NSA: Tusk nie musi udostępniać notatek z rozmów z Putinem po katastrofie smoleńskiej

26.03.2013 15:24
Premier Donald Tusk i Premier Władimir Putin

Premier Donald Tusk i Premier Władimir Putin (Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta)

Notatki z rozmów telefonicznych z 2010 r. między premierem Donaldem Tuskiem a ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem nie będą ujawnione - orzekł dziś Naczelny Sąd Administracyjny. Uzasadnił, że o takim wyroku zdecydowało dobro polityki zagranicznej.
Sprawa dotyczyła ośmiu rozmów telefonicznych w okresie od 3 lutego 2010 r. do 29 października 2010 r. Dwie z nich odbyły się 10 kwietnia 2010 r. - w dniu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę prawnika Piotra Grodeckiego, który żądał kserokopii notatek z tych rozmów od kancelarii premiera. Kancelaria odmówiła mu tych notatek, powołując się na konieczność ochrony informacji niejawnych.

"Klauzula poufności wymagana ze względu na politykę zagraniczną"

W sierpniu ub.r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że kancelaria nie naruszyła przepisów prawa. Stwierdził, że nadanie dokumentom klauzul zastrzeżone i poufne było uzasadnione m.in. potrzebą dbania o politykę zagraniczną Polski, a ich ujawnienie mogłoby mieć szkodliwy wpływ, nie tylko w relacjach z Rosją.

Grodecki wniósł skargę kasacyjną do NSA, ale sąd oddalił ją we wtorek. - Polityka zagraniczna i kontakty pomiędzy przywódcami państw wymagają pewnego zakresu poufności - powiedziała sędzia sprawozdawca Irena Kamińska.

Premier: Dostęp do wszystkich informacji władz publicznych to absurd

- Powszechny dostęp do wszystkich informacji wytwarzanych przez władze publiczne jest absurdem, cieszę się, że sąd podzielił te dość ewidentne i oczywiste przesłanki - powiedział premier Donald Tusk.

- Ktoś, kto domagałby się pełnego dostępu do wszystkich dyplomatycznych poufności i tajemnic, jutro zażąda, w ramach ustawy o dostępie do informacji publicznej, informacji z wywiadu i kontrwywiadu. Jest jakaś granica, za którą zaczyna się absurd, i z całą pewnością powszechny dostęp do wszystkich informacji wytwarzanych przez władze publiczne jest absurdem. Cieszę się bardzo, że sąd podzielił, moim zdaniem, dość ewidentne i oczywiste przesłanki - powiedział premier na konferencji prasowej.

"Dyplomacja wymaga dyskrecji"

Jak ocenił, dyplomacja - w wielu sprawach - to dziedzina życia, która wymaga pewnej poufności czy dyskrecji. - Inaczej stracilibyśmy na własne życzenie jeden z najistotniejszych sposobów komunikowania własnych interesów - podkreślił Tusk. Zdaniem premiera nie ma żadnych wątpliwości, że przesada - także w przypadku dostępu do informacji publicznej - jest czymś szkodliwym.

- Chcę podkreślić pewną fundamentalną zasadę relacji ze wszystkimi państwami, nie tylko z Rosją. Jeśli moi rozmówcy: premierzy, prezydenci będą żyli w świadomości, że każda rozmowa jest publikowana i dostępna publicznie, to żadna taka rozmowa nie będzie miała większego sensu, bo równie dobrze będziemy mogli się wymieniać swoimi stanowiskami na konferencjach prasowych - powiedział szef rządu.

Tusk: Nie będę zdejmował klauzul poufności

- Z zasady nie będę zdejmował klauzuli poufności ani wyższych klauzul z poczty dyplomatycznej czy z notatek prowadzonych rozmów. Bierzmy przykład z dojrzałych demokracji, czasami czeka się tam 50, czasem 100 lat, zanim ujawnia się tego typu materiały - dodał premier, zapytany, czy zdejmie klauzulę tajności z notatki z rozmów z 2010 r.

Zobacz także
Komentarze (118)
Zaloguj się
  • patriotaa

    0

    A żądam tajności moich rożnów telefonicznych i żądam by nie było podsłuchów i aby nie było zapisów na serwerach. Moje rozmowy są tajne ponieważ szykuję zamach stanu. Tak jak Tusk z Putinem zorganizowali zamach na prezydenta Kaczyńskiego.

  • plorg

    Oceniono 1 raz 1

    "Premier: Dostęp do wszystkich informacji władz publicznych to absurd"

    To się nazywa demokracja a nie absurd, premieru Tusku.
    Podejmujesz decyzje w imieniu społeczeństwa i chcesz to trzymać w tajemnicy?
    Nie wyrosłeś wciąż jeszcze z PRLu?

  • swan_ganz

    Oceniono 2 razy 0

    www.stefczyk.info/blogi/sprawy-wewnetrzne/rosjanie-czas-pracuje-dla-nas,7052901960
    były, długoletni dziennikarz z Czerskiej na ten sam temat co nowy dziennikarz z tej samej czerskiej ...:-)

    Jak to człowiekowi zmienia się punkt widzenia w zależności od punktu siedzenia... A ty młody - szanuj mordę bo ją tylko jedną i na całe życie musi ci wystarczyć...

  • chris1507

    Oceniono 2 razy 0

    Naturalnie ze nie musi udostepniac tych notatek..... ale zastanawiajace jest dlaczego nie chce ??

    "... Bierzmy przykład z dojrzałych demokracji ..." mozemy poszukamy innych ciekawych rzeczy w tych krajach , ktore przydaloby sie przeniesc do nas .!!!

    .

  • ingynier

    Oceniono 4 razy 0

    "Dyplomacja wymaga dyskrecji",,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

    ale zdradę należy ujawnić i ukarać.

  • zygosz

    Oceniono 2 razy 0

    T o betony wshodu , zalewaja mozgi naszego narodu .

  • masz01

    Oceniono 4 razy 2

    RIBBENTROP - MOŁOTOW

  • kat-kk

    Oceniono 8 razy 0

    Goowno warte te rozmowy, w porównaniu z balangą na pokładzie,idiotami pilotami bez pozwoleń ,pianym generałem ,żadnymi warunkami do startu i lądowania!Tych ludzi zabił brat schizofrenika ,Lech Kaczyński ostatnia miernota na Wawelu.

  • maniakon

    Oceniono 1 raz -1

    moze byscie sie w koncu wzieli do roboty lub zostali wymienieni na kogos rozsadnego takiego maila wlasnie dostalem w spamie i tak wyglada polska tuska:
    Dzien Dobry.
    Nazywam sie Jakub S. mam 27 lat i mieszkam w Stalowej Woli na Podkarpaciu.Pisze do Panstwa w dosc nietypowej sprawie i bardzo prosze o przeczytanie tego listu do konca zanim go Panstwo wyrzuca do kosza gdyz wyjasnienie sedna sprawy moze troche mi zajac- nie przywyklem do pisania listow tego typu. Pisze do Panstwa gdyz od pieciu miesiecy pozostaje osoba calkowicie bezrobotna, mimo iz szukam pracy w kazdym mozliwym miejscu. Przegladam ogloszenia, chodze po okolicznych budowach, sklepach... szukam jakiegokolwiek zajecia i niestety nie moge znalezc nawet ulotek. Myslalem takze o wyjezdzie w delegacje lecz nawet na Warszawie nie ma dostepnych zadnych ofert zatrudnienia z zakwaterowaniem dla osob zamiejscowych co w moim wypadku jest bardzo wazne ze wzgledu na brak srodkow by oplacic kwatere na wlasna reke. Do tej pory zajmowalem sie glownie pracami budowlanymi z glownym naciskiem na wykonczenia wnetrz oraz elewacje zewnetrzne styriopianowe. Pracowalem rowniez w kilku innych dziedzinach
    gospodarki jednak trwalo to za krotko bym mogl o tym napisac. Sam z wyksztalcenia jestem Technikiem Elektronikiem (niestety nie udalo mi sie dokonczyc nauki ze wzgledu na problemy zyciowo-rodzinne). Doskonale opanowalem obsluge komputerow jak i ich budowe, oraz dobrze posluguje sie jezykiem Angielskim w mowie oraz pismie. Przez brak zatrudnienia znalazlem sie wraz z partnerka i dwojka naszych dzieci w dramatycznej sytuacji bez grosza przy duszy i na chwile obecna nie stac nas nawet zeby kupic chleb w osiedlowym sklepiku. W ostatnim tygodniu mnie, moja partnerke oraz dzieci po raz kolejny w tym roku zlozyla grypa...Niestety nie stac nas bylo na chocby najtansze lekarstwa niemowiac juz o wybraniu lekow z recepty i gdy u starszego syna temperatura podskoczyla do 39,7 stopnia musialem dzwonic po
    karetke pogotowia w obawie o dobro dziecka... Dorosly mezczyzna gdy patrzy na swoje cierpiace dzieci i jest calkowicie bezsilny czuje naprawde nieopisana pogarde dla siebie ze nie stac go
    nawet na lekarstwa dla wlasnych dzieci. Wiem ze moze sie to wydawac niedorzeczne ale tak naprawde jest.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje