Niemieckie media: Polacy oburzeni serialem ZDF. Wnukowie okupantów...

26.03.2013 13:48
Trzyodcinkowy serial TV

Trzyodcinkowy serial TV "Nasze matki, nasi ojcowie" (Youtube.com)

"Wnukowie okupantów próbują uczyć Polaków ich historii" - niemieckie portale komentują oburzenie Polaków z powodu antysemickiego wizerunku Armii Krajowej w serialu ZDF.
Chodzi o trzyodcinkowy serial "Nasze matki, nasi ojcowie" (oryginalny tytuł: "Unsere Mütter, unsere Väter") pokazany w ubiegłym tygodniu przez niemiecką stację publiczną ZDF.

Krytykowany jest głównie sposób pokazania Armii Krajowej, której przypisywany jest antysemityzm. W komentarzach zarzuca się filmowi antypolskość" - pisze w swoim portalu internetowym Der Westen największy regionalny dziennik w Niemczech "Westdeutsche Allgemeine Zeitung" (WAZ). Portal przeprowadził rozmowę z pracownikiem Centrum Badań nad Antysemityzmem w Berlinie prof. Wolfgangiem Benzem na temat reakcji Polaków. Zdaniem eksperta "antysemityzm w Polsce jest obecny do dziś".

"Nie mówi się o martyrologii Polaków"

Prof. Benz uważa, że los Żydów nie jest najważniejszym zmartwieniem Polaków, którzy sami strasznie cierpieli pod nazistowską okupacją. Również później, w czasie komunizmu, polscy Żydzi byli narażeni na represje polityczne, a większość z nich wyemigrowała w 1956 roku. "W ten oto sposób ponury temat zniknął ze świadomości publicznej" - konstatuje Benz. "Fakt, iż po raz kolejny mówi się o Żydach - ofiarach nazistowskiego reżimu, nie zaś o martyrologii Polaków, znowu oburzył wielu polskich obywateli" - mówi berliński profesor. "Polacy ze wstrzemięźliwością obserwują, jak w Auschwitz regularnie czci się pamięć żydowskich ofiar, ale nie polskich" - komentuje Der Westen, cytując prof. Benza: "To bardzo dotyka Polaków".

Krytyczne obrazy, takie jak w serialu ZDF, zdaniem Benza podają w wątpliwość sposób postrzegania się przez wielu Polaków jako ofiary, co "naturalnie wywołuje odpowiednie reakcje".

Nerwy szybko puszczają

Zdaniem berlińskiego eksperta sprawę pogarsza to, że film jest produkcji niemieckiej. - Ostatnią rzeczą, którą akceptują Polacy, to pouczanie ich przez Niemców. Szybko tracą wówczas nerwy - stwierdza w wywiadzie Benz. Jego zdaniem Polacy odczuwają to jako pouczanie ich przez wnuków tych samych Niemców, którzy niegdyś - jako przedstawiciele "narodu panów" - wydawali Polakom rozkazy.

Jednak jak zauważa berliński "Tagesspiegel" w odnoszącym się do komentarza "Gazety Wyborczej" artykule "Różnica między AK a SS", dotychczas nie złożono oficjalnego protestu w sprawie trylogii ZDF. Jedynie Ambasada RP w Berlinie protestowała przeciwko komentarzom tabloidu "Bild", który - jak podaje dziennik - stwierdził m.in., że antysemityzm rozpowszechniony w Europie Wschodniej ułatwił nazistom mordowanie Żydów.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''





Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także

Najnowsze informacje