Zamiast nowych samolotów - bojowe drony? Nowa koncepcja MON na siły powietrzne

08.04.2013 06:00
Dron Predator B w bazie Corpus Christi w Teksasie

Dron Predator B w bazie Corpus Christi w Teksasie (Fot. Eric Gay AP)

Rozpoczęty właśnie przetarg na samolot szkolny dla lotnictwa uruchamia łańcuch zdarzeń. Może doprowadzić do tego, że piloci już nie będą potrzebni - pisze "Gazeta Wyborcza". Do końca roku MON ma zdecydować, czy kupimy nowe samoloty w miejsce wysłużonych Su-22, czy siły lądowe będą wspierać bezzałogowe drony bojowe z bazy w Świdwinie.
Radzieckie samoloty szturmowe Su-22, zwane "sukami", miały być 30 lat temu forpocztą ataku Układu Warszawskiego na NATO. Od 2005 r. nie są remontowane. Na współczesnym polu walki mogłyby pełnić funkcję latających tarcz strzelniczych.

W ministerstwie mówiono, że skoro nie da się tanio zastąpić Su-22, to trzeba kupić dodatkowo 24 wielozadaniowe F-16. Obecnie mamy 48 tych samolotów. Po uzbrojeniu w pociski cruise AGM-156 o zasięgu 400 km (w modernizowanej wersji 800 km) będą w stanie zdominować rosyjską obronę przeciwlotniczą opartą na systemach S-300 i S-400. Wydawało się to tym łatwiejsze, że amerykańscy piloci w najbliższych latach będą się przesiadać z F-16 i F-18 do bardziej nowoczesnych F-35. Na rynku znajdzie się wiele tanich używanych F-16. Jest jednak problem - nawet najnowocześniejsze F-16 używane przez siły USA są gorzej wyposażone od polskich i trzeba byłoby je zmodernizować.

Ostatnio zwycięża koncepcja druga - lansowana od kilku lat przez szefa BBN gen. Stanisława Kozieja. Chodzi o tzw. przeskok cywilizacyjny. Zdaniem generała samoloty uderzenia taktycznego lepiej zastąpić bezzałogowymi dronami. Polska armia już używa bezpilotowców, szczególnie na misjach. Zgłosiła także chęć udziału w natowskim systemie obrony granic, a to oznacza, że polską granicę wschodnią chroniłyby bezzałogowe Global Hawk. Chodzi jednak o sprzęt zupełnie nowej generacji, zdolny zastąpić samolot bojowy.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Zobacz także
Komentarze (97)
Zaloguj się
  • Zdzisław Dąbek

    Oceniono 1 raz -1

    Rzadko , ale tym razem zgodzę się iż tego rodzaju " zabawki " to pomysł dobry . Oczywiście nie zastąpią one nigdy samolotów bojowych bo i nie taki ich cel . Są tanie w zakupie , eksploatacji , bezzałogowe , czyli coś na co nas stać i do rozpoznania idealne. A przed kim i czym mamy się bronić . Jak się uprą to nas czapką nakryją . Trzeba mierzyć siły na zamiary .

  • googleon

    Oceniono 1 raz -1

    Dzisiejsze drony to w zasadzie rozpoznanie jak i mordowanie ludzi na weselach w Pakistanie, Jemenie itd.
    Drony szturmowe to napewno przyszłość, ale nie tak wcale odległa. Szkoda jednak że nie planuje się ich w Polsce. Kupowanie broni którą producent może w każdej chwili wyłączyć lub zablokować nie jest dobrym rozwiązaniem.

  • stan-1

    Oceniono 2 razy 0

    Nam to potrzebne jak na d...pryszcz.

  • czerwoneoczykoguta

    0

    Tenare. Chodzi o to, że my mamy rosyjską obrone(systemy).

  • say69mat

    Oceniono 3 razy 3

    gazeta.pl:
    Zamiast nowych samolotów - bojowe drony? Nowa koncepcja MON na siły powietrzne

    say69mat:
    Nasi Przyjaciele i Obrońcy z Moniek zapominają wszak o jednym drobiazgu. Armia USA jest w stanie zabezpieczyć wymaganą przewagę powietrzną w rejonie konfliktu. Pozwalającą na sukcesywne wykorzystanie BSL/Dronów.
    Czy zatem nasze Siły Powietrzne dysponują potencjałem militarnym, aby wyegzekwować w rejonie potencjalnego konfliktu. Wymaganą, zdrowym rozsądkiem, przewagę powietrzną, aby móc skutecznie wykorzystać zalety bezpilotowców???

  • iremus

    Oceniono 2 razy 2

    Zabawy chłopczyków ciąg dalszy. No to może latawce? Na ogół wiatry wieją z Zachodu a wiadomo z której strony można się spodziewać zagrożenia. Mozna byłoby też utworzyć kilkaset dywizjonów latawcowych z generałami-pilotami albo pilotkami na czele.

  • endgame222

    Oceniono 4 razy -2

    Moim zdaniem MON nie powinno się zastanawiać jak zdominować rosyjską obronę przeciwlotniczą tylko jak obronić Polskę gdy Niemcy upomną się o Śląsk, Wielkopolskę i Pomorze albo Ukraińcy o Podkarpacie.

    Nikt na świecie nie robi dronów, które byłyby w stanie walczyć z samolotami wroga. Drony są używane do obserwacji terenu lub zabijania partyzantów/cywilów.

    Zamiast ładować miliardy złotych w bezsensowne wojny (Irak, Afganistan) należałoby je przeznaczyć na zakup nowego sprzętu, w tym samolotów. I dobrze byłoby żeby ten sprzęt był nowy, a nie z demobilu tak jak F16.

  • kosmiczny_swir

    Oceniono 5 razy 5

    Oj widze, ze polscy generalowie nie maja pojecia o sztucznej inteligencji i technologii UAV. Sztuczna inteligencja jest jak fuzja jadrowa - zawsze jest odleglegla o 20 lat w przyszlosc.

    Obecne UAV to tak naprawde przerosniete zdalnie sterowane samoloty, ze sterowaniem utrudnioneym przez dosc duzy lag.

    Jesli Polska chce miec w miare wydolne lotnictwo, to powinna zaczac produkowac na licencji Gripena. To jest najtanszy dostepny samolot, liczac calkowity koszt posiadania. Maszyna jest dosc mala, wiec jest trudniej wykrywalna na radarch, i dosc osczedna jesli chodzi o paliwo. W warunkach naszego ograniczonego budzetu - idealna. Do tego, jest to w zasadzie samolot STOl (jak na mysliwiec), wiec nie jestesmy uzaleznieni od dlugich pasow startowych, ktore potencjalny przeciwnik bardzo szybko moze zniszczyc np. pociskami Iskander, ktore w zasadzie moga atakowac cele w calej Polsce. en.wikipedia.org/wiki/File:Iskander_range.jpg

  • zx806

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo niebezpieczny pomysł; opierać koncepcję rozwoju SP na czymś, co jeszcze nie istnieje, a tym samym nie wiadomo, jak się sprawdza w praktyce. Wojsko powinno przecież być organizacją wybitnie praktyczną. Poza tym: a fe, jak można mówić tak wprost - "będą w stanie zdominować rosyjską obronę przeciwlotniczą"? Więcej ogródkiem... :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje