"Wiedza o ofiarach usunięta ze zbiorowej pamięci RFN". Niemieccy historycy apelują o pomnik dla Słowian zgładzonych podczas II WŚ

31.03.2013 11:51
Apel historyków zamieszczono na stronie internetowej muzeum byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen

Apel historyków zamieszczono na stronie internetowej muzeum byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen (Fot. za www.stiftung-bg.de)

Grupa niemieckich historyków, polityków i publicystów opowiedziała się za ustanowieniem w Berlinie miejsca pamięci dla ofiar nazizmu z Polski i innych krajów Europy Wschodniej. Upamiętnienia domagają się środowiska polonijne oraz przedstawiciele rządu RP. Miejsca pamięci mają np. Romowie czy homoseksualiści.
"Od lat dwudziestu szeroka opinia publiczna w Niemczech uświadamia sobie coraz wyraźniej, że ofiarą nazistowskiej polityki zagłady - oprócz milionów Żydów, którzy znajdowali się w centrum narodowosocjalistycznej polityki zagłady - padły także miliony mieszkańców Europy Wschodniej" - czytamy w apelu opublikowanym na stronie internetowej muzeum byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. O apelu poinformował dziennik "Sueddeutsche Zeitung" w wydaniu weekendowym.

Autorzy apelu zwracają uwagę, że mieszkańcy Polski i Związku Radzieckiego, jako "rasowo niepełnowartościowi" Słowianie, zostali uznani za pozbawioną praw masę, która miała być wymordowana lub wypędzona na wschód. - Rasizm oraz ideologia "Lebensraumu" określały sposób prowadzenia wojny i reżim okupacyjny - piszą sygnatariusze apelu.

Autorzy zwracają uwagę, że już w 1939 roku przedstawiciele polskich elit zostali deportowani do obozów koncentracyjnych lub rozstrzelani. Nazistowskie plany wojenne przeciwko Związkowi Radzieckiemu z 1941 roku zakładały śmierć głodową kilkudziesięciu milionów ludzi. Ponad trzy miliony jeńców nie przeżyło wojny.

W apelu mowa jest też o zagładzie setek wsi w Polsce i w ZSRR wraz z ich mieszkańcami, ukaranych za stawianie oporu, oraz o rozstrzelaniu podczas powstania warszawskiego ponad 100 tys. nieuzbrojonych mieszkańców miasta.

Historia przemilczana

Jak podkreślają autorzy apelu, fakty dotyczące zbrodni popełnionych w Europie Wschodniej, ze względu na zimnowojenną konfrontację, były po 1945 roku przemilczane lub przedstawiane jako skutki uboczne okrutnej wojny. "Wiedza o tych ofiarach została w RFN w znaczniej mierze usunięta ze zbiorowej pamięci" - czytamy.

- Upamiętnijmy ich!" - piszą autorzy apelu, proponując na lokalizację miejsce w berlińskim parku Tiergarten, naprzeciwko istniejącego od 1945 roku pomnika żołnierzy Armii Czerwonej przy ulicy 17 Czerwca.

Romowie mają, geje też

W Tiergarten odsłonięto w zeszłym roku pomnik zamordowanych w czasie II wojny światowej Romów; znajduje się tam również miejsce upamiętniające prześladowanych przez nazistów homoseksualistów. Nieopodal zlokalizowany jest też pomnik Pomordowanych Żydów Europy.

Wśród sygnatariuszy apelu znajdują się: Egon Bahr, najbliższy współpracownik byłego kanclerza Willy'ego Brandta, czołowy polityk lewicy Gregor Gysi, były burmistrz Berlina Walter Momper, znani historycy Peter Jahn, Peter Brandt, Hans Ottomeyer, Johannes Tuchel i Michael Wildt oraz długoletni korespondent niemieckiej telewizji ARD w Warszawie i Moskwie Klaus Bednarz.

Środowiska polonijne w Niemczech od dawna domagają się upamiętnienia w stolicy Niemiec polskich ofiar nazizmu. O utworzeniu takiego miejsca pamięci rozmawiano w 2011 roku podczas polsko-niemieckich obrad okrągłego stołu w sprawie wspierania Polonii w Niemczech. Pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego Władysław Bartoszewski apelował w listopadzie o realizację tego postulatu.

Pisząc o apelu, "Sueddeutsche Zeitung" stawia pytanie, czy ofiary z Polski, Ukrainy, Rosji i Białorusi chcą wspólnego pomnika i przypomina, że likwidacja polskich elit była wspólnym dziełem niemiecko-rosyjskim. Dyskusja na ten temat byłaby bardziej pouczająca niż "narodowo-sentymentalne zakłamywanie historii" w filmie (telewizji ZDF) "Nasze matki, nasi ojcowie" - konkluduje lewicowo-liberalne gazeta.

Zobacz także
Komentarze (108)
Zaloguj się
  • rabbinhood

    Oceniono 71 razy 65

    Jak weszli do Wielkopolski to mieli przygotowane listy osób politycznie niebezpiecznych oczywiście Polaków, zbierali ich i rozstrzeliwali "prewencyjnie" aby zastraszyć resztę. To byli nauczyciele, księża, działacze samorządowi, inteligencja etc to było antypolskie, tak samo pierwsi osadzeni w Oświecimiu to też Polacy, dopiero później Hitler skupił się bardziej na Żydach ale nie zaprzestał antypolskiej działalności.

  • supertlumacz

    Oceniono 88 razy 34

    Jako goj, Słowianin rasy aryjskiej, dziękuję historykom niemieckim za zwrócenie uwagi na nagminne zawyżanie liczby ofiar narodowości żydowskiej przy jednoczesnym zaniżaniu liczby ofiar mojej narodowości jako jednej z narodowości słowiańskich.

  • vinogradoff

    Oceniono 42 razy 30

    Nazisci wymordowali ok. 30 000 osob z polskiej elity, ktorzy byli umieszczeni na listach proskrypcyjnych na kilka lat przed wybuchem II wojny a nasi Drodzy Bracia Rosjanie po zajeciu swojej Zonny zyskali 13,- mln Polakow i z tej liczby deportowali na resocjalizacje na Syberie ok. 1,5 miliona z czego do czerwca 1941 roku zmarlo ok. 40%. Panstwo planujace wchloniecie jakiegos terytorium po zawojowaniu zawsze w pierwszej kolejnosci morduje tych co moga byc nosnikami kultury i tradycji ludnosci zawojowanej czyli umyslowe i kulturalne elity a takze duchowienstwo albowiem masy ludzkie pozbawione elity daja sie na ogol oblaskawic albo kijem czyli metody brutalnej represji albo paciorkami czyli marchewka a najczesciej stosuje sie te dwie technologie jednoczesnie w zaleznosci od oceny sytuacji czyli metoda kapralska,, trzymaj zolnierza jedna reka za serce a druga za jaja,,. Polacy zaskuguja na swoj odrebny Pomnik a takze pozostale narody Wschodu sklasyfikowane do kategorii Podludzi.

  • adalberto3

    Oceniono 41 razy 23

    "Pisząc o apelu, "Sueddeutsche Zeitung" stawia pytanie, czy ofiary z Polski, Ukrainy, Rosji i Białorusi chcą wspólnego pomnika i przypomina, że likwidacja polskich elit była wspólnym dziełem niemiecko-rosyjskim."

    Zadnych wspolnych pomnikow, zadnego rozmywania odpowiedzialnosci. Pomnik pomordowanych przez Niemcow Polakow w centrum Berlina !

  • lanou

    Oceniono 43 razy 19

    Polscy dziennikarze przyczyniają się do tego, że za kilkadziesiąt lat nie będzie już winy Niemiec, ani pamięci o polskich ofiarach, tak samo jak Niemcy będą uznawani za tych, którzy ratowali Żydów a Polacy za tych, którzy chcieli ich zgładzić.
    Pisząc o ofiarach nazizmu dokonuje się absolutnego przeinaczenia. To nie NAZIZM zabijał, ani nie naziści. Zabijali NIEMCY, obywatele Niemiec nie zawsze zgadzający się z ideologią nazizmu. Polacy byli przede wszystkim ofiarami. Byli też tacy, co przyłączali się do machiny zagłady, ale to jakiś odsetek, nie większość.
    Niemieccy historycy mają swój cel w apelowaniu o postawienie pomnika.
    Za 100 lat będzie mowa o polskich obozach zagłady, w której służbę pełnili polscy wartownicy, a biedni Niemcy ulegali ich najazdom.

  • zigzaur

    Oceniono 56 razy 18

    Hitlerowskie Niemcy nie były antysłowiańskie tak w ogóle. Czechów i Łużyczan uważano za rodaków, Słowakom popierano odrębne państwo. To samo z Chorwatami. Nawet Ukraińców mamiono nadziejami. Jedynie Polaków i Serbów traktowano bezwzględnie.
    Zgadnijcie, z jakiego narodu było najwięcej ochotników w Waffen-SS. Podpowiem, że ten naród uważa się za słowiański.

  • szpak.nie

    Oceniono 40 razy 14

    Co to zmieni? Przecietny obywatel USA, Izraela czy innych rozwinietych państw uważa, ze Żydzi byli mordowani wspólnie przez Niemców i Polaków.

  • didej007

    Oceniono 11 razy 9

    Nareszcie! Kujmy żelazo póki "pewne środowiska" nie rozpętają awantury, że Polacy to szmalcownicy, donosiciele gestapo i antysemici, którzy są winni wybuchu II wś.

  • volflarsen

    Oceniono 25 razy 5

    Proponuję wspólny pomnik Polaków, gejów i Romów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX