Korea Płn. sugeruje Chinom ewakuację ambasady w Pjongjangu

06.04.2013 07:26
Kim Dzong Un i oklaskujący go generałowie

Kim Dzong Un i oklaskujący go generałowie (Fot. Ng Han Guan AP)

Korea Północna zasugerowała Chinom ewakuację swojej ambasady w Pjongjangu. Wcześniej podobny ruch proponowała m.in. Rosji i Polsce. Na Półwyspie Koreańskim cały czas utrzymuje się napięcie. Koreańskie źródła wojskowe obawiają się, że 15 kwietnia, w rocznicę urodzin założyciela KRLD, Kim Ir Sena, Północ może wystrzelić rakietę.
Władze Korei Północnej zwróciły się w piątek do ambasad o rozważenie ewakuacji personelu, jeśli wzrośnie napięcie na Półwyspie Koreańskim. Pjongjang twierdzi, że od 10 kwietnia nie będą w stanie zapewnić bezpieczeństwa ambasadom na swoim terytorium w przypadku konfliktu na Półwyspie Koreańskim. Ostrzeżenia dostały m.in. ambasady Rosji oraz Polski.

Teraz niemiecka agencja dpa poinformowała z Pekinu, że sugestię opuszczenia ambasady przez personel dyplomatyczny dostały także Chiny - wieloletni sojusznik Północy. Nie wiadomo, jakie jest stanowisko chińskich władz w tej sprawie.

15 kwietnia Północ wystrzeli rakietę?

Tymczasem południowokoreańska agencja prasowa Yonhap, powołując się na źródła rządowe w Seulu, poinformowała, że Korea Północna przewiozła drugą rakietę średniego zasięgu na swoje wschodnie wybrzeże i zainstalowała ją na mobilnej wyrzutni pocisków rakietowych.

Źródła wojskowe, na które powołuje się Yonhap, twierdzą, że Pjongjang może wystrzelić rakietę 15 kwietnia, kiedy przypada rocznica urodzin zmarłego w 1994 roku założyciela komunistycznego państwa północnokoreańskiego, Kim Ir Sena.

Kryzys w Korei

Sytuacja w Korei Północnej zaogniła się w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Pjongjang dokonał kolejnej próby nuklearnej, zapowiada zmiecenie Południa z powierzchni ziemi, postawił wojska w stan gotowości bojowej i zerwał zawieszenie broni z 1953 r. Nad Koreą Południową zaczęły latać amerykańskie bombowce B-2, a sztab Południa przygotował plany uderzenia wyprzedzającego na wypadek, gdyby wywiad doniósł o przygotowaniach Północy do ataku nuklearnego. Korea Północna ostrzegła też Japonię o możliwości prewencyjnego uderzenia nuklearnego, a w internecie pojawiły się filmy ukazujące planowaną na trzy dni inwazję na Koreę Południową, atak na Nowy Jork i płonącego Baracka Obamę.

Pokój czy wojna? Jaka przyszłość czeka Koreę?

Reżim uruchomi też zamknięty kilka lat temu kompleks nuklearny w Jongbion. Eksperci zastanawiają się, co Pjongjang może rzucić do walki przeciw swoim przeciwnikom, a amerykańska armia rozważa scenariusze dla Korei, również te najczarniejsze - otwartej wojny.

Zobacz także
Komentarze (102)
Zaloguj się
  • calli

    Oceniono 58 razy 34

    Plażowe osły

    "Pierwszą ofiarą wojny jest prawda", stwierdził brytyjski pisarz, Rudyard Kipling. Podobnie Winston Churchill doszedł do wniosku, że "prawda na wojnie jest rzeczą tak cenną, że trzeba ją otaczać strażą przyboczną złożoną z kłamstw". Bismarck nie miał wątpliwości, że "nigdy nie kłamie się tak wiele jak przed wyborami, podczas wojny i po polowaniu". Amerykanie przegrali wojnę w Wietnamie nie w dżungli, lecz na "froncie ojczyźnianym" - społeczeństwo było oburzone popełnianymi przez armię okrucieństwami, które ujawnili dziennikarze. Odtąd w czasie konfliktów zbrojnych wojskowi dokładnie pilnowali reporterów, podając im starannie spreparowane kłamstwa. Podczas wojny o Falklandy dziennikarze musieli nadawać z pokładów brytyjskich okrętów wojennych. "Nasi najwyżsi wodzowie w czarnych mundurach powoływali się na cały autorytet swego urzędu i łgali jak najęci", wspomina Peter Preston, dziennikarz gazety "The Guardian".
    Kiedy zaczęła się wojna z Irakiem o Kuwejt, cała armada 150 oficerów prasowych i kilkunastu przekupionych lobbystów skutecznie stworzyła fikcję "chirurgicznej", bezkrwawej batalii. Kapitan Ron Wildermuth, szef public relations generała Normana Schwarzkopfa, rozkazał swym oficerom prasowym: "Przedstawiciele mediów muszą być stale pod eskortą. Powtarzam - stale".

    Agencja Hill & Knowlton przedstawiła film, w którym 15-letnia Najirah al Sabah, córka ambasadora Kuwejtu w USA, twierdziła, że widziała, jak żołnierze iraccy wyrzucali nowo narodzone dzieci z inkubatorów, by umierały na zimnej podłodze. Film ten wyemitowało 700 stacji telewizyjnych na świecie. Prezydent George Bush senior wspomniał ten "wstrząsający akt okrucieństwa" w pięciu przemówieniach. Dopiero po wojnie strzępy prawdy zaczęły wychodzić na światło dzienne. Mordowanie niemowląt przez Irakijczyków nigdy nie miało miejsca, za to amerykańskie bomby zmasakrowały 314 cywilów w bunkrze w Bagdadzie. Armia USA dokonała też krwawej łaźni wśród tysięcy żołnierzy irackich, uciekających drogą do Basry, którzy nie stawiali już żadnego oporu. Okazało się również, że antyrakiety Patriot, bardzo jakoby skuteczne przeciw irackim pociskom typu Scud, w rzeczywistości pudłowały haniebnie, zaś zdjęcia filmowe pokazujące rzekome "trafienia" były sfabrykowane. Zawstydzona brytyjska dziennikarka, Maggie O'Kane, napisała później: "Zrobiliśmy brudną robotę z tą wojną, z prawdą i z krwią. My, przedstawiciele mediów, zostaliśmy zaprzęgnięci jak dwa tysiące plażowych osłów i prowadzono nas przez piasek, abyśmy zobaczyli to, co amerykańscy i angielscy wojskowi chcieli nam pokazać w tej pięknej i czystej wojnie.

    www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/media-wojna-klamstwa

  • supertlumacz

    Oceniono 107 razy 33

    Pjongjang twierdzi, że od 10 kwietnia nie będą w stanie zapewnić bezpieczeństwa ambasadom na swoim terytorium w przypadku konfliktu na Półwyspie Koreańskim. Ostrzeżenia dostały m.in. ambasady Rosji oraz Polski.

    Argumenty generałowej Ewy Błasik, prezesa Jarosława Kaczyńskiego, mecenasa Rogalskiego i posła Antoniego Macierewicza wskazujące na doniosłość rocznicy Katastrofy Smoleńskiej znalazły pełne zrozumienie nie tylko u północnokoreańskich generałów ale i u samego Kima!

  • calli

    Oceniono 51 razy 29

    Była dziennikarka CNN Amber Lyon podzieliła się z opinią publiczną swoimi doświadczeniami z pracy w tej znanej stacji informacyjnej. W jej trakcie otrzymywała wytyczne, w których nakazywano przekazywanie fałszywych informacji lub pomijanie takich, które nie odpowiadały polityce Waszyngtonu. Wszystko w celu wytworzenia poparcia społeczeństwa dla agresji na Syrię i Iran oraz demonizacji tych krajów. Podobny scenariusz miał miejsce przed napaścią na Irak. Amber podkreśliła, iż CNN fabrykuje newsy i manipuluje nimi, gdyż otrzymuje środki od amerykańskiego oraz innych rządów.

    www.nacjonalista.pl/2013/04/02/byla-dziennikarka-cnn-nakazywano-nam-falszowanie-informacji-w-celu-demonizacji-iranu-i-syrii/

  • anwdin-san

    Oceniono 89 razy 27

    Wojny nie będzie.
    Kim Dzong Un wie, że tej wojny nie wygra i oznacza ona koniec jego rządów. A on chce rządzić i to bardzo. Więc nie zacznie. Ale groźne powarkiwanie i sianie niepokoju na świecie, to9 też duża frajda. Cały świat przecież o nim mówi, cały świat czeka na to co ON zrobi. Być takim kimś to wspaniałe uczucie.
    Amerykanie też nie uderzą, Kim Dzong Um jest im potrzebny. Jego istnienie i istnienie "bardzo groźnego" Iranu pozwala Amerykanom na "walkę z terroryzmem" i silną , skuteczną propagandę nieograniczonych zbrojeń.
    A zbrojenia to jak wiadomo jest znakomity bussines dla kół przemysłowo finansowych, trzymających władzę w Ameryce i nikt o zdrowych zmysłach z takiej kasy nie zrezygnuje.
    Dlatego na obecny okres w amerykańskich kręgach finansowo przemysłowych obowiązuje zasada - "Niech żyję Kim Dzong Un, bo dzięki niemu możemy zarabiać miliardy"
    Chwała Amerykanom jedynym obrońcom wolności!!!

  • ulanzalasem

    Oceniono 33 razy 23

    wyborcza.biz/biznes/1,100896,12282104,Korea_Polnocna_ma_zloza_metali_ziem_rzadkich_warte.html

  • skymouse

    Oceniono 28 razy 20

    Swiat jest w recesji od 2008 roku
    5 lat i nie widac jej konca, ostatnia wielka depresja zostala zakonczona przez wojna , ktora jest jedyna droga do
    wyjscia z recesji.
    Wiec pobrzekiwania szabelkami sa na reke moznym tego swiata
    Oby tylko plebs nie dal sie na to zlapac
    Po przykladzie Gazety Wyborczej widac w czyich jest rekach
    Codziennie nowa porcja sensacji z Korei Polnocnej

  • blue911

    Oceniono 51 razy 19

    Nie ma zadnego kryzysu na Plw.Koreanskim. To wszystko organizuja banki zeby nasza uwage odwrocic ,bo swiat dobiera im sie do tylkow I wywlekane sa na swiatlo dzienne przerazajace fakty,jak narody sa dojone przez nich. Totez zeby odsunac wazne sprawy na bok celowo kreuja sztuczne zagrozenia typu "Kim atakuje swiat" (chyba tresowanymi pchlami I gradem kamieni z procy??) albo tragedia malzenstw gejowskich. Po prostu baranow na calym swiecie trzeba czyms zajac zeby kilka rodzin na swiecie moglo nas bezkarnie dalej okradac. Z urlopow, placy za nadgodziny,emerytur, podwyzek ,mozliwosci posiadania wlasnych domow I samochodow. O to idzie gra,a prowokowanie Kima to tylko gra dla rozrywki. Masy musza miec rozrywke, a panowie nadal beda sie bawic za nasze pieniadze.

  • leszek_nowak

    Oceniono 32 razy 18

    Ale jedno jest pewne. Wszelkich "wielkich" tego świata Kim postawił na baczność.

    www.opracowanie.eu

  • rperhka

    Oceniono 29 razy 15

    taaaaaaaaaaa

    niemcy poinformowali co KZRLZD powiedziala Chinom...........w pale sie stuknijta przyGWoopy i Piekna 12

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje