Papież: Solidarność z ubogimi. Episkopat: Tak, ale nie jesteśmy fundacją charytatywną

30.03.2013 16:05
Arcybiskup Wojciech Polak, Prymas Polski

Arcybiskup Wojciech Polak, Prymas Polski (Fot. Piotr Deska/AG)

- Kościół jest wezwany do solidarności z ludźmi ubogimi, ale nie jest jedną z wielu organizacji charytatywnych; jego najważniejszym zadaniem jest głoszenie zbawienia i Ewangelii - podkreśla w wywiadzie sekretarz Episkopatu Polski bp Wojciech Polak.
Księże biskupie, co dla Kościoła w Polsce oznacza wybór kardynała Bergoglia na papieża?

Bp Wojciech Polak: Każdy papież w jakimś sensie nadaje kształt Kościołowi. Nauczanie papieskie zawsze stanowi drogowskaz i linię przewodnią dla pracy duszpasterskiej Kościoła w Polsce. Tak było w czasie pontyfikatów poprzednich papieży. Czytamy encykliki papieskie i inne dokumenty, słuchamy homilii, są one inspiracją do podejmowanych działań.

Czego należy spodziewać się po pontyfikacie papieża Franciszka, biorąc pod uwagę jego pierwsze gesty?

- Gesty papieża Franciszka mogą być wskazówką kierunku, który przyjmuje. Każdy papież kładł akcent na jakieś konkretne sprawy. Widzimy, że papież Franciszek wzywa, by Kościół pochylał się nad każdym człowiekiem, szczególnie tym, który jest dotknięty ubóstwem duchowym czy materialnym. Kościół ma być w miejscach, w których są ci ludzie. Według mnie jest to zachowanie ciągłości z poprzednimi pontyfikatami, choć papież Franciszek kładzie szczególny nacisk na te sprawy. Wierzymy, że Pan Bóg daje takiego papieża, jaki jest najlepszy na obecne czasy i jaki jest potrzebny na te właśnie czasy.

Papież Franciszek podkreślał, że chce Kościoła "ubogiego i dla ubogich". Co oznaczają te słowa dla Kościoła?

- Kościół zawsze i w każdym czasie jest wzywany do tego, by być solidarnym z ludźmi ubogimi. Trzeba jednak pamiętać, że Kościół nie jest jedną z wielu organizacji charytatywnych, ale to wspólnota, która przede wszystkim głosi zbawienie ludziom ubogim. Oczywiście, Kościół jest wezwany do niesienia konkretnej pomocy, ale przede wszystkim do głoszenia Ewangelii. Tak więc nie chodzi tylko o zaspokajanie materialnych potrzeb człowieka, bo to robią różne organizacje, niejednokrotnie lepiej niż Kościół.

W ostatnich miesiącach niektóre media wysuwały pod adresem Kościoła w Polsce zarzuty o ukrywanie pedofilii. Jak ksiądz biskup odniósłby się do tej kwestii?

- Jeśli są jakieś konkretne zarzuty, to muszą zostać udowodnione. Kościół w Polsce ma jasną zasadę "zero tolerancji dla pedofilii", kierujemy się wytycznymi Stolicy Apostolskiej w tej sprawie i je realizujemy. Chcemy także zaproponować program edukacyjny dotyczący szerokiej profilaktyki, kierowany nie tylko do osób duchownych, ale także do innych środowisk.

KEP ma w najbliższych tygodniach opublikować dokument bioetyczny. Jakie będzie jego przesłanie?

- Dokument ma się ukazać 8 kwietnia, w Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, czyli w dniu, w którym Kościół w Polsce modli się o świętość życia. W dokumencie będzie wezwanie katolików do obrony życia i składania świadectwa. Poruszone zostaną kwestie związane z powstawaniem życia, przypomniana będzie też w nim m.in. moralna ocena in vitro.

Rząd od lipca wprowadza program zdrowotny, w ramach którego będą refundowane zapłodnienia in vitro. Episkopat wielokrotnie wyrażał sprzeciw wobec tego rozwiązania.

- Kwestie bioetyczne, w tym in vitro, powinny zostać uregulowane prawnie w ustawie. Program zdrowotny nie jest dobrym rozwiązaniem. Nauka Kościoła w kwestii in vitro jest niezmienna. Trzeba także postawić pytanie o priorytety polityki zdrowotnej państwa, wiemy przecież, że jest wiele innych potrzeb, które nie są zaspokajane.

Jak Kościół podchodzi do osób, które deklarują, że są katolikami, a pomimo to zastosowały in vitro, oraz do dzieci urodzonych za pomocą tej metody?

- Kościół głosi i będzie głosił prawdę o początku życia ludzkiego, o jego świętości od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, także o przekazywaniu życia w małżeństwie. Kościół przyjmuje dzieci poczęte za pomocą in vitro; więcej - z miłością i troską spogląda na każde dziecko i nie robi żadnej różnicy czy selekcji. Jednak nie może być tak, że cel uświęca środki. Małżonkowie, którzy nie mogą mieć dzieci, mają inne możliwości, które pozwalają zaspokoić pragnienie macierzyństwa czy ojcostwa, np. adopcję. O tym Kościół będzie przypominał.

Dlaczego Episkopat sprzeciwia się jakimkolwiek regulacjom prawnym dotyczącym związków partnerskich?

- Kościół nie sprzeciwia się regulacjom prawnym, ale nie akceptuje takich, które podważałyby samą instytucję małżeństwa przez zrównanie jej z takimi czy innymi związkami. Przede wszystkim mówimy, że najważniejsza jest obrona małżeństwa i rodziny.

Związki partnerskie osłabiają rodzinę, nie można zrównywać ich z małżeństwem. Istotą nauczania Kościoła o małżeństwie i rodzinie jest podkreślanie świętości, stabilności i trwałości tego związku jako przyszłości także dla społeczeństwa. Nie można akceptować niczego, co osłabia rodzinę.

Czego życzy ksiądz biskup Polakom z okazji Świąt Wielkanocnych?

- Życzę nadziei, z którą Bóg w te święta do nas przychodzi. To tajemnica wielkiej miłości, tajemnica zbawienia człowieka, wyrwania go z lęków, grzechów, słabości, tajemnica odkupienia i nowego życia. Niech to zaowocuje w naszym życiu tak, byśmy potrafili je oddawać - w wymiarze osobistym, rodzinnym, kościelnym i społecznym - dla innych. Życzę, byśmy potrafili tak jak Chrystus czynić dar z samych siebie.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (391)
Zaloguj się
  • flanetweb

    Oceniono 1 raz 1

    Lekcja z Katechizmu w polskich szkołach:

    1.Głodnych nakarmić.
    2.Spragnionych napoić.
    3.Nagich przyodziać.
    4.Podróżnych w dom przyjąć.
    5.Więźniów pocieszać.
    6.Chorych nawiedzać.
    7.Umarłych pogrzebać.

    Czyli 7 uczynków.

    Starczy za komentarz, prawda? Nie trzeba już pisać o pasibrzuchu, co przekabacił nauki religii swojej, a jego tłusty tyłek do piekła pójdzie.

  • dar10ko

    0

    Chyba dominujący w Episkopacie Polski biskupi nie odczytują znaków czasu, jeżeli w liście pasterskim na niedzielę Miłosierdzia Bożego nawet nie wspominają o aktualnym papieżu Franciszku - orędowniku miłosierdzia bożego. Natomiast dużo jest o jego poprzednikach Janie Pawle czy Benedykcie, w przeciwieństwie do Franciszka, jakby byli obcy sobie. Dlaczego ta demonstracyjna ignorancja, lekceważenie papieża Franciszka przez hierarchów Kościoła w Polsce? Przecież do tej pory tak mocno eksponowali związki i wpływ ostatnich papieży na duchowe życie katolików i nie tylko w kraju? A teraz przepaść, która odgrodzili się i Kościół w Polsce od papieża tak mocno nawiązującego do "bożego biedaczyny"?

  • volvo960

    Oceniono 1 raz 1

    Panie biskupie Polak nie jesteście instytucją charytatywną ,ALE RĘCE WYCIĄGACIE PO NASZE PIENIĄDZE /PODATKI/ OD PAŃSTWA . TO UWAŻASZ ,ŻE MOJE PAŃSTWO JEST CHARYTATYWNE? NA SWIĘTA ŻYCZĘ SOBIE ABY WAS ODIZOLOWAĆ OD PAŃSTWA I NASZYCH PIENIĘDZY BO ICH MACIE WIELE.

  • cwks5

    0

    Najbardziej ninteresuje ich co jest pod spódnicą, zafascynowani sa tym jakiegoz to diabła tam zobacza.
    Maluczcy mają: płacić /przede wszystkim/,słuchać,robić co każą /bez dyskusji/ i liczyć na lepsze czasy w niebie.Purpuraci /wieksi i mniejsi/ dostąpili juz OCZEKIWANEGO nieba już TERAZ na ziemi - i co, tak ma byc.

  • 1-wolne

    0

    Polskiemu Kościołowi diabeł przyprawił "ogon pazerności" a biskupi udają że go nie ma lecz społeczeństwo
    to widzi i ogon utnie.

  • skazuk

    0

    Co nam tam bedzie "nie nasz" Papierz dyktowal co mamy robic.

  • abcd_r

    Oceniono 2 razy 2

    Wg Wojtka Polaka wspólnota, która przede wszystkim głosi zbawienie ludziom ubogim, by obdarować ich wiecznym dobrobytem w niebie. Jest to przywilej dla maluczkich, za sypane pieniądze dla kleru, które czynią im raj na ziemi. Inaczej mówiąc za mamonę Purpuraci wymodlą się dla nas o niebo ! ! ! Jestem biedny, ale szczęśliwy, że mam takich kuratorów ?!

  • ubujan

    0

    Myślałem, że biskup Wojciech Polak lepiej wsłucha się w słowa papieża Franciszka.

  • stenia312

    Oceniono 3 razy 3

    No proszę jak się polak wzbrania żeby nie pomagać ubogim i prawda wyszła na jaw jakimi ludzmi sa klechy oni uważaja że im sie tylko należą pieniądze od ubogich a reszta ich nie interesuje.Jak księża traktują ludzi na wioskach z dawaniem pieniędzy dla księży a tam naprawdę sa biedni ludzie ale klechę to nie obchodzi robi listy imienne kto bogatszy to może i da ale większość jest poniżana i wyczytywana że nie daje na kościół to jest okropne i znieważanie ludzi często mających emerytury po 600zł i to jest pomoc kleru w ubóstwie to sa okropni faceci oni nigdy nie zrozumieją ubogiego bo sami mają wszystko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje