Kownacki: Tusk ma pieniądze na nową komisję, a nie ma na to, żeby przeprosić Ewę Błasik

10.04.2013 09:14
- Dziwię się, że premier Donald Tusk ma pieniądze na to, żeby organizować komisję Millera na nowo, a nie ma na to, żeby przeprosić panią Ewę Błasik - powiedział w Radiu RMF FM Bartosz Kownacki, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Poseł PiS dodał też, że jego zdaniem doszło do sfałszowania raportu Jerzego Millera. Zapowiedział w tej sprawie złożenie zawiadomienia do prokuratury
- Czy spór na temat roli generała Andrzeja Błasika i jego obecności w kokpicie znajdzie jakiś finał sądowy? - pytał Kownackiego Konrad Piasecki. - Mam nadzieję, że tak. Prowadzimy w tym zakresie prace i prawdopodobnie będzie skierowane zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, którzy wpadli na pomysł, aby na podstawie kontekstu sytuacyjnego wmontować pana generała Błasika do kokpitu. Jestem przekonany, że doszło do sfałszowania raportu Jerzego Millera czy też opinii, na których został oparty - zaznaczył poseł PiS.

- Celowo i złośliwie sfałszowali (funkcjonariusze publiczni - red.) ten raport? - dopytywał Piasecki. - Na pewno zrobili to ze swojej niekompetencji, pod przemożnym wpływem Rosjan, chcąc na siłę - skoro już Rosjanie ustalili, że pan generał jest - go tam wmontować - powiedział Kownacki.

Kownacki: Dziwię się, że Tusk nie ma pieniędzy na to, aby przeprosić Ewę Błasik

Poseł PiS zaznaczył, że rodzinie generała Błasika należą się przeprosiny, dlatego "prawdopodobnie będą pozwy cywilne przeciwko Skarbowi Państwa w związku z tym raportem (Millera - red.) i koniecznością jego sprostowania".

- Dziwię się, że premier Donald Tusk w momencie, kiedy raport całkowicie zaczyna się rozpadać, ma pieniądze na to, żeby organizować komisję Millera na nowo (chodzi o zespół Macieja Laska - red.), płacić jej i próbować walczyć z innymi ustaleniami, a nie ma pieniędzy na to, żeby przeprosić panią Ewę Błasik - dodał Kownacki.

Kownacki: To PiS poniósł największe straty. Nasze emocje można usprawiedliwić

Kownacki, pytany, czy widzi szanse na to, aby tragedia smoleńska kiedyś przestała dzielić Polaków, stwierdził: - Ja bym chciał, żeby tak było i miałem taką nadzieję 10 kwietnia (2010 r. - red.), że to wszystko się zmieni, sposób funkcjonowania polskiej polityki ulegnie zmianie... Niestety, stało się inaczej i ja dostrzegam tę winę szczególnie w politykach Platformy - zaznaczył poseł PiS.

- A dostrzega pan tę winę też po stronie PiS? - pytał Piasecki. - Być może powinniśmy być bardziej wyrozumiali, ale proszę zwrócić uwagę, że to jednak PiS poniósł największe straty i trzeba być dla nas o tyle wyrozumiałym, że te emocje tutaj, wśród rodzin, wśród bliskich, są dużo większe. Mam wrażenie, że niektórzy to celowo i cynicznie wykorzystują właśnie przeciwko PiS - tłumaczył Kownacki. Pytany, czy nie widzi cynizmu po stronie PiS, odparł: - Na pewno są emocje, na pewno jest wzburzenie tym, co się stało, i tym, jak się zachowuje władza. Tak jak mówiłem - to (zachowanie polityków PiS - red.) można usprawiedliwić, to można zrozumieć. Natomiast cynicznego rozgrywania tej sprawy przez drugą stronę ja nie jestem w stanie zaakceptować - stwierdził polityk.

Tagi:

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX