Norymberga chce odrestaurować teren zjazdów NSDAP 

07.04.2013 13:53
Tak wyglądała ta trybuna w latach świetności 1933-1938...

Tak wyglądała ta trybuna w latach świetności 1933-1938... (DW)

Z kompleksu budowli na terenie zjazdów NSDAP zachowała się trybuna, która ma zostać odrestaurowana. Koszt tego przedsięwzięcia ocenia się na 60-70 mln euro, a prace mają potrwać przynajmniej dziesięć lat.
W latach 1933-38 w Norymberdze na terenie nazwanym Reichsparteitagsgelände, o powierzchni 11 kilometrów kwadratowych, odbywały się zjazdy partii NSDAP. Z dawnego kompleksu budowli do naszych czasów zachowała się częściowo tylko wielka trybuna, tzw. Zeppelinhaupttribüne, dla uczczenia słynnego konstruktora sterowców hrabiego Ferdinanda von Zeppelina, który w 1909 roku wylądował tu sterowcem LZ6.

Trybunę o szerokości 360 metrów zaprojektował Albert Speer, który przeszedł do historii jako "architekt Hitlera". W 1937 roku został przez niego mianowany generalnym inspektorem budowlanym stolicy Rzeszy i w tej roli przygotowywał przekształcenie Berlina w monumentalną Germanię. Od lutego 1942 roku Speer był ministrem Rzeszy ds. uzbrojenia i amunicji. Podczas procesu norymberskiego został skazany na 20 lat więzienia za deportację robotników przymusowych do Niemiec i śmierć wielu z nich.

"Oszczędnie, by nie powiedzieć, dość tandetnie"

Projekt trybuny Speer oparł na wolno stojącym Wielkim Ołtarzu Zeusa w Pergamonie z imponującą kolumnadą. Kolumny na trybunie na terenie zjazdów w Norymberdze wysadzono w roku 1967, bo były przez lata zaniedbywane i w każdej chwili mogły runąć. W nieco lepszym stanie przetrwała tylna ściana trybuny i wielkie kamienne schody, na których gromadzili się hitlerowscy dostojnicy przyglądający się perfekcyjnie przygotowanym "parteitagom".

Trybunę i schody wykonano z piaskowca. Jak wiadomo, nie jest to zbyt trwały materiał. Dużo lepszy byłby granit, ale teren zjazdowy zaprojektowano przede wszystkim pod kątem wrażenia, jakie miał wywierać na uczestnikach zjazdów NSDAP, i wszystkie obiekty zbudowano w ulubionym przez hitlerowców stylu "kolossal". Tyle tylko, że oszczędnie, by nie powiedzieć, dość tandetnie.

Wspomniane wyżej wysadzenie kolumnady naruszyło spoistość wewnętrzną trybuny i poszerzyło fugi w murze. Przez powstałe szczeliny w głąb konstrukcji przedostawała się woda. Tym łatwiej, że niejako przy okazji, w 1967 roku, wysadzono także kamienne zadaszenie chroniące stojących na trybunie przed deszczem. Zamarzająca w zimie woda powoli rozsadzała kamienny mur, który dziś jest w tak złym stanie, że jego odrestaurowanie będzie długim i kosztownym przedsięwzięciem.

Władze Norymbergi chcą odrestaurować trybunę w jej obecnej postaci, aby także przyszłe pokolenia mogły wyrobić sobie opinię o zjazdach partii hitlerowskiej i przemożnym wpływie architektury terenu zjazdowego na uczestników tych imprez.

Plan ratowania nazistowskich reliktów

Projekt pod nazwą "Zeppelinfeld i Zeppelintribüne", czyli "Pole i trybuna Zeppelina", narodził się już w roku 2004, kiedy to władze miejskie Norymbergi wypracowały wytyczne w sprawie obchodzenia się z hitlerowskim dziedzictwem. Od strony techniczno-architektonicznej projektem kieruje Robert Minge.

"Od tego czasu - mówi, miasto inwestuje rocznie blisko 100 tys. euro, aby uchronić trybunę przed jej zniszczeniem, ale to już nie wystarcza. Dlatego w roku 2009 przedstawiono plan jej odrestaurowania". Koszt tego przedsięwzięcia ocenia się na 60-70 mln euro, a prace mają potrwać przynajmniej dziesięć lat.

Norymberga sama temu nie podoła. Potrzebne są dotacje z kasy landowej i federalnej, ale ewentualni donatorzy domagają się szczegółowego projektu wzmocnienia konstrukcji i precyzyjnego kosztorysu.

"W ekspertyzie z 2009 roku niezbędne koszty potraktowano pobieżnie, gdyż skupiono wtedy uwagę głównie na pracach, które są najpilniejsze dla zapobieżenia dalszemu niszczeniu obiektu" - wyjaśnia Robert Minge. Teraz szczegółami zajmą się fachowcy od wzmacniania murów z piaskowca środkami chemicznymi i mechanicznymi.

Plan ratowania nazistowskich reliktów na dawnym terenie zjazdów partyjnych w Norymberdze nie zawsze i nie wszędzie napotyka reakcje przychylne, ale te zdecydowanie przeważają. Nie chodzi tu naturalnie o zachwyt nad walorami hitlerowskiej architektury, tylko o konieczność zachowania z niej dla potomności tego, co jeszcze pozostało, żeby łatwiej można było zrozumieć jej złowieszczy, ale jakże przemożny wpływ na masy, które zetknęły się z hitlerowską propagandą i sztuką.

Za odrestaurowaniem trybuny opowiedziało się także Stowarzyszenie Ofiar Prześladowanych przez Reżim Nazistowski, a przewodniczący oddziału tej organizacji w Norymberdze Georg Neubauer, powiedział: "Wielu z tych, którzy przeżyli hitleryzm, przeklęło teren zjazdów partyjnych w Norymberdze, ale także oni są zainteresowani zachowaniem resztek budowli, żeby przyszłe pokolenia mogły sobie lepiej wyobrazić hitlerowską ideologię i popełnione w myśl jej wskazań zbrodnie".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Tagi:

Zobacz także
Komentarze (61)
Zaloguj się
  • naz_niepoprawna

    Oceniono 90 razy 70

    Przecież to świadectwo historii - jaka by ona nie była. Tylko u nas durnowacizny chciały burzyć PKiN, ale dyplomu zdobytego za PRL żaden nie oddał.

  • stefansonson

    Oceniono 48 razy 26

    każdy naród musi pielęgnować swoją historię, nawet tę złą aby jej nie zapomnieć i nie dopuścić do jej powtórzenia. W Polsce niszczy się wszystko co komunistyczne i dzieciaki urodzone w XXI wieku zielonego pojęcia nie mają o tym jak płatne zdrajcy, pachołki rosji gnębili przez 45 lat naród Polski

  • tuskopalikot

    Oceniono 33 razy 13

    Świetny pomysł przecież zawsze może się jeszcze im do czegoś przydać ! listdopolityka.pl

  • supertlumacz

    Oceniono 22 razy 10

    Dlaczego nie podajecie konta aby wesprzeć tę inicjatywę?

  • vomitorium1

    Oceniono 22 razy 8

    bosze
    tyle pieniędzy
    (a b16
    nie ma
    pomnika)

  • misiupisiu2

    Oceniono 9 razy 7

    W gettach funkcjonowały żydowskie siły porządkowe kolaborujące z hitlerowcami Wspólnie rabowali i wywozili mieszkańcówA tego jest więcej. No i na apele do środowisk żydowskich pospieszył z pomocą jedynie… Rząd RP na Uchodźstwie, przezna­czając dodatkowe fundusze i wzywając pol­skie społeczeństwo do udzielania pomocy w przechowywaniu Żydów po aryjskiej stro­nie. Zachęcam do przejrzenia dokumentacji w Studium Polski Podziemnej, np. teka 78, z której pochodzą powyższe cytaty.I jeszcze jedno w kontekście „rozlicze­niowych” książek Grossa. Owe żydowskie bzdury i dane wzięte z sufitu o Żydach zamordowanych głównie przez polskich chłopów to właśnie projekcja zmierzająca do ukrycia największej żydowskiej tajem­nicy. Otóż skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, „co się działo na obrzeżach Zagłady”, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu. Tu kłania się bierność powszechna samych Żydów i postawy Judenratów, okrutne żydow­skie policje w gettach – bo to one wyła­pują, spędzają na różne Umschlagplatze i upychają w wagonach swoich sąsiadów, rodziny i przypadkowych Żydów. Wreszcie to żydowskie komanda zapędzają Żydów do komór gazowych, a potem oprawiają ich zwłoki, grzebiąc w pochwach, odbytnicach, wyrywając złote mostki i koronki.

  • sebolargo

    Oceniono 14 razy 6

    Politrukom z Czerskiej inicjatywa się nie podoba

  • mloo

    Oceniono 26 razy 6

    Wpłacaj na konto Watykanu. Z tego co wiem to oni wspólnie ręka w rękę chodzili przed, w trakcie i po wojnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje