Dalsze zaostrzenie napięć. Korea Północna zamknęła strefę przemysłową

03.04.2013 06:08
Samochody, które już w marcu, wracały z Keasong do Korei Południowej

Samochody, które już w marcu, wracały z Keasong do Korei Południowej (Fot. Ahn Young-joon AP)

Korea Północna nie wpuściła rano pracowników z Południa do znajdującego się na jej terytorium kompleksu przemysłowego Kaesong, zgodziła się natomiast na wyjazd przebywających już tam obywateli Korei Południowej - poinformowały władze w Seulu. Korea Płd. nie wyklucza nawet akcji militarnych, by zapewnić ochronę przebywających tam obywateli tego kraju.
- Korea Północna, wbrew dotychczasowej praktyce, nie wyraziła dziś rano zgody na przejazd 484 pracowników z Południa do Kaesong - powiedział agencji AFP przedstawiciel władz południowokoreańskich.

Jak poinformowały niemiecka agencja dpa i japońska Kyodo, powołując się na południowokoreańskie ministerstwo ds. zjednoczenia narodowego, Korea Północna zgodziła się na wyjazd ze strefy i powrót do domów kilkuset znajdujących się tam pracowników z Południa. Rzecznik ministerstwa wezwał komunistycznego sąsiada do natychmiastowego otwarcia kompleksu Kaesong.

Minister obrony Korei Południowej Kim Kwan-jin ogłosił, że szuka wszystkich możliwych opcji, by zapewnić bezpieczeństwo przebywających w Korei Płn. rodaków. Ponad 800 Koreańczyków z Południa pracuje w strefie przemysłowej. Nie wyklucza akcji militarnych.

Jedno z nielicznych źródeł dewiz

Nie ma jeszcze pewności, czy działania władz Korei Płn. oznaczają całkowite zamknięcie kompleksu Kaesong, choć wiele na to wskazuje. Phenian już wcześniej groził zamknięciem prowadzonej wspólnie z Koreą Południową specjalnej strefy przemysłowej. Oznaczałoby to zaostrzenie i tak niezwykle napiętej sytuacji na Półwyspie Koreańskim. Kompleks Kaesong to połączenie taniej siły roboczej z Korei Płn. z południowokoreańskim kapitałem i technologiami. Dla 123 południowokoreańskich firm pracuje tam ponad 50 tysięcy obywateli Korei Północnej.

W 2012 roku w kompleksie wyprodukowano towary wartości 470 mln dolarów. Kaesong jest dla Phenianu jednym z nielicznych źródeł dewiz. Jest także, a być może był, jedynym wspólnym koreańskim projektem gospodarczym i symbolem odprężenia w relacjach między oboma Koreami.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (53)
Zaloguj się
  • pamejudd

    Oceniono 1 raz -1

    A swoją drogą, ciekawi mnie gdzie są etatowi obrońcy Korei Północnej z tutejszego forum?

  • pikkollo

    Oceniono 7 razy -1

    Te wiadomości tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że ostatni z dynastii Kimów postanowił przyśpieszyć swój koniec

  • seroo1

    Oceniono 6 razy 0

    Ale im przywalili, że cho, choooo
    50 tysięcy szczęśliwych Koreańczyków z północy (a wraz z ich rodzinami to może być i z pół miliona ludzi)
    są szczególnie wdzięczni swemu przywódcy za ten cios w gospodarkę południa.

  • abby_normal

    Oceniono 4 razy -2

    Skoro Kim w stosunkowo krótkim czasie posuwa się dalej niż jego ojciec, niemal z każdym dniem idąc jeszcze krok dalej (obserwując reakcje pozostałych stron) i chyba niejako utrudniając życie sobie samemu, ale jednocześnie unika militarnej agresji, to może... chce w jak najdelikatniejszy sposób wywołać i przegrać wojnę i... uwolnić swój kraj. Brzmi to dziwnie, ale sytuacja właśnie tak wygląda, jakby biedne państwo wyzywało bogate, żeby uwolnić się od swojej biedy, pod pretekstem chciwości, żądzy władzy i nieroztropności władz państwowych. Pytanie tylko w jaki sposób wywołać odpowiednie reakcje polityczne i finalnie doprowadzić do takiej wojny, która potoczy się w odpowiedni sposób, bez zbyt dużych strat oraz co na to Chiny. Pewnie mam bardzo ograniczony punkt widzenia na tę sytuację, ale chętnie zostanę oświecony.

  • kharper

    Oceniono 10 razy 4

    5cents psy spuszczono z Pieknej 12

  • pompomir

    Oceniono 8 razy 0

    Kim nie ma nic do stracenia, odcięli mu dostawy zakupów, więc przecież nie będzie jadł szczawiu.

  • smartbonnie2

    Oceniono 7 razy -1

    To wszystko jest objaw napięć wewnętrznych, których od zewnątrz nie widzimy. Przypomnijcie sobie, w jakich okolicznościach wprowadzono u nas stan wojenny.
    Mogę się założyć, że Kim ma kłopoty z utrzymaniem władzy, może nawet silną opozycję wśród wierchuszki. Tutaj wcale nie chodzi o Stany, ani o Koreę, będą się miotać i puszyć tylko po to, żeby "zaprowadzić porządek" wśród własnych obywateli.

  • lucek75

    Oceniono 10 razy -2

    Powiesili Sadama bo PODEJRZEWANI że może mieć nuklearną broń. Ta Koreańska świnia dręczy naród w obozach koncentracyjnych i jawnie się chwali bronią atomową. Szczeka na cały świat . Powiesić świnię i wprowadzić demokrację!.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje