Ambasador Polski o wraku: To, że jest w Rosji dla rodzin ofiar jest nie do przyjęcia

10.04.2013 12:22
Miejsce katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem

Miejsce katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)

Ambasador RP w Federacji Rosyjskiej Wojciech Zajączkowski upomniał się o zwrot wraku polskiego Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Ambasador podkreślił, że jest to problem wzajemnego zaufania między Polską i Rosją.
Zajączkowski uczynił to w wywiadzie dla opozycyjnej "Nowej Gaziety", który ukazał się w jej najnowszym wydaniu. - W zasadzie strona rosyjska zgodziła się przekazać Polsce wrak, jednak dopiero po zakończeniu swojego śledztwa. My uważamy, że ponieważ upłynął już trzeci rok od katastrofy i że czynności śledcze związane z badaniem fragmentów samolotu zostały przeprowadzone, to nie ma żadnego uzasadnienia dla tego, by wrak znajdował się w Smoleńsku - oświadczył ambasador.

"Przypomnijmy sobie długie kolejki przed bramą ambasady RP"

Zajączkowski zaznaczył, że "dla wielu ludzi w Polsce, zwłaszcza dla rodzin ofiar katastrofy, jest to nie do przyjęcia i stwarza negatywne tło emocjonalne". Polski dyplomata ocenił, że sprawa wraku "to przede wszystkim problem wzajemnego zaufania, co obie strony powinny mieć na uwadze". - Albo kierujemy się ściśle formalnym podejściem i czekamy na ostateczne zamknięcie śledztwa, albo - wykorzystując istniejące możliwości prawne - decydujemy się na przyspieszenie biegu spraw - powiedział.

Zajączkowski zauważył również, że jeśli Polska i Rosja "wzajemnie nie ufają sobie w tak stosunkowo nietrudnych sprawach jak zwrot wraku samolotu, to jak mają sobie ufać w poważniejszych kwestiach". - Ten sam człowiek, który w poniedziałek zajmował się samolotem, w piątek może zająć się tarczą antyrakietową. I co wtedy? - oznajmił.

"Nowaja Gazieta" ze swej strony podkreśliła, że "katastrofa wstrząsnęła nie tylko Polakami, ale także Rosjanami". - Przypomnijmy sobie długie kolejki przed bramą ambasady RP, w których stali mieszkańcy Moskwy, pragnący wpisać się do księgi kondolencyjnej. I morze kwiatów wzdłuż ogrodzenia - wskazała.

"Eksperci MAK winą za katastrofę w całości obarczyli stronę polską"

Temat katastrofy smoleńskiej podjęła też rządowa "Rossijskaja Gazieta", publikując wywiad z prezes Federacji Rodzin Katyńskich Izabellą Sariusz-Skąpską. Redakcja wybiła, że w Katyniu straciła ona dziadka, a w Smoleńsku - ojca.

Z kolei rządowa agencja ITAR-TASS, zapowiadając środowe uroczystości w Warszawie i Smoleńsku, poinformowała, że "w Polsce katastrofę pod Smoleńskiem uważa się za tragedię w skali ogólnonarodowej". - Mimo że upłynęły trzy lata, śmierć prezydenta, jego małżonki, przedstawicieli władz państwowych, sił zbrojnych i wybitnych aktywistów społecznych nadal jest szeroko dyskutowana w mediach, a nawet staje się instrumentem wykorzystywanym w konfrontacji politycznej - przekazała agencja.

Inna państwowa agencja - RIA-Nowosti - w jednej z depesz, informujących o rocznicy smoleńskiej tragedii, podkreśliła, że eksperci z Polski i Rosji zgadzają się z wnioskami sformułowanymi przez Międzypaństwowy

Komitet Lotniczy (MAK), który badał katastrofę polskiego Tu-154M. Eksperci MAK winą za katastrofę w całości obarczyli stronę polską.

Zobacz także
Komentarze (41)
Zaloguj się
  • aprox99

    Oceniono 31 razy 11

    Tego wraku już dawno nie ma,został rozkradziony na złom dlatego nie ma czego żądać

  • milorex10

    Oceniono 29 razy 11

    Samolot winien rozbić się w Polsce. Wtedy wszystko byłoby pod nosem. Pytanie tylko jedno - na kogo zrzucić odpowiedzialność.

  • od-or

    Oceniono 18 razy 10

    w sprawie Casy nie było na kogo zwalic to zamietli pod dywan i juz natomiast tutaj czego to nie wymyślili ostatnia wersja to puszka po piwie a było :wielki wybuch ,sztuczna mgła ,krzywa brzoza żle podcięta , prawda jest taka że polecieli na wariackich papierach przy jasnych sygnałach że warunki tam nie pozwalają na lądowanie no ale Pan Lech Kaczynski już raz w Gruzji pokazał swoją nieodpowiedzialność.

  • stan-103

    Oceniono 22 razy 6

    Po co nam to złowisko?

  • sir_fred

    Oceniono 26 razy 6

    Po co rodzinom wrak? Nie słyszałem, żeby szczątki samochodów, w których giną bliscy, Polacy jakoś zbierali i coś z nimi robili. Szczątków słynnego autobusu z Francji też chyba nie ściągaliśmy... Ten tupolew to jakiś nowy, hipsterski fetysz? Pogrzeb mu urządzą? Przetopią podczas uroczystości poświęconej?

  • supertlumacz

    Oceniono 36 razy 6

    Ambasador RP w Federacji Rosyjskiej Wojciech Zajączkowski upomniał się o zwrot wraku polskiego Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Ambasador podkreślił, że jest to problem wzajemnego zaufania między Polską i Rosją. Zajączkowski uczynił to w wywiadzie dla opozycyjnej "Nowej Gaziety", który ukazał się w jej najnowszym wydaniu
    ..................................
    Ambasador RP jest dosłownie opluwany przez asystentki asystentów w różnych instytucjach Federacji Rosyjskiej i dlatego jest zmuszony prezentować oficjalne stanowisko rządu Rzeczpospolitej Polskiej w wywiadach dla opozycyjnej gazety.

    Uważam że póki tylko plują i biją go po twarzy taki sposób jest właściwy i odpowiada randze Polski na arenie międzynarodowej. Jednak gdyby posunęły się dalej (np. oddanie moczu lub kupki na twarz) powinien złożyć skargę , najlepiej do lokalnego przedstawicielstwa Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

  • piterpolander

    Oceniono 9 razy 5

    a po choinkę nam ten złom? Lepiej kasę, którą trzeba by wydać na tę operację przeznaczyć na jakiś szczytny cel, a nie dla zaspokojenia masochistycznych oczekiwań pislamu!

  • lugnian

    Oceniono 9 razy 5

    Mysle ze juz jest za pozno w tym roku zeby sie o wrak upominac. Wielkanoc juz byla i Grob Panski mozna w nim najwyzej dopiero za rok urzadzic.

  • endrju1521

    Oceniono 6 razy 4

    Wrak U-2, też do dziś jest w Rosji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje