Coraz więcej Brytyjczyków na kontraktach zerowych

09.04.2013 06:24
Urząd pracy

Urząd pracy (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

Coraz więcej Brytyjczyków, również tych, którzy pracują w sektorze medycznym, placówkach oświatowych i w mediach, pracuje na kontraktach zerowych - wynika z przeglądu brytyjskiego rynku pracy. W ramach takich umów nie płaci się m.in. za urlopy.
Zobacz także
Komentarze (87)
Coraz więcej Brytyjczyków na kontraktach zerowych
Zaloguj się
  • amur-49

    Oceniono 1 raz 1

    Od kiedy padła "komuna" (do czego sam się też przyczyniłem), jestem niejako z natury propaństwowcem. Ale (wyjątkowo) w tej sprawie, żeby sprzed pazernych pysków współczesych "właścicieli niewolników" wydrzeć ich pieprzone umowy śmieciowe, gotów jestem wyjść na ulicę. Pod warunkiem jednak, że związkowe pasibrzuchy nie zrobią z tego jedynie przylepki podczas demonstracji o zachowanie przywilejów jakiejś mocnej grupy zawodowej, a tak się najczęściej dzieje. Wracając zaś do merituum: Rzekomą potrzebę umów śmieciowych tłumaczy się tym, że rezygnacja z nich spowoduje zwalnianie pracowników przez przedsiębiorców. To totalna bzdura ! Zapotrzebowanie na siłę roboczą jest funkcją popytu na produkty i usługi. Przedsiębiorca ma określoną pulę zamówień na swój produkt / usługę i zatrudnia tylu pracowników ilu przy stosowanej przezeń technologii jest do wykonania zamówień niezbędne. Ani o jednego więcej, ani o jednego mniej.

  • womana

    Oceniono 2 razy 2

    Duch Thatcher czuwa...

  • pierwszy_poruszyciel

    Oceniono 4 razy 2

    Znam kilka osób pracujących na tego typu umowach - za każdym razem jest to ich wybór. Zarabiają dużo więcej od pracowników zatrudnionych 'na etacie' ale muszą się liczyć z tym, że nie mają płacone za urlopy czy że mogą być zwolnieni z dnia na dzień. Moja firma zatrudnia ich sporo, przez agencję pracy. Ale to dotyczy specjalistów. Tam gdzie w grę wchodzą pracownicy zarabiający pensję minimalną, tam agencja zapewnia normalne umowy - z krótkim terminem wypowiedzenia, ale z urlopami etc. Nie słyszałam o nikim zarabiającym pensję minimalną zatrudnionym na taką umowę...

  • vidi12

    Oceniono 30 razy 26

    Rewolucja coraz bliżej. Będą gilotyny, szubienice... będzie sprawiedliwość !!!

  • rekin.finansjery

    Oceniono 9 razy 7

    Dzieci kochane, nie porownujcie brytyjskiego rynku pracy i brytyjskiej gospodarki z polskim, bo narazacie sie na smiesznosc.

  • nom2072

    Oceniono 12 razy 4

    Autor wie ze gdzies dzwony bija ale nie wie gdzie. Otoz moj znajomy pracuje w podobny sposob ale to nazywa sie self employment czyli sam tworzy sobie miejsce pracy (inaczej: samozatrudniony), oczywiscie stawka jest o wiele wyzsza niz gdybybyl zatrudniony przez firme na umowe o prace, np. mechanik samochodowy 18 funtow/h. ilosc godzin nieograniczona czyli robi ile chce ale nie mniej niz 8 godzin dziennie. Jest ubezpieczony jako ze sam oplaca cos w rodzaju Polskiego ZUS-u. Z ta roznica ze Polski ZUS kosztuje chyba cos 1000 PLN a w Anglii 2.8 funta tygodniowo. Urlop nie jest mu oplacany ale i tak jest zadowolony bo jest w stanie odkladac co roku na 1-2 miesieczne wakacje.

    Takze lepiej zeby autor sprawdzil to co pisze albo znow powiew nowej propagandy mowiacej o tym ze inni maja gorzej i trzeba sie cieszyc z umow smieciowych.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 16 razy 2

    Gazeta ZNOW maci, i znow klamie, by porownac z soba nieporownywalne i Polaczkow-duraczkow oszukac, ze chodzi o to samo (kontrakty godzinowe to nie sa umowy smieciowe, jak bail nie jest wyjsciem za kaucja etc) W BUPA, w calym szkolnictwie i... Izbie Lordow (tudziez w radach nadzorczych spolek), a takze calej kupie innych firm i organizacji, bardzo oplaca sie pracowac na godziny, bo stawki zwykle b. wysokie. W tym systemie w BUPA pielegniarka z doswiadczeniem moze wyciagnac i 50 funtow na godzine, lekarz - kilkaset, chirurdzy plastyczni warci tysiace, nauczyciel szkoly sredniej i college'u - 150-180, wykladowca akademicki - minimum pare setek, a sa i tacy co maja...tysiace (np. Walesa, hehehe). Poprzegladajcie wy sobie oferty specjalistycznych agencji w UK, to polskie media przestana was dymac. A kuku!
    PS. Sa tu swiadkowie, ze raptem przedwczoraj do kogos mailowalam, ze w zwiazku z pewnymi planami marzy mi sie przejscie na uczelni z etatu na kontrakt godzinowy. Oby tylko uczelnia chciala...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje