Romowie zostali w swoich altankach. Miasto idzie do sądu

09.04.2013 12:28
Pierwszą cichą próbę likwidacji tego koczowiska miasto podjęło rok temu

Pierwszą cichą próbę likwidacji tego koczowiska miasto podjęło rok temu (Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta)

Dziś mija termin, jaki miasto dało Romom z ul. Kamieńskiego na opuszczenie koczowiska. Romowie nadal tam mieszkają. Miasto zamierza skierować sprawę do sądu.
Rodziny rumuńskich Romów, od kilku lat żyjące na terenie dawnych ogródków działkowych przy ul. Kamieńskiego, nie opuściły tego miejsca, mimo że dziś mija termin wyprowadzki narzucony im przez miasto, które jest właścicielem terenu. W 15 barakach mieszka tam około 50 osób, głównie dzieci.

Siłą ich nie ruszą

- Nie będziemy stosować żadnych rozwiązań siłowych. Po prostu skierujemy sprawę na drogę sądową - zapowiada Magdalena Okulowska z biura prasowego urzędu miejskiego. Dopiero sąd może zarządzić eksmisję.

Przypomnijmy, że przed świętami wielkanocnymi Romowie otrzymali dwa pisma podpisane przez wiceprezydenta Wojciecha Adamskiego. W pierwszym była mowa o tym, że mają opuścić teren, w przeciwnym razie grozi im przymusowa eksmisja. W drugim z pism urzędnicy straszą grzywnami. - Ale to nie straż miejska będzie naliczać grzywny. Tę sprawę także rozstrzygnie sąd - mówi Okulowska.

Straż miejska przyjedzie i odnotuje

W środę na koczowisku ma się pojawić straż miejska - sporządzą oficjalną notatkę, że Romowie nadal tam są. Następnie miasto powiadomi policję, że doszło do wykroczenia. to będzie podstawą do wszczęcia postepowania. Przypomnijmy, że za koczującymi we Wrocławiu Romami ujęło się Amnesty International - w ubiegłym tygodniu organizacja wezwała ludzi na całym świecie do pisania listów w obronie wysiedlanych. Listy mają trafiać do prezydenta Rafała Dutkiewicza i ministra pracy i polityki społecznej.

List do prezydenta Dutkiewicza napisali też sami mieszkańcy koczowiska (z pomocą organizacji pozarządowych i tłumacza języka romani)- proszą w nim o pomoc i zrozumienie ich trudnej sytuacji.

- Odpowiedź na list jest przygotowywana - mówi Okulowska.

Już raz ich wyrzucali

Rok temu miasto po raz pierwszy próbowało zlikwidować koczowisko. O 6 rano na teren obozowiska wjechali: policja, straż miejska, straż graniczna i przedstawiciel miejskiego ośrodka pomocy społecznej. Powiedzieli mieszkańcom, że będą "sprzątać teren". Wtedy jednak koczowisko ocalało.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (23)
Zaloguj się
  • 1965mario

    0

    otoczyć Cyganów czołgami i miotaczami ognia podpalić koczowisko. a potem wszystkich wystrzelać i rozgnieść czołgami . i po kłopocie. Cygani to zawsze będą Cyganami. jedyna słuszna droga to totalna likwidacja. Hitler miał rację.

  • ulebyk

    0

    A może pupilki Blumsztajna i jego gwardia przyboczna, reklamowani przez Wyborczą anarchiści, którzy ogłosili akcję solidarnościową z Cyganami zaproszą ich do zamieszkania squatach (również reklamowanych i dofinansowywanych przez lokalne politbiura Wyborczej)???
    Pokażą jacy są dobrzy, bo dofinansowaną zupkę rozdać raz na 3 miesiące to nie sztuka ale zająć się naprawdę tymi, których tak rzekomo bronią... ?

  • stan-1

    Oceniono 2 razy 2

    Polaka to by dawno wywalili i dzieci odebrali bo nie mają warunków, a się cackają.

  • petronella.kozlowska

    Oceniono 1 raz 1

    pragne zauwazyc ze Romowie sa obywatelami Rumunii co wprawdzie jest wspomniane w tekscie, ale nie zostalo rozwiniete ze wzgledu na poprawnosc polityczna.
    Jezeli obywatele Rumunii znajduja sie w Polsce nielegalnie, to nalezy ich wydalic do kraju pochodzenia,
    przedtem tez zawiadomic ich ambasade lub konsulat.
    Rumunia i Bulgaria otrzymuja z kasy UE miliardy euro dla mniejszosci etnicznych.

    Gdzie laduja te pieniadze?

  • alexy-dwa

    Oceniono 1 raz 1

    Z brudasami jak na razie tylko Francja sobie poradziła.Mnie tych złodziei nie jest szkoda .

  • alexy-dwa

    Oceniono 11 razy 11

    Jak nazywa się Cygan handlujący na bazarach kradzionymi płytami kompaktowymi ? - CD-ROM

  • qulqa

    Oceniono 12 razy 12

    AI strzela sobie w stopę.
    Jeżeli jest akcja pisania listów w obronie nielegalnie przebywających obywateli UE, zajmujących nielegalnie teren, nie przestrzegających prawa Polski, którym nie grożą w swoim kraju żadne prześladowania i którzy utrzymują się głównie z żebractwa, którzy są w Polsce bezpłatnie leczeni itp. - gdzie tu miejsce dla AI ?

    Może i inne listy, do pisania których AI namawia, też są tak straszliwie naciągane ? Może podawane dane nie są zgodne z prawdą - jak tutaj ?

    AI, straciliście moje poparcie.

  • alfa59dix-sept

    Oceniono 4 razy 2

    odeslac do ,rumunii, !!!!

  • panjegoziom

    Oceniono 5 razy 3

    Szkoda, że autor artykułu nie napisał, o jakie miasto chodzi. Nagminny błąd na łamach internetowego wydania GW.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje