Krasowski: Nie lubię polskiego patriotyzmu. Tani sentymentalizm

27.03.2013 08:10
Robert Krasowski

Robert Krasowski (Były red. nacz. "Dziennika" Robert Krasowski)

"W starciu dwóch patriotyzmów polityka nadal jest na drugim tle. To przecież nie jest wojna partii Tuska z partią Kaczyńskiego. To nadal wojna symboliczna, w której polityczne kwestie mają wtórne znaczenie" - pisze Robert Krasowski na łamach tygodnika "Polityka". Dziennikarz stawia tezę, że istnieją dwie Polski: "pragmatyczna", głosująca na PO, i "romantyczna", stojąca u boku Kaczyńskiego, ale gotowa go porzucić, gdy ten osłabnie.
"Szczerze powiedziawszy, nie lubię polskiego patriotyzmu. Taniego sentymentalizmu, którym osłania się zwykle życiową niezdarność. I banalnego pragmatyzmu pozbawionego konkretnych ambicji" - pisze Krasowski w "Polityce". "Nie mogę też przeboleć pijackiego slalomu, jakim porusza się polski rozum, tego odbijania się od ściany do ściany, od jednej przesady do drugiej" - przekonuje.

Publicysta zauważa, że w zderzeniu tych dwóch światów polityka ma wtórne znaczenie i schodzi na dalszy plan. "Owszem, obie strony ujawniają partyjne sympatie, jednak los tych partii jest im głęboko obojętny. Polska pragmatyczna kiedyś głosowała na centrową Unię Wolności, potem na SLD, dziś na Platformę. Podobnie jest z Polską romantyczną. Dziś stoi u boku Kaczyńskiego, ale gdy ten osłabnie, porzuci go bez zwłoki i bez skrupułów" - twierdzi Robert Krasowski. "Bo dla patriotycznych wrażliwości ważne są nie osoby, nie partie, nie programy, lecz sztandary" - konkluduje.

Dziennikarz twierdzi, że Jarosław Kaczyński "nie jest ani twórcą, ani liderem Polski romantycznej. Jest tylko jej rzecznikiem. I zakładnikiem". Zatem rzeczywistym znaczeniem narodzin "Polski Smoleńskiej" - twierdzi Krasowski - jest przypomnienie tego, "jak tandetna jest nasza narodowa zabawa i uzyskiwane w niej satysfakcje".

Więcej tekstów Roberta Krasowskiego na stronach tygodnika "Polityka".

Zobacz także
Komentarze (200)
Zaloguj się
  • elzbieta09

    Oceniono 1 raz 1

    Pan Krasowski pisze: "nie lubię polskiego patriotyzmu. Taniego sentymentalizmu, którym osłania się zwykle życiową niezdarność. I banalnego pragmatyzmu pozbawionego konkretnych ambicji". "Nie mogę też przeboleć pijackiego slalomu, jakim porusza się polski rozum, tego odbijania się od ściany do ściany, od jednej przesady do drugiej" - przekonuje.

    A Pan lubi napuszone, niewiele mówiące słowa... Wodolejstwo... Szanowny Panie.

    Ta "życiowa niezaradność", tani sentymentalizm (jak go Pan nazywa), ten "romantyzm", ta "przesada", której Pan nie lubi wygnała miliony Polaków na Syberię w czasie zaborów, doprowadziła do powstań przeciw zaborcom, do stawania u boku Napoleona, do walki na wszystkich frontach II wojny światowej. Pan Krasowski chyba niewiele wie o polskiej przeszłości, nigdy nie stał nad grobami z napisem "Przechodniu powiedz Polsce". To "tani sentymentalizm", prawda? Ten "tani sentymentalizm" kazał milionom odmawiać przejścia na stronę wroga, kazał odmawiać wydania swoich kolegów w obliczu tortur na Szucha i na Rakowieckiej czy w Moskwie. Tani sentymentalizm, romantyzm przeciwstawia p. Krasowski "pragmatyzmowi". Ale to ten romantyzm kazał niektórym ratować żydów przed Zagładą. To była "przesada". " Zdrowy pragmatyzm" na pewno by na to nie pozwolił. A "pragmatyści" raczej byliby gotowi wydać żydów Gestapo.

    Czy robotnicy w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku byli "romantykami" czy "pragmatykami"? Czy to ich "życiowa niezaradność" czy "pragmatyzm" doprowadził do upadku systemu? Gdyby byli pragmatykami raczej byliby po stronie władzy. Nie sądzi Pan?

    Przykłady niezaradności intelektualnej p. Krasowskiego można by mnożyć. Obawiam się, że p. Krasowski przeczytał jakąś niewielką książczynę, w której podzielono patriotyzmy na 2 typy ("romantyzm" równy niezaradnośći życiowej" i "pragmatyzm"), olśniło go znienacka, "że tak właśnie jest w Polsce" i postanowił swoim olśnieniem podzielić się z czytelnikami Polityki. Radzę więcej poczytać, radzę p. Krasowskiemu pojeździć trochę po miejscach kaźni Polaków, po polskich grobach, zobaczyć tablice Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata w Jerozolimie, porozmawiać z tymi, którzy z powodu swego "romantyzmu" spędzili życie na emigracji powojennej, porozmawiać z tymi, którzy urodzeni poza Polską gdzieś w Iranie czy Afryce na całe życie pozostali Polakami, choć zobaczyli Polskę po raz pierwszy dopiero w ostatnich 20-latach lub nigdy. Gdyby nie tacy 'romantycy" jak Paderewski i Piłsudski, czy Anders bylibyśmy "Priwiślańskim krajem do dzisiaj".

    Trochę pokory - p. Krasowski - wobec wielkich Polaków- sentymentalnych "romantyków" i pokory wobec historii własnego narodu.

  • elzbieta09

    Oceniono 1 raz 1

    Pan Krasowski może mieć taki patriotyzm jaki chce. A kimże jest, żeby krytykować patriotyzm innych Polaków? Nasz patriotyzm ukształtowała historia naszego narodu i państwa. To ponad 1000 lat. Patriotyzm Polaków nie będzie nigdy taki jak patriotyzm Niemców, Rosjan czy Amerykanów, albo Japończyków. I dobrze.

  • nedlog123

    Oceniono 1 raz -1

    im dłużej Polacy żrą się o ten Smoleńsk i jego pochodne, tym bardziej Kaczor z Tuskiem ręce zacierają bo spawa ich to do koryta.
    Im najmniej zależy na wyjaśnieniu sprawy, bo o ile prościej jest postępować wg. starej reguły - DZIEL I RZĄDŹ!!!!!

  • bzdetawyborcza

    Oceniono 4 razy 4

    Wiadomo "Polityka" PO-wski szmatławiec ze szmatławymi redaktorami. Piotr

  • kazmierz111

    Oceniono 6 razy -2

    całkowicie popieram BRAWO

  • jerzykkur38

    Oceniono 5 razy 1

    Jarosław,Polskę zbaw ze swoimi giermkami śpiewa przy każdej okazji,nowy hymn polski,kończący się słowami " Ojczyznę wolną,racz nam wrócić,Panie ".Taka jest wg.niedoścignionego męża stanu rzeczywistość kondominium sowiecko - niemieckiego.W latach pięćdziesiątych chodziłem do " Ogólniaka " i każdy dzień rozpoczynał się apelem oraz modlitwą,rozpoczynającą się słowami: O wielki Stalinie,ty Wodzu narodów...I wtedy naprawdę byliśmy sowieckim protektoratem " kraju priwiślanskiego ".Modlitwę tę śpiewaliśmy do końca roku szkolnego w 1956.

  • eu-antonio

    Oceniono 7 razy 1

    Trafna ocena !

  • m2rket

    Oceniono 5 razy 1

    W tym kraju liczy sie dobro i zlo. Zlo to ten co nas nie popiera. Logika nie jest dobrze widziana. Dlatego byly rozbiory i inne historie krore trafialy sie tylko nam

  • wd87457

    Oceniono 6 razy 0

    "Gazeta Wyborcza" coraz bardziej tak jak w reklamie MMarkt - bez nie - ale "tylko dla idiotów"!. Poziom piszącego artykuł o patriotyzmie - pajac! jak napisał ktos poniżej. Michnik schodzisz na psy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje