Korea Północna ma nowego... premiera. To zausznik Kim Dzong Una, Pak Pong Ju

01.04.2013 16:51
Kim Dzong Un przemawia na posiedzeniu Komitetu Centralnego Partii Pracy Korei

Kim Dzong Un przemawia na posiedzeniu Komitetu Centralnego Partii Pracy Korei (Fot. KCNA REUTERS)

Pak Pong Ju, zaufany człowiek rządzącej Koreą Północną dynastii Kimów, został właśnie premierem Korei Północnej. Ten ruch skoncentruje władzę jeszcze mocniej w rękach obecnej ekipy. Personalna roszada nastąpiła w środku ostrego kryzysu w stosunkach Pjongjangu z Seulem i Waszyngtonem.
Nowy premier Korei Północnej ma około 70 lat i już raz był premierem - do 2007 r., kiedy stracił stanowisko w efekcie nieudanych reform gospodarczych. Pak jest ważnym stronnikiem Jang Song Thaeka, wuja obecnego szefa państwa, Kim Dzong Ila. Pracował też dla żony Janga, córki Kim Ir Sena - Kim Kyong-hui.

"Choe Yong Rim został odwołany z funkcji premiera Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, a Pak Pong Ju został mianowany premierem" - głosi komunikat oficjalnej północnokoreańskiej agencji KCNA.

W niedzielę Pak został też powołany do politbiura rządzącej KRLD Partii Pracy Korei. Według południowokoreańskich ekspertów, cytowanych przez Reutersa, awans sędziwego polityka, który raz już wypadł z łask, to ruch mający skoncentrować jeszcze mocniej władzę w rękach młodego przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una. Równocześnie jednak roszada ta uzależnia jeszcze mocniej Kima od ciotki i wuja, którzy umocnili swoją kontrolę nad armią.

Gospodarczy reformator szefem rządu w Pjongjangu

- Pak Pong Ju wykonuje polecenia Jang Song Thaeka - powiedział Reutersowi Cho Bong Hyun, ekspert ds. gospodarki Korei Płn. z Instytutu Ekonomicznego IBK. - Czy jest reformatorem? Jest człowiekiem od gospodarki, a Jang chciał uczynić gospodarkę centralną kwestią dla władz - dodaje.

Ale technokrata Pak, który został premierem w 2003 r., by wdrożyć program ambitnych reform gospodarczych, (m.in. dopuszczających autonomię w rolnictwie i liberalizację cen), stracił stanowisko w 2007 r., gdy okazało się, że jego działania nie przynoszą pożądanych skutków w spustoszonym w latach 90. przez głód kraju. Armia Północy protestowała wówczas przeciw rządowi i zdobyła większy wpływ na sprawy państwa. Wpływy stracił wówczas też - a teraz odzyskał - jego protektor Jang.

- Nominacja Paka oznacza, że Północ chce skoncentrować się na gospodarce - uważa Yang Moo Jin z Uniwersytetu Studiów nad Koreą Północną w Seulu. Także sam Kim Dzong Un zapowiedział na spotkaniu partyjnym w niedzielę, że kraj ma się skoncentrować na odbudowaniu gospodarki.

Napięcie na Półwyspie Koreańskim

Ale młody przywódca komunistycznej Korei podkreślał również, że jego państwo będzie rozwijać swój nuklearny arsenał. Sytuacja w Korei Północnej zaogniła się w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Pjongjang dokonał kolejnej próby nuklearnej, zapowiada zmiecenie Południa z powierzchni ziemi, postawił wojska w stan gotowości bojowej i zerwał zawieszenie broni z 1953 r.

Nad Koreą Południową zaczęły latać amerykańskie bombowce B-2, a sztab Południa przygotował plany uderzenia wyprzedzającego na wypadek, gdyby wywiad doniósł o przygotowaniach Północy do ataku nuklearnego. Korea Północna ostrzegła też Japonię o możliwości prewencyjnego uderzenia nuklearnego, a w internecie pojawiły się filmy ukazujące planowaną na trzy dni inwazję na Koreę Południową, atak na Nowy Jork i płonącego Baracka Obamę.

Eksperci zastanawiają się, co Pjongjang może rzucić do walki przeciw swoim przeciwnikom, a amerykańska armia rozważa scenariusze dla Korei, również te najczarniejsze - otwartej wojny.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (54)
Zaloguj się
  • wojtusz

    Oceniono 1 raz 1

    Co mnie obchodzi jakiś koreański Lej Na Mur?

  • hkarper

    Oceniono 3 razy -3

    GW organem KRLD? ze podaje 4 newsy dziennie?

  • teaforme

    Oceniono 13 razy 1

    W KRLD, rezimie na wzor kremlinskiej bandy kurdupli Muscovy , rzadzi Kim Jong-un, z jego rodziny najbardziej "znany" jest jego starszy kuzyn ze wsi Kim Dzong-un, ta szara eminecja, wciaz malo jest znana wsrod samych koreanczykow, i zupelnie nie znana w pozostalej czesci swiata, poza jednym wyjatkiem, "gazetowym zespolem dyletandow dziennikarstwa GW" Wedlug zrodel podawanych przez nich, tym kogo naprawde powinnismy sie obawiac, to "knujacego i podstepnego "Dzonga". Wynika z tego, ze Dzong-un, moze wkrotce obalic nieporadznego kuzyna-przywodce KRLD Jong-un, i stac sie pelnoprawnym wodzem. Jesli Dzong obali Jonga, zausznicy tego pierwszego, beda wymienieni "kolo nosami" tego drugiego.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 16 razy -8

    A polskie "sloiki" jak widze dalej daja sie Agorze dymac.
    Wprawdzie w mediach zachodnich jakos nie widze przy tym temacie info o wspolpracy Korei z Chinami przy wydobyciu tzw. ziem rzadkich, to nas przynajmniej nikt wujkami Kima nie zajmuje i w kolejna surowcowa wojne "hamerykanska" nie wpuszcza. Pisze sie u nas takze wyraznie, ze Pak to zwolennik chinskich reform gospodarczych i jego wysuniecie na premiera oznacza gospodarczy zwrot ku Chinom.
    I jesli to prawda z tymi zlozami, to juz za pare lat Korea Pn. moze byc bogatsza od Poludniowej, ktora zaczyna miec klopoty, i spoleczne, i gospodarcze (vide: ostatnia wizyta Obamy).
    Coz, ich raczej jednostronna gospodarke dotknely dosc dotkliwie chinskie restrykcje eksportowe...wlasnie owych ziem rzadkich.
    Ale do kogo ja mowie? Madrzy wiedza sami tyle, a moze i wiecej, a do "sloikow" to i klonica nie trafisz. A kuku!
    Coz, wypada zalowac, ze zasieg polnocnokoreanskich rakiet wiekszy nie jest... Na zachodzie dolatuja od biedy do Pitra, a na wschodzie kawalek za Japonie... Moze Kitajcy cos lepszego im pozycza, he?

  • bornintheusa

    Oceniono 10 razy 2

    Kim juz mieknie, skonczy sie na dostawach ryzu. Moral z tego taki ze nie wolno pozwolic Iranowi na budowe bomby atomowej, bo swiat bedzie mial dwa problemy.

  • grr-5

    Oceniono 4 razy 0

    To jest ta północnokoreańska odpowiedź na Raptory?Jestem zawiedziony :(

  • frogman

    Oceniono 39 razy 1

    Można się śmiać z Koreańczyów ale dla mnie największym wstydem były czasy gdy premierem i prezydentem byli ludzie o tym samym nazwisku/ dla ułatwienia dodam że było to w latach 2005-2007/.

  • calli

    Oceniono 28 razy -12

    Od miesięcy powtarzam, że Korea Płn. to kraj, który będzie się reformował w chińskim, tygrysim stylu, bo niedawno odkryte, niezwykle bogate złoża metali ziem rzadkich mu na to pozwolą. Oczywiście matoły nie mające pojęcia o świecie na te słowa tylko pyskują i stawiają minusy, ale prawda i racja jest jak zwykle po stronie mądrzejszych.

    Rozbudowa arsenału nuklearnego ma służyć Koreańczykom przede wszystkim po to, żeby tych reform nie przerwali jak zwykle judeo-jankescy zbrodniarze (Irak, Libia, Syria, Iran), którzy na tych surowcach aż się palą, żeby położyć złodziejską łapę. Należy życzyć Narodowi Koreańskiemu jak najszybszego skoku gospodarczego i spokojnego rozwoju.

  • 1966jerry

    Oceniono 23 razy 1

    dziw ,że świat nie rozpie... tych oszołomów po jawnych deklaracjach użycia przez nich skonstruowanych metodami domowymi ładunków nuklearnych !!!! w wojnie bez atomu sami Koreańczycy z Południa nakryli by ich czapką - Kretynów z Północy jest ok. 23 mln ,normalnych z Południa ponad 50 !!!! tylko dlatego ,że straszą atomem nikt nie chce zrobić z nimi porządku - nie rozumiem dlaczego ? możni tego świata czekają ,aż poku...eniec zrealizuje swoje zamiary ? ......,.kiedyś był taki Hitlerek ,też opowiadał niestworzone historie i......zaczął je realizować .,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje