerwcu, po analizie akt jego sprawy.

Oskarżonym w katowickim procesie zarzucono wyłudzenie poświadczenia nieprawdy poprzez uzyskiwanie dokumentów, które miały stwierdzać, że mieszkają pod określonym adresem. Jak podaje prokuratura, było to konieczne, aby w myśl Ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego mieć status rolnika indywidualnego i nabywać nieruchomości rolne z pominięciem osób uprawnionych, czyli dzierżawców tych nieruchomości lub Agencji Nieruchomości Rolnych, którym przysługiwało prawo pierwokupu.

Oskarżony o działanie na szkodę skarbu państwa

Ks. Mirosław P. w krakowskim procesie jest oskarżony o działanie na szkodę skarbu państwa i poświadczenie nieprawdy w dokumencie. Zdaniem śledczych w 2008 r. brał udział w przyznaniu Towarzystwu Pomocy dla Bezdomnych im. św. Brata Alberta 44 ha w Zabrzu-Mikulczycach, mimo że operat szacunkowy (określający wartość nieruchomości na ok. 6,6 mln zł) nie został przez pełnomocnika Towarzystwa przedłożony komisji, co uniemożliwiło weryfikację prawidłowości wyceny. Zdaniem prokuratury skarb państwa stracił na tym ok. 27,7 mln zł, ponieważ operat był nierzetelny, a rzeczywista wartość nieruchomości wynosiła 34,3 mln zł, a nie 6,6 mln.

Drugi zarzut wobec ks. P. dotyczy przyznania Towarzystwu 14 ha w Zabrzu-Rokitnicy bez zweryfikowania prawidłowości wyceny, przedłożonej przez pełnomocnika Towarzystwa. W operacie wartość tej nieruchomości została wyliczona na 407 tys. zł, tymczasem rzeczywista wartość wynosiła ponad 5,94 mln. Szkodę skarbu państwa w tym przypadku prokuratura ocenia na 5,5 mln zł.

Komisja Majątkowa, która przestała istnieć na początku marca 2011 r., przez przeszło 20 lat decydowała o zwrocie Kościołowi katolickiemu nieruchomości skarbu państwa. Od jej orzeczeń nie przysługiwały odwołania. Komisja od 1989 r. przekazała stronie kościelnej ponad 65,5 tys. ha i 143,5 mln zł rekompensat. Rozpoznała ponad 2,8 tys. wniosków. Według mediów wartość zwróconego majątku sięgała 5 mld zł.

Decyzja o likwidacji Komisji miała związek z krytyką jej działalności: media podawały, że nie weryfikowano wycen gruntów przedstawianych przez rzeczoznawców Kościoła - miały być zaniżane.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (82)
Zaloguj się
  • jerzysm42

    Oceniono 176 razy 172

    Przestępca może zawsze odmówić składania zeznań, ale to powinno wpłynąć na wysokość kary.
    Mam nadzieję, że znajdzie się sędzia, który sprawiedliwie osądzi krętacza.
    Kiecka powinna być elementem obciążającym, bo chyba klecha ślubował uczciwość, a nie tylko wierność watykańskim ewangeliom.(oszukuj i kradnij co możesz).

  • apolis

    Oceniono 163 razy 159

    Po raz kolejny potwierdza się, że jeden katolicki ksiądz potrafi dla sekularyzacji zrobić więcej niż stu Palikotów... Oby tak dalej, panowie...

  • fakiba

    Oceniono 115 razy 113

    Szkoda że już nie stosują metod świętej inkwizycji a może dla klechy zrobić wyjątek ?

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 101 razy 95

    A frajerzy dalej wierzą w bajki o chodzeniu po wodzie - trzeci świat to mało powiedziane!

  • e-komentarz

    Oceniono 89 razy 87

    Odmówił bo "swoich" nie wypada sypać.
    A nóż powiedziałby więcej niż dowiedzie Temida...

  • prawnikstarogard

    Oceniono 84 razy 82

    Bogo żle przesłuchujecie i tyle!!~!!Za takie przekręty jakie miały miejsce w komisji majatkowej to delikwentów powinno się przesłuchiwać za pomocą metod jakie Jankiesi stoswali wobec talibów-WATERBOARDING i ten klecha wyśpiewa wszystko jak na spowiedzi!!!!!!

  • mimorak

    Oceniono 78 razy 76

    Przecież księdza może sądzić tylko Bóg.No chyba że też przed nim odmówi zeznań.

  • endrju1521

    Oceniono 62 razy 50

    Nie może zeznawać, bo to tajemnica spowiedzi.

    To tak, jak tajemnica dziennikarska, lekarska, adwokacka, państwowa...

    Tylko że z tych, sąd może zwolnić,

    a tajemnica spowiedzi, to święta rzecz...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX