Piechociński o propozycji Putina: Polska powinna wyrazić duże zainteresowanie

04.04.2013 10:17
Wicepremier Janusz Piechociński

Wicepremier Janusz Piechociński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Gdybyśmy wrócili do koncepcji budowy gazociągu tranzytowego na osi wschód - zachód, Polska powinna wyrazić duże zainteresowanie, dlatego że zarabialibyśmy na tranzycie - powiedział w Polskim Radiu Janusz Piechociński. Wicepremier i minister gospodarki poinformował też, że w piątek spotka się z szefem Gazpromu i liczy na szczegóły rosyjskiej deklaracji ws. drugiej nitki Jamał-Europa.
- W czwartek i piątek będę na szczycie krajów bałtyckich w Petersburgu, mam tam umówione spotkanie z prezesem Gazpromu i mam nadzieję, że otrzymam pełniejsze informacje niż te deklaracje pana prezydenta Putina - tak w "Sygnałach dnia" w Polskim Radiu Piechociński odniósł się do informacji, że prezydent Rosji zlecił koncernowi Gazprom powrócić do projektu budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa.

Wczoraj podczas spotkania z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem Władimir Putin oświadczył, że po wprowadzeniu do eksploatacji gazociągu Nord Stream planowany gazociąg Jamał-Europa II nie może być pełną kopią już istniejącego gazociągu Jamał-Europa I.

Dziś na stronach internetowych Kremla zamieszczono stenogram z tego spotkania.

Według zapisu Putin, mówiąc o gazociągu Nord Stream i ewentualnej nitce Jamał II, zapytał Millera, do jakiego skłania się wariantu, jeśli chodzi o rozszerzenie rosyjskich możliwości na tym kierunku.

Propozycja: Nitka z terytorium Białorusi - bez Ukrainy

Szef Gazpromu odniósł się do kwestii "pewności i stabilności dostaw gazu dla Europy Centralnej i Wschodniej: takich krajów jak Polska, Słowacja i Węgry". Jak powiedział, opracowany został wariant budowy gazociągu "z terytorium Białorusi". - Tranzyt przez terytorium tego kraju przez rurociąg Jamał-Europa I jest dla strony rosyjskiej najbardziej opłacalny - dodał (gazociągi tranzytowe na Białorusi są własnością Gazpromu).

- Zobaczymy, na jakim to jest etapie pomysłu i o co tak naprawdę chodzi - czy chodzi o dodatkowy gazociąg przez Polskę, który miałby omijać Ukrainę. Polska tutaj z dużą ostrożnością obserwuje wymianę ciosów pomiędzy Rosją i Ukrainą w tym kształcie; nie chcielibyśmy być jakimś uczestnikiem większego sporu. (...) Temu trzeba z wielką uwagą się przyglądać i pilnować jednego - swoich realnych, racjonalnych interesów - komentował dziś rosyjskie propozycje wicepremier Piechociński.

Piechociński starał się przedstawić możliwe interpretacje słów Putina. - Informacja jest zaskakująca z tego względu, że Jamał I i Jamał II to tranzyt na osi wschód - zachód. Stąd wypowiedzi Putina cytowane przez agencję budziły wątpliwości, o czym jest mowa. Czy mówimy o drugiej nitce Jamału, czyli kontynuacji umowy jeszcze z początku lat 90.? Ale w międzyczasie powstał Nord Stream, budowany jest Gazociąg Południowy. Czy też wracamy do dyskusji o czymś, co Rosjanie nazywają pieriemyczką, czyli spięcie poprzez Polskę z gazociągiem ze Słowacji (...), wydaje się, że chodzi o drugi wariant - powiedział wicepremier.

Piechociński: Zarabialibyśmy na tranzycie

Minister gospodarki dodał, że przy Jamale II, traktowanym jako równoległa (do Jamału I) linia tranzytowa gazociągu, przebiegająca przez Polskę na zachód, nasz kraj poniósł już wcześniej pewne nakłady, m.in. przygotowano przejścia przez rzeki w niektórych miejscach. Dodał, że była też koncepcja planistyczna, ale w połowie pierwszej dekady XXI w. nie było u nas zainteresowania tym planem, Rosja się wycofała, rozpoczął się bój o Gazociąg Północny na dnie Bałtyku. - Gdybyśmy wrócili do koncepcji budowy gazociągu tranzytowego na osi wschód - zachód, Polska powinna wyrazić duże zainteresowanie, dlatego że zarabialibyśmy na tranzycie. Oczywiście, jest problem dostępu do infrastruktury, miejsc poboru gazu, kwestii bezpieczeństwa, nowej dyrektywy gazowej, kontroli nad prowadzeniem gazociągu - powiedział. Piechociński dodał, że na osi wschód - zachód Europa nie sygnalizuje większego zapotrzebowania na gaz.

Budzanowski: Do tych pomysłów podchodzimy z dużą ostrożnością

Jeszcze w środę do informacji o możliwości powrotu do budowy drugiej magistrali gazociągu Jamał odniósł się minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Szef resortu skarbu powiedział, że do pomysłów tych "podchodzi z dużą ostrożnością" i że - biorąc pod uwagę prowadzone inwestycje, jak np. budowa terminalu LNG w Świnoujściu oraz interkonektorów gazowych czy zwiększenie krajowego wydobycia gazu - wątpliwe jest budowanie dodatkowej infrastruktury, która de facto będzie zwiększać uzależnienie Polski od importu gazu od jednego dostawcy.

- Wybieramy inny model, model dywersyfikacji, by ta cena była jak najniższa - podkreślił Budzanowski w rozmowie z dziennikarzami. Powiedział też, że pierwszym priorytetem w zakresie bezpieczeństwa energetycznego Polski powinno być zwiększenie wydobycia gazu krajowego, jak i tego wydobywanego w UE.

Nowy gazociąg może być realizowany tylko przez inwestora z Polski

- Ponadto dziedzictwo gazociągu jamalskiego daje dowód na to, że mieszane struktury własnościowe zarządzające gazociągami tranzytowymi nie są efektywne. (...) Projekt budowy nowego gazociągu może być realizowany tylko przez inwestora, którego właścicielem jest państwo polskie, będące krajem tranzytowym - powiedział w środę Budzanowski.

Magistralę Jamał-Europa oddano do użytku w 1999 r. Liczy 2 tys. km i przebiega przez terytorium Rosji, Białorusi, Polski oraz Niemiec. Jest obliczona na tłoczenie 33 mld m sześc. gazu rocznie.

Druga nitka jamalskiej rury miała być ułożona do końca 2001 r., a potem do 2010 r., jednak ze względu na zaangażowanie Rosji w budowę Nord Stream nie zaczęto jej nawet projektować. Gazprom uzależnia tę inwestycję od wzrostu zapotrzebowania na gaz w Europie środkowej i północnej, przede wszystkim w Polsce.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (32)
Zaloguj się
  • ob172

    Oceniono 50 razy 32

    Tak w gwoli przypomnienia ostatnią, umowę gazowa (gdzie płacimy najwięcej za gaz w Europie) negocjował PSL, tak samo Pawlak i świta negocjowali poprzednia umowę i jeszcze wcześniejszą...

    Tak więc czego się spodziewać po tej wypowiedzi?

  • mieszczuch123

    Oceniono 37 razy 23

    " Gdybyśmy mieli blachy, to byśmy produkowali konserwy. Ale nie mamy mięsa. "
    Władysław G.
    Kolejny mąż stanu się objawił w mordę.

  • siekier35

    Oceniono 28 razy 16

    jeżeli piechociński jest za to znaczy że trzeba zapomnieć o tej inwestycji.
    dlaczego?
    bo co dobre dla tych pseudo koalicjantów na bank nie jest dobre dla polski.

  • pawel_z_wroclawia

    Oceniono 17 razy 7

    Panie Piechociński, nie bądź Pan rura i nie pękaj Pan.

  • xroch

    Oceniono 14 razy 4

    Nie wiedziałem, że rosyjscy agenci działają jawnie...

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 14 razy 4

    Rosja zawsze ma tu dobry wybór, my już mniejszy.Będziemy podskakiwać, tak jak Kaczyńscy przed laty, to Rosjanie znów nas obejdą i jeszcze obśmieją.

  • mefisto1606xl

    Oceniono 7 razy 3

    Panie Piechociński . - MA PAN TAKĄ MINĘ JAK BY PAN STAŁ PRZED
    PLUTONEM EGZEKUCYJNYM !!! , - A TO TYLKO MIKROFONY ..
    MUSI PAN POPRACOWAĆ NAD PREZENTOWANIEM WŁASNYCH EMOCJI ..
    Mój wniosek : - PAN SIĘ BOI SAM SWOICH KŁAMSTW I BRAKU KOMPETENCJI ...
    Ale ogólnie jako drugi po ministrze Sikorskim ministrant III RP
    TO PREZENTUJE SIĘ PAN OGÓLNIE DOBRZE ...
    aMEN

  • czesarna

    Oceniono 1 raz 1

    Wicepremier Piechociński z dnia na dzień przerasta samego siebie. W wywiadzie radiowym chce stworzyć wrażenie, jakoby temat mimo zdymisjonowania ministra skarbu, on jako minister gospodarki będzie realizował - i chociaż tego nie powiedział wprost z jego mimiki wnioskować można - wbrew stanowisku rządu RP.
    Po to peesel jest w rządzie, by odpowiednią atmosferę zapewnić. O le!
    Kto by pomyślał wcześniej, że Piechocińskiemu nawet nie są potrzebne strażackie lampasy Pawlaka, by tak dobrze swego poprzednika podgrywać?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje