ZDF ubolewa, ale nie przeprasza

28.03.2013 23:07
''Nasze matki, nasi ojcowie'' pokazuje czasy II wojny światowej z punktu widzenia młodych Berlińczyków

''Nasze matki, nasi ojcowie'' pokazuje czasy II wojny światowej z punktu widzenia młodych Berlińczyków (Fot. za YouTube.com)

Redakcja publicznej telewizji niemieckiej ZDF w oświadczeniu prasowym wyraziła ubolewanie, że film fabularny "Nasze matki, nasi ojcowie" został w Polsce uznany za niesprawiedliwy i krzywdzący. To reakcja na polskie protesty po projekcji wojennego dramatu.
Oświadczenie ZDF ukazało się na stronie ministerstwa spraw zagranicznych. "ZDF żałuje, że obraz Polaków zaprezentowany w miniserialu "Nasze matki, nasi ojcowie" w Polsce jest postrzegany jako niesprawiedliwy i krzywdzący". ZDF zapewnia, że jej zamiarem nie było relatywizowanie winy Niemców za zbrodnie wojenne, i zaznacza przy tym, że emisji filmu towarzyszyło pokazanie na antenie dwóch reportaży dokumentalnych, pokazujących kontekst wydarzeń i ilustrujących niemieckie zbrodnie wojenne dokonane na narodzie polskim.

Niemiecka stacja podkreśliła, że w pracy nad scenariuszem trzyczęściowego filmu uczestniczyli znani historycy, a po ostatniej części filmu w programie "Auslandsjournal" ZDF pokazała reportaż o polskiej wsi, w której ukrywano Żydów i w której Niemcy dokonali z tego powodu masakry na mieszkańcach.

Polskie protesty

Przeciwko ukazaniu w filmie żołnierzy AK jako antysemitów zaprotestowała Ambasada RP w Berlinie. To ambasador Jerzy Margański w tym liście użył słów, że "Polacy odebrali ten film jako niesprawiedliwy i obraźliwy". List protestacyjny do ZDF wysłał także prezes Telewizji Polskiej Juliusz Braun. "W produkcji ZDF są krzywdzące i fałszywe uprzedzenia w historycznym obrazie Polski i żołnierzy AK" - napisał.

Kontrowersyjna historia Żyda Viktora

Trzyczęściowy film "Nasze matki, nasi ojcowie" ukazuje II wojnę światową od niemieckiego ataku na ZSRR w czerwcu 1941 roku do kapitulacji Niemiec przez pryzmat losów pięciorga młodych Niemców z Berlina - oficera Wehrmachtu Wilhelma, jego również powołanego do wojska młodszego brata Friedhelma, zakochanej w Wilhelmie pielęgniarki Charlotte, marzącej o karierze piosenkarki Grecie oraz jej chłopaka - Żyda Viktora.

Właśnie historia Viktora, który ucieka z transportu do Auschwitz i przyłącza się do oddziału AK, stała się dla twórców filmu pretekstem do pokazania polskich partyzantów i polskiego społeczeństwa jako zdeklarowanych antysemitów. Viktor, pomimo wykazanej wielokrotnie odwagi w walce z Niemcami, zostaje usunięty z oddziału, gdy wychodzi na jaw, że jest Żydem. Wcześniej partyzanci zatrzymują po walce niemiecki pociąg, lecz gdy okazuje się, że przewożeni są nim Żydzi z obozu koncentracyjnego, zostawiają wagony zamknięte, wydając więźniów na pastwę Niemców.

Zakłamują historię, propagują pogląd, że "nazistami byli ci inni"

Film obejrzało łącznie 21 milionów widzów. Jego emisja wywołała w mediach zaciętą dyskusję o odpowiedzialności Niemców za zbrodnie wojenne. Część publicystów zarzuca twórcom filmu, że wybierając na bohaterów sympatycznych młodych ludzi, podchodzących z dystansem do narodowosocjalistycznej ideologii, zakłamują historię, propagując pogląd, że "nazistami byli ci inni". Inni twierdzą, że film dobrze ilustruje uwikłanie całego społeczeństwa w zbrodnie.

Niemiecka prasa informowała o krytycznym odbiorze filmu ZDF w Polsce. "Die Welt" napisał, że Polacy zarzucają twórcom filmu "ignorancję". Autor materiału pisze, że chociaż antysemityzm był w polskim społeczeństwie bardzo rozpowszechniony, to AK w wielu przypadkach wspierała prześladowanych Żydów, udzielając też pomocy powstańcom w getcie warszawskim.

Zobacz także
Komentarze (106)
Zaloguj się
  • dzwonniczy

    Oceniono 103 razy 83

    Taki mały niuans który umyka - otóż polski antysemityzm nie miał nic wspólnego z nazizmem. Że antysemityzm był nie ma co kwestionować, tylko że spory o handel, o dostęp do edukacji czy zaangażowanie Żydów w komunizm, to nie to samo co sprowadzenie Żydów do roli insektów i skazanie na biologiczne wymarcie. W Polsce raczej szkolono bojówki Betaru, żeby wspomóc emigrację do Palestyny a nie wrzucano do komór gazowych. Niektórzy czołowi antysemici mają swoje drzewka w Yad Vashem np. Zofia Kossak, Edward Kemnitz, Jan Dobraczynski. Nie można ich stawiać tak po prostu obok Himlera czy Eichmanna.
    Po drugie to Niemcy stworzyli w Polsce system który zachęcał do zabijania Żydów i karał śmiercią za pomaganie. W takich warunkach, w każdym społeczeństwie znaleźli by się chętni do skorzystania na krzywdzie innych.

  • pipopapo

    Oceniono 115 razy 23

    Do jasnej cholery, czy Polacy są naprawdę tak denni?! Przecież Antysemityzm jest u nas faktem. Jeździmy po Żydach ile się da, a jak ktoś nazwie nas Antysemitami, to nagle strzelamy focha, noż ku..wa mać.

  • kieliszki

    Oceniono 19 razy 17

    I można rozumieć, że to dramat i że trzeba o tym mówić, wciąż wracać w różnych ostaciach, ale sprawa dziwaczeje, gdy sobie uświadomić, że IIWŚ przeżyło zaledwie 25% Cyganów zamieszkujących przedwojenną Polskę i nikt, ani politycy, ani prezydenci, ani media, ani filmowcy ani pop-historycy tym się jakoś głośniej nie zajmują.

  • globalneocipienie

    Oceniono 53 razy 13

    Proponuję przypomnieć pewien zapomniany fakt pewnej mniejszości, która twierdzi, że jest czysta jak łza.
    Otóż większość dowódców niemieckiego SA (bojówki Sturmabteilung) przed wojną to byli homoseksualiści, z Ernstem Rohmem na czele.

  • druit

    Oceniono 38 razy 12

    sie chyba powinnismy cieszyc, ze AKowcow nie nazwano terrorystami lol niemcy ladnie relatywizuja sobie historie. co innego jesli cos ma byc filmem ala rambo... wtedy pies im by mordy lizal... ale jesli ktos chce robic opowiastke historyczna to jednak powinien siegnac odrobine glebiej niz swoje uprzedzenia i propaganda. zdaje sobie sprawe z tego, ze puszczenie obrazu w ktorym bohaterscy AKowcy robia lomot germanskiemu oprawcy by nie przeszedl... takze nie w tym rzecz aby robic jakis film propagandy poprawnosci politycznej... ale trzeba chyba zachowac jakis obiektywizm i fakty. no nic, mleko sie wylalo i znow Polak musi chwycic za sciere i posprzatac.

  • niepisaty_wyksztalciuch

    Oceniono 40 razy 8

    o co się tu obrażać, o prawdę? Tovi Blatt, uciekinier z Sobiboru opisuje we wspomnieniach jak spotkał jeden taki akowski oddział, przed którym musiał się chować. Akowcy to były takie dobrze wychowane szlacheckie synki, sienkiewiczowscy patrioci, tzn. waleczni byli na śmierć ale w głowie im się nie mieściło, że Żyd też człowiek

  • irasbe

    Oceniono 33 razy 7

    a może ktoś z was , historycznie spełnieni, pokaze parę przykładów antypolskiego zachowania Żydów w Naszym Kraju? antysemityzm jako reakcja na ... co? czy wrodzony antysemityzm? jak to w RP z Żydami bywało? ktoś zna długą historię Żydów w Polsce? Czy zachowania Żydów w czasie Zaborów przyczyniły się do późniejszego wizerunku Żydów jako krwiopijców Narodu Polskiego? Może przestaniemy uogólniać i skupiać się na jednej stronie a zacznijmy analizować przyczyny i skutki stanu rzeczy, dobrze? Tu nie ma winnych tu są tylko ofiary zagmatwanej historii, tak czy nie?

  • kane_777

    Oceniono 31 razy 7

    Za jakiś czas będzie podobnie jak w biblii z Piłatem. Niemcy to właściwie nie chcieli mordować Żydów tylko tak zaczęli żeby Polaków uspokoić. A skąd tyle żydów było w Polsce? I najważniejsze dlaczego około 25% Żydów miało nie Semicki wygląd (byli blondynami) co zresztą sprawiało ogromne problemy Niemcom. No nie żeby Polacy byli święci.

  • secundo_pl

    Oceniono 8 razy 6

    Najdziwniejsza moja obserwacja dotąd nie doczekała się komentarzy w polskiej prasie, bo szczegółu po prostu nie wychwycono w dyskusji. Otóż ten serial ZDF zrobiono ze skrajną polityczną poprawnością! Wyobraźcie sobie, że gdy bohaterowie przemierzają Europę, w filmie pokazywane są napisy z nazwami miejscowości, dokąd rzuca ich los i oto w 1944 i 1945 roku Żyd Wiktor w towarzystwie polskiej współwięźniarki Ali ucieka z pociągu w mieście Gliwice, Polen. Wcześniej pociąg przejeżdża przez polski Dolny Śląsk (Kopice, Polen). Frontlazaret mieści się w mieście Racibórz, Polen. Itd. itp. Jaki stąd wniosek? Jeśli ze względu na polityczną poprawność, przy wszystkich historycznonoaukowych konsultacjach Niemcy zdecydowali się zafałszować historyczne granice III Rzeszy, zapewne w pokorze i w intencji niezadrażniania kwestii pojałtańskiego porządku, to oznacza, że z równą ochotą, pokazaliby wizerunek Polaków straceńczo pomagających Żydom, gdyby tylko taki stereotyp należał do kanonu poprawności politycznej w Europie AD 2013 ergo gdyby taką interpretację Niemcom narzucono. Gdyż jako potomkowie swych dziadków i rodziców ciągle z poczuciem winy zapewne w trosce o swą rację stanu gotowi są na przyjęcie i przemyślenie tez, z którymi niekoniecznie emocjonalnie im po drodze.
    Stąd wniosek, że reakcje polskie mają sens i że jeszcze sporo jest do zrobienia.

    Obejrzałem specjalnie trzy odcinki Unsere Mutter, unsere Vatter w necie (trzeci na portalu ZDF, dwa pierwsze z chomikuj). FIlm jest ambitny i mądry. Ale polskie zastrzeżenia mają podstawę, choć skandalicznych nadużyć nie było. Wątpliwość ogólną podniesiono już w Niemczech: wybór pięciorga sympatycznych, młodych bohaterów był może reprezentatywny dla przewojennego Berlina, ale dla przekroju ich społeczeństwa już nie i stąd mniej wiarygodny. Na plus realizatorom zaliczam wysiłek pokazania brutalności Niemców - większość potworów w filmie. Mordują cywilów perwersyjnie. Co ciekawe, robi to też - jeden z bohaterów - przed wojną poeta i miękki idealista. Bohaterka-pielęgniarka denuncjuje żydowska koleżankę. W warstwie win niemieckich film odbieram jako uczciwy.
    Wątek polski z naszego punktu widzenia na pewno jest dziwny - AK pokazana jako leśni partyzanci mają niewiele wspólnego z wizją szlachetnej formacji. Np. rabuja trupy żołnierzy z obrączek, zegarków, złota, ale po to, by potem kupić żywności od miejscowych badylarzy, którzy pomogą każdemu za kasę. To właśnie ci prymitywni chłopi reprezentują w serialu rys antysemicko-kolaboracyjny. Dowódca oddziału mimo wyglądu leśnego dziada okazuje się inteligentnym i niezwykle szlachetnym człowiekiem. Tylko jeden z żołnierzy, młodziutki chłopak wypowiada kwestię "potopimy Żydów jak koty", ale jest w tym więcej uprzedzenia niż zamiaru. Najbardziej wątpliwa scena: napad na pociąg nadaje się do obrony. Otóż nie było tak, jak pisze Gazeta, że nie otwarto wagonów zostawiając Żydów na pastwę Niemców. Wagony otworzył Wiktor-Żyd a reszta oddalającego się oddziału, widząc to, zareagowała pewnym wzruszeniem a na pewno refleksją i zrozumieniem, które pokazano na twarzach aktorów. Dlaczego wagonów nie otwarli Polacy? Otwarli. Dowódca po uchyleniu drzwi cofnął się pod wpływem odoru dochodzącego ze środka. Padło zatroskane pytanie "Co z nimi?" Odpowiedź dowódcy (lekko poirytowany odkryciem, że w pociągu oprócz broni są półżywi ludzie) retoryczna "Co z nimi, co z nimi!". Była w tym rezygnacja wobec faktycznej niemożności udzielenia pomocy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje