Parlament Studentów RP skręca w prawo. "I zapisuje się do Oburzonych..."

28.03.2013 06:00
Piotr Müller

Piotr Müller (Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta)

"Minister Barbara Kudrycka ignoruje dialog ze studentami" - to cytat z listu Parlamentu Studentów RP. Na Facebooku w ciągu doby list poparło ponad 3 tys. studentów. Wszystko dlatego, że szefowa resortu nauki nie przyjechała na ogólnopolską konferencję studentów ze 120 polskich uczelni. - To nie jest w porządku - podsumował Piotr Müller, przewodniczący parlamentu, który, jak pisze "Gazeta Wyborcza", jest niedoszłym posłem PiS.
W sieci rozchodzą się memy z min. Kudrycką - polityk ogląda sobie na nich paznokcie, w komentarzu: "Studenci...? Coś mi się obiło o uszy" albo "Jestę ministrą". Część członków Parlamentu Studentów RP namawia do protestów na ulicach. Chcą, by minister uwzględniła ich postulaty w założeniach do ustawy o reformie szkolnictwa wyższego, które dziś mają złożyć. Chodzi im m.in. o wprowadzenie katalogu opłat, które uczelnie mogą pobrać od studenta, czy zniesienie obowiązku kończenia każdych studiów pracą dyplomową.

Inni studenci twierdzą jednak, że te postulaty to tylko pretekst do wejścia w konflikt z ministerstwem. - Sprawa jest polityczna. Chcą ostrzej działać i zbudować wśród studentów przybudówkę ruchu Oburzonych - mówią "Gazecie Wyborczej" studenci związani z Parlamentem. - Konferencja w Kościelisku wyglądała jak polityczny wiec - komentuje Konrad Wnorowski, przewodniczący parlamentu studentów Uniwersytetu w Białymstoku. - Byłem zdegustowany ciągłym narzekaniem, że minister nie przyjechała - dodaje.

Obecny przewodniczący parlamentu, Piotr Müller, startował w 2011 r. w wyborach z listy PiS, wtedy jeszcze jako szef samorządu studenckiego Uniwersytetu Warszawskiego. W przedwyborczym filmiku tłumaczył, że wybrał PiS, bo jest "jedyną alternatywą dla tego, co się obecnie dzieje w kraju". Dziś nie jest już związany z Prawem i Sprawiedliwością i utrzymuje, że partyjność go już w ogóle nie pociąga.

Więcej czytaj w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Zobacz także
Komentarze (220)
Zaloguj się
  • makial

    Oceniono 392 razy 330

    "zniesienie obowiązku kończenia każdych studiów pracą dyplomową"

    zaiste słuszny to postulat, precz z krwawym uciskiem i tyranią wymagań chcemy magistrów bez dyplomów a kto nie chce z nami o tym gadac tego dudą poszczujem !

  • ask70

    Oceniono 266 razy 226

    Po studiach od razu do sejmu jak Hofman i Rokita. Praca jest ciężka, nudna i nisko opłacana.!

  • malutkipistolecik

    Oceniono 292 razy 220

    PiSowatość to nie przynależność polityczna tylko stan umysłu. Samodzielne myślenie i popieranie PiS-u wykluczają się wzajemnie.

  • niezyczliwypisiorom

    Oceniono 247 razy 211

    a ja zapytam po pisowsku
    -kim byli jego rodzice i dziadkowie ?
    -co rodzice i dziadkowie robili w czasie wojny i PRL-u?
    -skąd u Polaka(?) nazwisko Müller ?
    -co jest na temat jego rodziny w zasobach IPN-u?

  • wotywa321

    Oceniono 180 razy 140

    Lipna droga do żłoba

  • hankrearden

    Oceniono 120 razy 90

    No ale jeśli domagają się, żeby niewinny podatnicy bulili na ich studia to przecież skręcają na lewo, nie na prawo

  • chi_neng1

    Oceniono 85 razy 67

    Tez dobry sposob na robienie sobie reklamy, jak sie ktos uprze na "parcie na szklo".....

    Niektorzy maja pamiec wzrokowa :), co moze przydac sie w przyszlosci.

  • niktwazny126

    Oceniono 95 razy 67

    Studenci dbają o swoją przyszłość. Dołączą do tych, przy których będą mogli zaistnieć, a stare ppartie im tego nie zagwarantują, bo mają już stałych gwiazdorow do lansowania. W nowym ugrupowaniu można zaistnieć politycznie, a to już prosta droga do kariery. Jak zwykle gartka wygra układy dla siebie, a reszta będzie miała to, co ma.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje