Wyciek danych z serwerów KPRM? Jest śledztwo ABW i prokuratury

08.04.2013 13:14
Główna siedziba ABW

Główna siedziba ABW (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Prokuratura Okręgowa w Warszawie w porozumieniu z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi śledztwo w sprawie włamania w lutym na strony internetowe kancelarii premiera. Śledczy sprawdzają, czy doszło do wycieku danych z serwerów KPRM.
- Śledztwo wszczęto 26 marca z zawiadomienia Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i zostało powierzone do prowadzenia w całości Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jest prowadzone w kierunku przestępstwa kradzieży informacji - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura.

Śledztwo prowadzone jest w sprawie "dostępu przez nieuprawnione osoby do systemu teleinformatycznego KPRM w okresie od 4 do 27 lutego 2013 roku". Grozi za to do 2 lat więzienia.

Śledczy ustalają, czy doszło do ataku hakerskiego na strony internetowe kancelarii premiera, a jeśli tak, to kto za to odpowiada. - W ramach tego postępowania zwracamy się do operatorów teleinformatycznych o przesłanie danych osób, które wchodziły na strony KPRM i dokonywały tam jakichkolwiek modyfikacji - powiedział Ślepokura.

Hakerzy przejęli zawartość skrzynek pocztowych?

Na początku marca kancelaria premiera podała, że ABW sprawdza, czy doszło do "nietypowej aktywności" w systemie informatycznym KPRM. Podkreśliła zarazem, że poczta elektroniczna służy w niej do przesyłania informacji jawnych, a jej serwery pocztowe mają włączone szyfrowanie połączeń.

Kancelaria zapewniła wówczas, że jej system informatyczny jest pod bieżącą i systematyczną ochroną. W przesłanym komunikacie przyznano jednocześnie, że pod koniec lutego kancelaria premiera "pozyskała informację o możliwości nietypowej aktywności w systemie".

"To nie jest jednoznaczne z rzeczywistym wystąpieniem niepożądanego zdarzenia. Standardowo całą sytuację, włączając, czy rzeczywiście aktywność taka miała miejsce, wyjaśniają funkcjonariusze CERT ABW. Wiąże się to z czasowym ograniczeniem dostępu do internetu, który w części został zapewniony innym, niezależnym łączem" - podała KPRM.

Serwis Niebezpiecznik.pl, powołując się na kilka niezależnych źródeł, podał, że do sieci KPRM włamali się hakerzy. Informator serwisu twierdził, że przejęta została zawartość skrzynek pocztowych "najważniejszych osób w państwie".

Według Niebezpiecznik.pl nie byłby to pierwszy atak na sieć KPRM. W lipcu 2012 r. "alladyn2" włamał się do CUW (Centrum Usług Wspólnych), jednostki świadczącej usługi głównie na rzecz KPRM.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (13)
Zaloguj się
  • siekier35

    Oceniono 48 razy 38

    w tym kraju tajne są tylko numery telefonów dziwek obsługujących biskupów.

  • marac

    Oceniono 26 razy 24

    "admin2" przegrał z "alladynem2"?

  • dziadekjam

    Oceniono 21 razy 9

    Kiedyś się mówiło "dziurawy jak sito". Teraz, przy szczelności systemu informatycznego rządu, sito to wręcz twór super hermetyczny.

  • oservattoreromano

    Oceniono 26 razy 8

    A co tam mogło wyciec, ciemnota, hipokryzja i ignorancja ryżego ?!

  • poljack

    Oceniono 11 razy 7

    Miesiąc temu mówili "nic się nie stało,nic się nie stało" a teraz afera jak to możliwe.

  • 3miastoorg

    Oceniono 4 razy 4

    a oni mają w planach przechowywać nasze dane biomedyczne. ŚMIECH NA SALI!

  • max2-012

    Oceniono 6 razy 4

    Wyjdzie na jaw, ile łapowek wzięli różni ministrowie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX