Kaczyński: Dziękuję Radiu Maryja i "niezależnej prasie". Marta Kaczyńska: Dziękuję, że jesteście

11.04.2013 00:04
Po wieczornej mszy i "marszu pamięci" przed Pałacem Prezydenckim po raz drugi tego dnia głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Mówił o tym, że nie można pozwolić na "kłamstwo smoleńskie". - Musimy działać konsekwentnie, (...) gdy przyjdą wybory, to z całą pewnością zwyciężymy - zwracał się do zebranych. Do zgromadzonych przed Pałacem przemówiła także Marta Kaczyńska
Przemówienie Kaczyńskiego było kolejnym tego dnia. Wcześniej zebrani przed Pałacem Prezydenckim uczestniczyli w mszy świętej w warszawskiej archikatedrze św. Jana - odprawionej w intencji ofiar katastrofy - a później w "marszu pamięci" przeszli pod Pałac Prezydencki.

- Ten dzień - zwracał się do zebranych Kaczyński - 10 kwietnia 2013, pokazał z całą pewnością, że polski obóz patriotyczny jest w stanie obronić Polskę przed kłamstwem, obronić naszą godność, suwerenność, obronić Polskę godną, silną, sprawiedliwą. Dziś jestem pewniejszy niż kiedykolwiek w ciągu tych ostatnich trzech lat, że zwyciężymy - mówił Kaczyński.

- Zwyciężymy! - skandowali zgromadzeni na Krakowskim Przedmieściu.

"Ogromny wkład Radia Maryja"

Kaczyński mówił o "wielkim, choć zróżnicowanym ruchu", w który "ogromny wkład wnosi Radio Maryja oraz niezależna prasa z 'Gazetą Polską', klubami 'Gazety Polskiej', Ruchem im. Lecha Kaczyńskiego, Solidarnymi 2010 oraz Prawem i Sprawiedliwością".

Dziękował "tym wszystkim, którzy przez te lata pozostali wierni". - Dziękuję tym, którzy podejmowali decyzje zgodnie z podstawową zasadą, że najważniejsza jest miłość ojczyzny, która (...) oznacza także miłość prawdy - mówił Kaczyński.

- Tu jesteśmy razem, mamy poczucie siły. Ale nasi przeciwnicy tu, w Polsce, i ci z zewnątrz też są silni, bardzo silni, i chcą zrealizować swoje zamiary. Nie pozwolimy im na to, nie pozwolimy na to, aby Polskę upokorzyć, ostatecznie zniszczyć. Przede wszystkim w tym momencie naszej historii musimy nie pozwolić na smoleńskie kłamstwo. (...) Jesteśmy coraz bliżej prawdy. Idziemy pod górę, trudną drogą, rzucają nam kłody pod nogi, ale mimo wszystko idziemy. Ostatnie dni przyniosły kolejne dowody, że ten marsz jest skuteczny - ocenił prezes PiS.

"Przyciśnięta władza..."

Jego zdaniem w ostatnim czasie można zaobserwować "coraz to nowe ustępstwa ze strony władzy". - Bo władza przyciśnięta musi się cofać. Tylko musimy działać konsekwentnie, zdecydowanie, w jednym kierunku. Jeżeli będziemy o tym wiedzieć (...), także wtedy, gdy przyjdą wybory, to z całą pewnością zwyciężymy. (...) Wyjdzie na jaw cała prawda o tym, co się stało, a z tej prawdy będzie budowana Polska taka, jakiej chcemy - mówił Kaczyński.

Ocenił też, że choć prezydent Lech Kaczyński nie może być "przywódcą obozu patriotycznego, to jest jego patronem". - Bądźcie pewni w tym wielkim tłumie, że zwyciężymy. Ale bądźcie pewni także wtedy, kiedy wrócicie do swoich domów. (...) Będziemy mieli wielką Polskę, bo jesteśmy wielkim narodem - powiedział Kaczyński.

"Trwajcie dalej"

Głos zabrała również córka zmarłej pary prezydenckiej Marta Kaczyńska. Dziękowała zgromadzonym na Krakowskim Przedmieściu, a także tym, którzy "w innych miastach Polski pamiętają o tym, co zdarzyło się 10 kwietnia 2010 r.". Przekonywała, że "prawda jest potrzebna każdemu z nas, wszystkim Polakom, całemu państwu". - Trwajcie dalej! - zwróciła się do zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu.

Później zabrała głos Ewa Kochanowska, wdowa po rzeczniku praw obywatelskich Januszu Kochanowskim. Przekonywała, że po trzech latach od katastrofy ciągle "nie ma odpowiedzi, dlaczego odstąpiono od procedur, które powinny być zastosowane przy badaniu katastrof samolotów państwowych".

Chcemy "powrotu krzyża z internowania"

Szefowa warszawskich klubów "Gazety Polskiej" Anita Czerwińska w imieniu zebranych odczytała apel, w którym znalazło się m.in. żądanie postawienia w centrum Warszawy pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W apelu była też mowa o "powrocie z internowania krzyża pamięci". Zawarto tam też żądania "uczciwego śledztwa w sprawie katastrofy", odsunięcia od władzy sprawujących ją polityków, a także powstania "listy hańby narodowej", na której mieliby się znaleźć się m.in. dziennikarze nieuczciwie opisujący kwestie związane z katastrofą smoleńską.

Część zebranych przed Pałacem Prezydenckim po wysłuchaniu przemówień i modlitwie przeszła pod Kancelarię Premiera. Przy dźwiękach bębnów skandowano: "Oddajcie samolot, zabierzcie Donalda", "Smoleńsk pomścimy, rząd obalimy", "Nie ma stoczni, nie ma łupków, jest Platforma i rząd głupków", "Komorowski won do Moskwy. Tusk, Schetyna do Berlina", "Nigeria ci nie pomoże, ty dyktatorze", "Donald dziki uciekł do Afryki".

Zobacz także
Komentarze (216)
Zaloguj się
  • beretzantenka

    Oceniono 329 razy 291

    Dziekowali sobie nawzajem a w ostatnie scenie byl pokazany pieknie oswietlony Palac .
    Niestety nie podziekowali prezydentowi Komorowskiemu za te iluminacje , nie podziekowali
    prezydent miasta , miejskim sluzbom ( jedynie pisowskim ) , nie przeprosili mieszkancow
    stolicy za utrudnienia ... po prostu dzicz !

  • dundrub

    Oceniono 325 razy 291

    Taka masa demagogii i populizmu w jednym przemowieniu jest przerażająca. Naprawdę.

  • orion57

    Oceniono 299 razy 265

    My Panu i PiS też dziękujemy od lat, proszę uszanować nasze wybory i powiem to Panie Kaczyński słowami Pana śp. brata "spieprzaj dziadu".

  • iwona-maria2108

    Oceniono 219 razy 207

    To już będzie siódme zwycięstwo z kolei!!! Możesz marzyć, Kaczyński - tylko to ci zostało!

  • atlas41

    Oceniono 209 razy 181

    To jest chore

  • jarzebiaknaczczo

    Oceniono 91 razy 87

    Strach pomyśleć, że ten oddział trwale zaburzonych może kiedyś odzyskać władzę. Znów pojdę głosować ze strachu. Niech to jasna cholera!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje