"Komsomolska Prawda": Wrak wywołuje niezdrowe podniecenie polskich politykierów

09.04.2013 09:25
Gdański pochód na czele z transparentem z żądaniami przetransportowania wraku samolotu do Polski. Po dwóch latach wrak Tu-154 nadal znajduje się w Smoleńsku w II rocznicę katastrofy smoleńskiej

Gdański pochód na czele z transparentem z żądaniami przetransportowania wraku samolotu do Polski. Po dwóch latach wrak Tu-154 nadal znajduje się w Smoleńsku w II rocznicę katastrofy smoleńskiej (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

Uważany za prokremlowski dziennik "Komsomolska Prawda" zarzuca Polsce opóźnianie śledztwa w sprawie katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem i wykorzystywanie tego do atakowania Rosji. "Próbuje się rozdmuchać z tragedii nowy konflikt, wstrząsając powietrze "demaskatorskimi sensacjami", które po weryfikacji okazują się kolejną figą" - czytamy w gazecie. Zarzuty są bezpodstawne - odpowiada Prokuratura Generalna RP.
Ta wielkonakładowa gazeta podkreśliła, że oskarżenia pod adresem Rosji w związku z katastrofą smoleńską formułują "nie tylko ci, którzy pragną na skandalu zbić kapitał polityczny z myślą o przyszłych zdobyczach, ale także obecni przywódcy i urzędnicy państwa".

"Komsomolska Prawda" zauważa, że nawet własne błędy i niedopatrzenia strona polska usiłuje przerzucić na stronę rosyjską. Jako przykład wymienia "pomylenie ciał ofiar katastrofy podczas ich rozpoznawania". Rosyjski dziennik konstatuje też, że "wrak samolotu Kaczyńskiego do tej pory wywołuje niezdrowe podniecenie wśród polskich politykierów".

Rok w rok ataki na Rosję

- Co roku przed 10 kwietnia Rosja staje się obiektem kolejnego ataku ze strony Polski. Przypomnijmy, że właśnie w tym dniu 2010 roku w trakcie podchodzenia do lotniska w Smoleńsku rozbił się prezydent tego kraju Lech Kaczyński razem z towarzyszącymi mu osobistościami. Przeprowadzono niezależne badanie katastrofy, odpowiedziano na wszystkie pytania i stwierdzono winę załogi - pisze "Komsomolska Prawda".

Kolejne sensacje. I nic z nich nie wynika

- Jednak z godną pozazdroszczenia systematycznością w Warszawie próbuje się rozdmuchać z tragedii nowy konflikt, wstrząsając powietrze albo "demaskatorskimi sensacjami", które po weryfikacji okazują się kolejną figą, albo inicjatywami wychodzącymi za ramy rozsądku - dodaje.

Zdaniem gazety "polskie władze na wszelkie sposoby opóźniają finał tej historii, wyszukując coraz to nowsze preteksty do tego, by nie dopuścić do zamknięcia sprawy". - Dopóki się ciągnie, dopóty są powody do oskarżania Rosji o wszelkie grzechy, nawet te wyssane z palca - wskazuje.

"Komsomolska Prawda" odnotowuje, że "w samej Polsce w związku z tą tragedią dzieją się dziwne rzeczy". - Najpierw próbował popełnić samobójstwo prokurator, który uczestniczył w śledztwie w sprawie katastrofy. Następnie powieszonego w swoim domu nieoczekiwanie znaleziono inżyniera pokładowego z załogi Jaka-40, który wylądował przed samolotem Kaczyńskiego - wyjaśnia.

Historia ze śmiercią Kaczyńskiego wykorzystywana "z przyjemnością"

Dziennik zaznacza, że "inżyniera pokładowego strona polska próbowała wykorzystać do oskarżenia rosyjskich kontrolerów lotów o to, iż ci rzekomo zezwolili Jakowi-40 zejść do wysokości 50 metrów, choć absolutnie w żadnym z nagrań rozmów kontrolerów liczba 50 lub bliska jej nie pada". "100 metrów - i basta!" - pisze "Komsomolska Prawda".

"Historia stosunków rosyjsko-polskich jest kompotem, w którym występują wszystkie smaki, z wyjątkiem słodkiego. Historia ze śmiercią delegacji Kaczyńskiego z przyjemnością wykorzystywana jest w Polsce, nie bacząc na to, że rosyjskie władze zdobyły się na bezprecedensową otwartość i przejrzystość w badaniu" - podkreśla prokremlowska gazeta.

Polska prokuratura: To bezpodstawne zarzuty

- Zarzuty wobec polskiej prokuratury są bezpodstawne - powiedział rzecznik Prokuratury Generalnej prok. Mateusz Martyniuk. Podkreślił, że polska prokuratura wojskowa na bieżąco realizuje wnioski strony rosyjskiej o pomoc prawną i przekazuje jej materiały własnego postępowania ws. katastrofy. - Tempo polskiego postępowania jest uzależnione od wielu czynników, z których najważniejsze są: oczekiwanie na kompleksową opinię polskich biegłych oraz na realizację pomocy prawnej ze strony Rosji - dodał.

Martyniuk zwrócił też uwagę, że podczas niedawnej wizyty w Rosji prokurator generalny Andrzej Seremet wysłuchał informacji o stanie postępowania rosyjskiego. - Strona rosyjska zna zaś stan naszego postępowania i jego ograniczenia - oświadczył.

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (89)
Zaloguj się
  • zigzaur

    0

    Jedna wielka ściema, że niby Rosja krytykuje Macierewicza, Kaczyńskiego i innych.
    Przypomnijmy, że to właśnie kaczki nie chciały, aby Polska weszła do UE i NATO. Na Kremlu również nie chciano.

  • marian8-1960

    Oceniono 4 razy 2

    "Komsomoska Prawda", to g... prawda, już sam tytuł gazety świadczy, że Rosja niedaleko odeszła od czasów Związku Radzieckiego.
    Potwierdza to też sposób pisania i manipulacji opinią publiczną, tym razem polską.

  • representation1

    Oceniono 4 razy 0

    Czy smoleńscy komsomolcy piją wódkę za złom ze Smoleńska?
    ----------------------------------------------------------------------------------------
    O rozkradaniu resztek wraku dowiecie się tylko z filmu Anity Gargas.

    Okazuje się, że znaczną część drobnych metalowych części wraku tupolewa wykradli już smoleńscy złomiarze. Chyba nikt nie sądzi, że Rosjanie będą starannie strzegli zrabowanej własności. Tupolew idzie na rosyjską wódkę.

    Natomiast film NG jest żenujący. Każdy kto zna mentalność Rosjan, ich bałagan, partactwo, kłamliwą propagandę, itp. ten skrzywi się z obrzydzeniem, widząc obrazki pokazujące rzeczowych, zaangażowanych i zatroskanych śledczych z MAK oraz wymuskaną i znakomicie wyposażoną wieżę kontroli lotów w Smoleńsku. To jest po prostu kpina. Żaden uczciwy Polak znający historię nie da się nabrać na takie brednie.

    Kłamliwy film NG "Śmierć prezydenta" przekazuje w świat fałszywy obraz. W filmie powiedziane jest, że Prezydent leciał na obchody "kontrowersyjnej" rocznicy. Jaka to jest "kontrowersyjna" rocznica?! Kto podrzucił taki tekst? Skąd producenci tego filmu wiedzieli, że to tak trzeba przedstawić? Można dopowiedzieć, że najprawdopodobniej od strony rosyjskiej, bo tam sprawa zbrodni katyńskiej rzeczywiście wciąż budzi kontrowersje. A kto wpadł na pomysł pokazania akcji na normalnej wieży, zamiast w rozlatującym się baraku? Też chyba bezczelni rosyjscy komsomolcy . Ten film to kompromitacja.

  • bronek_pierdola

    Oceniono 1 raz 1

    Lemingi rzadowe opozniaja, niemozliwe !

  • blue911

    Oceniono 4 razy 0

    Polacy wszedzie musza sie skompromitowac. Takie geny.

  • 123456ag

    Oceniono 3 razy 1

    >>>Strona polska w kontaktach ze stroną sowiecką natrafiała i musiała pokonywać liczne silne bariery nietechniczne podczas prowadzonego dochodzenia. W czasie egzekwowania realizacji zaleceń powypadkowych strona sowiecka przekazywała szereg dokumentów podpisywanych przez wysoki szczebel zarządzania, których treść zawierała oczywiste nieprawdy na temat katastrofy. <<<
    >>>Wbrew temu co podano w oficjalnym komunikacie, że w czasie prac obecni byli specjaliści ze strony producenta samolotu i silników, oraz że udostępnili oni wszelkie niezbędne materiały badawcze[30], w rzeczywistości komisja nie otrzymała od producenta żadnych danych z wyjątkiem standardowych materiałów pomocniczych dla załogi i obsługi technicznej <<<
    To o innej katastrofie - 1987 rok, Ił 62, Las Kabacki.
    Znając te fakty (a przynajmniej powinien) pan Tusk oddał śledztwo całkowicie i bezwarunkowo w ręce Rosjan, nie zastrzegając dla strony polskiej jakiegokolwiek udziału w nim ani dostępu do dowodów.
    Wbrew Konwencji Chicagoskiej, na która się powołał !

  • bogda35

    0

    bezprecensowa otwartośc i przejrzystośc badan strony rosyjskiej Polska doswiadcza od tylu lat- że ,droga redakcjo Komsomolskiej Prawdy - moglibysc sie zdobyc sie na jakis mniej oklepany slogan. Wiecej fantazji- towarzysze !

  • boikot80

    0

    jak jeszcze raz uslysze katastrofa smolenska,albo polacy nic sie nie stalo to zarzygam sie na smierc.kurcze ile mozna tych bredni wysluchiwac?

  • konrad.ludwik02

    0

    W ramach swojego postępowania, strona rosyjska mogłaby Polsce choć zwrócić zarekwirowany telefon satelitarny Tupolewa i udostępnić zapis ostatniej rozmowy przeprowadzonej przez niego!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje