Papież Franciszek umył stopy 12 nieletnim więźniom

28.03.2013 18:33
Papież Franciszek podczas obrzędu obmycia stóp

Papież Franciszek podczas obrzędu obmycia stóp (Fot. AP)

Po raz pierwszy w historii odprawiana przez papieża wielkoczwartkowa msza św. Wieczerzy Pańskiej była celebrowana w zakładzie karnym. Franciszek postanowił sprawować ją w rzymskim więzieniu dla nieletnich Casal del Marmo. Podczas liturgii, naśladując Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, umył stopy 12 osadzonym różnych narodowości i religii, w tym 2 dziewczętom: katoliczce i muzułmance.
Wcześniej w krótkiej, zaledwie trzyminutowej improwizowanej homilii Franciszek wyjaśnił znaczenie tego gestu. Przypomniał, że gdy Jezus mył stopy apostołom, Piotr tego nie zrozumiał. - Ten, kto jest wyżej, musi służyć innym. To jest symbol i znak. Umyć nogi oznacza: jestem, by ci służyć - oświadczył papież.

Następnie Franciszek dodał: - To wzruszające: Jezus myje nogi swoim uczniom i tłumaczy im "zrozumcie to, co zrobiłem dla was. Wy nazywacie mnie Mistrzem i Panem, bo nim jestem. Jeśli zatem ja, Mistrz i Pan, umyłem wam nogi, wy też musicie umyć je sobie nawzajem".

- Robię to prosto z serca, bo to jest mój obowiązek jako księdza i biskupa. Muszę wam służyć, ale zarazem kocham to, bo tego nauczył mnie Pan - zapewnił papież. Apelował też do uczestników mszy: - Wy też pomagajcie sobie nawzajem. Pomagając sobie, czynimy dobro.

Powtórzył gest pokory

W zakładzie karnym Casal del Marmo na peryferiach Wiecznego Miasta osadzonych jest 49 więźniów, w tym 11 dziewcząt. Wśród więźniów 38 to imigranci, także muzułmanie. Najmłodsi osadzeni mają 14 lat. Wszyscy wzięli udział w nabożeństwie.

W komentarzach włoskie media kładą nacisk na odwagę nowego papieża, który postanowił odprawić mszę w miejscu, gdzie - jak się podkreśla - nikt go nie zna, a większość młodych więźniów to wyznawcy islamu oraz niewierzący. Podkreśla się, że dwa tygodnie po swym wyborze nowy biskup Rzymu powtórzył gest pokory, który charakteryzował jego posługę jako arcybiskupa Buenos Aires, gdzie odwiedzał więzienia, szpitale, przytułki.

Palestyński fartuch

Wielkoczwartkowa liturgia była bardzo prosta. Podczas papieskiej mszy śpiewano pieśni przy akompaniamencie gitary. Więźniowie czytali fragmenty Ewangelii i modlitwy wiernych. Pomagali im również wolontariusze. Wraz z papieżem mszę w kaplicy pw. Ojca Miłosiernego koncelebrowali: papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej, kard. Agostino Vallini oraz kapelan placówki, ks. Gaetano Greco.

Symboliczny wymiar miał fartuch, który Franciszek założył w chwili obrzędu obmycia nóg. Został uszyty z przędzy pochodzącej z dwóch palestyńskich miast, Betanii i Jerycha. Wykonano go koło Belluno, na północy Włoch, w ośrodku niosącym pomoc trudnej młodzieży.

Zobacz także
Komentarze (154)
Zaloguj się
  • ayouseptim

    Oceniono 1 raz 1

    Franciszek udaje, że się uniża. niezły z niego aktor.

  • usmecenas

    Oceniono 2 razy 2

    Na tym polega religia, wiara katolicka.
    Na pokorze i skromnosci.
    A nie na budowaniu kosciolow i niebotycznych pomnikow.
    To jest religia a nie pycha brzuchatych mezczyzn w czarnych sukienkach.
    Poczytajcie sobie Biblie, grzesznicy zza oltarza.

  • sniezkageorge

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe kiedy nadejdzie zrozumienie tego co zrobił Jezus ? W życiu codziennym przejść obojętnie obok potrzebujących, jak kapłan i lewita , niech zajmie się tym miłosierny Samarytanin . Natomiast przed kamerami ukazać uniżonego sługę. Przecież to co zrobił Jezus było obowiązkiem gospodarza przyjmującego ubrudzonego długą drogą podróżnego, a pocałunek to obdarzenie uczniów pewnymi przywilejami o których w tym miejscu powiedział . Dzisiaj każdy może umyć sobie nogi , ale nie każdy jest wstanie z różnych przyczyn zadbać o podstawowe środki do życia . Co robisz dla nich kapłanie i lewito , czy ten obowiązek zostawisz ,, Samarytanom '' bo to kosztuje ?

  • adambiernacki69

    Oceniono 3 razy 3

    Nio i fetysz taki z małolatami

  • mykytyn

    Oceniono 2 razy 2

    mnie by umył, nie myłem od roku

  • magda3wedel

    Oceniono 1 raz 1

    To tani gest pod publikę. Niepotrzebny i śmieszny. Groteska, albo fetysz. Może papież jest fetyszystą i lubi macać stopy nieletnich... Lepiej żeby ufundował dobry ośrodek resocjalizacji za watykańskie brudne pieniądze.

  • powrozowy

    Oceniono 1 raz 1

    I co z tego? Ja raz prosilem jezuite o pomoc. Prowadzili w miescie gdzie studiowalem duszpasterstwo akademickie, gdy nas zamknela komuna to "pomagali". Przysylali do pudla jakis chlam z darow oraz bible. Kasy na zdwokata nie dali, zarcia ani papierosow tez. Jak wyszedlem, to poprosilem o spotkanie, przyjal mnie jedem w piwnicy na stojaco, pyta sie czego chce. A ja chcialem uciec jak najdalej od Polski i poprosilem go, zeby sie wstawil za mna jak bede bral wize do USA. A on mnie zrugal, ze o takie rzczy sie nie prosi i kazal mi wyjsc. Ale jeszcze przedtem powiedzial w potoku wscieklej gadaniny , ze konsula to on zna i moglby to zalatwic. Taka szuja jezuicka.

  • fctheduck

    Oceniono 1 raz 1

    I co z tego? Umył nogi młodocianym bandytom. Pewnie to jakoś zbliża fo do Boga...tylko nie rozumiem jak.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje