Pirat drogowy poseł Jerzy Szmit. On chyba ma to we krwi

25.03.2013
Poseł PiS Jerzy Szmit wyprzedza na podwójnej ciągłej na obwodnicy Mławy

Poseł PiS Jerzy Szmit wyprzedza na podwójnej ciągłej na obwodnicy Mławy

Olsztyński parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości znów został zatrzymany za niebezpieczną jazdę. Zgadnijcie, czy przyjął mandat?
Do zdarzenia doszło w piątek o godz. 16.30 na drodze krajowej nr 7. Niedaleko Wiśniewa oznakowany radiowóz mławskiej drogówki zatrzymał volkswagena passata. Nie była to przypadkowa kontrola drogowa. Kierowca samochodu został złapany, bo wyprzedzał w niedozwolonym miejscu.

Ten odcinek jest dobrze znany jeżdżącym między Olsztynem a Warszawą. Przez 2-3 kilometry droga wiedzie przez wzniesienia, które ograniczają widoczność, w dodatku są tu skrzyżowania z podporządkowanymi drogami, dlatego na długim odcinku na jezdni są namalowane linie ciągłe, jest też ograniczenie prędkości do 70 km na godz.

O zdarzeniu wiedzieliśmy już 15 minut później. Wszystko dzięki kierowcom, którzy w podróży korzystają z CB-radia.

Pierwszy ryzykowny manewr

A było tak... Pewien kierowca jadący "siódemką" z Krakowa minął okolice Glinojecka. Na łuku drogi, gdzie na asfalcie jest namalowana podwójna linia ciągła, a widoczność jest fatalna, zaczęły go wyprzedzać dwa samochody. Drugim z nich był passat na łatwych do zapamiętania olsztyńskich numerach rejestracyjnych. Wyprzedzany kierowca nie mógł uwierzyć, że mimo zakazu, w tak niebezpiecznym miejscu, dwa samochody zdecydowały się na tak ryzykowny manewr. Rzucił więc przez swoje CB-radio: "Uważajcie, jadą wariaci...", "Szkoda, że nie ma tu policji..." i kilka podobnych - niekoniecznie cenzuralnych - komentarzy. Informacja ta rozeszła się szybko wśród kierowców, którzy w samochodach również mają CB-radia. Prawdopodobnie tą drogą dotarła także do najbliższego patrolu policji.

Jakież było zdziwienie kierowcy, gdy kilka kilometrów dalej zobaczył oznakowany radiowóz z włączonymi "kogutami", a przed nim zatrzymanego passata z Olsztyna. Tego samego, który chwilę wcześniej go wyprzedzał w niedozwolonym miejscu. Informacja znów poszła w eter. Kierowcy nie ukrywali radości, że udało się zatrzymać pirata drogowego. "Jest sprawiedliwość na tym świecie" - skomentował jeden. Nie wiedział wówczas, że nie tylko "sprawiedliwość", ale nawet "Prawo i Sprawiedliwość".

Rozpoznany we wstecznym lusterku

Na tym historia się nie skończyła. Kilka kilometrów dalej kierowca passata o spotkaniu z policją widocznie zapomniał. Na obwodnicy Mławy kierowca z Olsztyna - od niego dowiedzieliśmy się o tym zdarzeniu - zobaczył passata we wstecznym lusterku. I doznał olśnienia. Za kierownicą rozpoznał Jerzego Szmita!

Poseł PiS z Olsztyna, mimo że na drodze - jeden po drugim są dwa ograniczenia prędkości do 70 km na godz. - bardzo "naciskał" wolniej jadący przed nim samochód, szukając okazji, by jak najszybciej wyprzedzić. I wyprzedził. Na podwójnej ciągłej, mimo że z przeciwka jechał sznur samochodów. Można to zobaczyć na zdjęciu, które nasz czytelnik zrobił, korzystając z kamery zainstalowanej za przednią szybą. Widać na nim, że przed jednym z samochodów jadących z przeciwnej strony schował się dosłownie w ostatniej chwili.

Co z mandatem?

Zatrzymanie potwierdziła policja. - W związku z powyższym [że za kierownicą siedział poseł - red.] na podstawie art. 41 Kodeksu wykroczeń policjanci poprzestali na zastosowaniu środka oddziaływania wychowawczego [czyli na pouczeniu - red.], zwracając kierowcy uwagę na konieczność stosowania się do obowiązujących przepisów Prawa o ruchu drogowym - informuje Anna Gorczewska, oficer prasowy policji w Mławie. Poseł mógł więc ruszyć w dalszą drogę.

Poseł Jerzy Szmit wszystko potwierdził w rozmowie z "Gazetą Wyborczą Olsztyn". - Mandatu nie przyjąłem - przyznał, gdy tylko dostaliśmy informację o zatrzymaniu na drodze z Warszawy. - Otwarcie mówiąc, skorzystałem z immunitetu poselskiego.

Po kilkudziesięciu minutach poseł Szmit zadzwonił do nas i wytłumaczył, skąd wzięło się jego wykroczenie. - Brałem udział w posiedzeniu komisji infrastruktury, na której rozpatrywany był wniosek o odwołanie ministra transportu Sławomira Nowaka. Posiedzenie trochę się przeciągnęło. Musiałem zdążyć na spotkanie zorganizowane przeze mnie. Stąd wziął się mój pośpiech - usprawiedliwiał się parlamentarzysta.

Wszystkie mandaty posłów

Gdy jeszcze w piątek zadzwoniliśmy do rzeczniczki policji w Mławie z pytaniem o zatrzymanie posła z Warmińsko-Mazurskiego, nie była wcale zdziwiona. - Znowu - odparła w pierwszej chwili. Ale zaraz wyjaśniła, że nie chodziło jej o Szmita, a o niedawne zatrzymanie posła Ruchu Palikota Wojciecha Penkalskiego, o którym - jak sama przyznała - było głośno. Przypomnijmy, że Penkalskiego tylko w styczniu fotoradary trzykrotnie uwieczniły, jak pędził przez Polskę, a raz zatrzymała go policja. Na liście posłów z Warmii i Mazur, którzy za bardzo cisnęli pedał gazu, był też jego partyjny kolega Tomasz Makowski. Ulubieńcem drogówki jest europoseł z Warmii i Mazur Jacek Kurski. O jego wojażach można by pisać i pisać. Najgłośniej było o tym, jak kilka lat temu podłączył się do konwoju policyjnego pod Ostródą i jechał w nim z dużą prędkością, czym postawił w stan pogotowia policję, która myślała, że śledzą ich jacyś bandyci.

Szmit ma swoje na sumieniu

Ale i Szmit nie jest aniołkiem. Zimą 2009 r., zaraz po przegranych wyborach prezydenckich w Olsztynie, został zatrzymany przez nieoznakowaną policyjną "megankę" na "siódemce" w okolicy Zielonki Pasłęckiej. Wyprzedzał na skrzyżowaniu. W czasie kontroli okazało się, że w ostatnich 12 miesiącach uzbierał tyle punktów karnych, że przekroczył limit 24 pkt. Obecny poseł pożegnał się więc z prawem jazdy. - Każdemu kierowcy może się to zdarzyć i nie uchylam od odpowiedzialności. Już zapisałem się na powtórny egzamin - mówił niedługo potem Jerzy Szmit. - Wyciągnę wnioski, jeśli chodzi o swój styl jazdy. Dużo jeżdżę, a punkty zebrałem na przykład za parkowanie w niedozwolonym miejscu i jazdę bez zapiętych pasów. Na pewno nikomu nie wyrządziłem krzywdy.

Jednak kilka miesięcy później głośno było o jego innym wykroczeniu. Policjanci z Mrągowa złapali go w sierpniu 2009 r. w Sorkwitach. Jechał o 35 km na godz. za szybko, wyprzedzał na podwójnej ciągłej i na przejściu dla pieszych. Za jednym zamachem zarobił więc 25 pkt karnych - co znaczy, że straciłby prawo jazdy - i tysiączłotowy mandat. Szmit mandatu jednak nie przyjął. Nie kwestionował wprawdzie, że jechał zbyt szybko, ale nie czuł się winnym popełnienia pozostałych wykroczeń.

Sąd uznał jednak, że Jerzy Szmit przekroczył prędkość, wyprzedzał na pasach, skrzyżowaniu i podwójnej linii ciągłej. Sędzia, uzasadniając wyrok, powiedziała, że wyjaśnienia Jerzego Szmita są sprzeczne z tymi, które złożyli policjanci.

Obecny poseł tłumaczył się wówczas podobnie jak po zatrzymaniu niedaleko Zielonki Pasłęckiej. - Ta sytuacja nie wyrządziła nikomu krzywdy ani nie zagrażała bezpieczeństwu - przekonywał.

Szaleństwa posłów za kierownicą rozsierdziły niektórych posłów. Marszałek Ewa Kopacz (PO) chce, aby sejmowe komisje zgłosiły projekt zakładający, że posłowie i senatorowie będą musieli płacić mandaty za wykroczenia drogowe bez konieczności uchylania im immunitetu.

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (71)
Zaloguj się
  • gogo2012

    Oceniono 3 razy 1

    a ja mu się nie dziwię
    chory kraj - chore przepisy, święte krowy są u nas szanowane zupełnie tak samo jak w Indiach.
    Dlatego wzywam wszystkich polskich kierowców:
    NIE PRZYJMUJCIE MANDATÓW!
    JAK ZROBIMY POZEW ZBIOROWY TO NA PEWNO W STRASSBURGU WYGRAMY!

  • gnago

    Oceniono 3 razy 3

    Człowiek który nie panuje nad sobą w życiu prywatnym w życiu sejmowym także musi być niezłą gnidą.

    Proponuję połamac ręce. Oczywiście pro publico bono
    Uratujemy komuś zycie czy zdrowie . A nas wszystkich przed jakimś prawniczym potworkiem

  • aga.super

    Oceniono 1 raz 1

    A dlaczego policjanci nie zrobili kontroli autka jaśnie pana posła? Taka kontrola przecież może troszkę potrwać, oj potrwać. A jak jest podejrzenie o niesprawność, to zatrzymać dowód rejestracyjny.. :)

  • bechira

    Oceniono 1 raz 1

    Mojego prywatnego pirata Antoniego Macierewicza i tak nic nie przebije!

  • ej_ski

    Oceniono 2 razy 2

    Nadszedł już czas by skończyć z wymachiwaniem immunitetem. Obowiązuje w sejmie, poza sejmem poseł? jest burakiem i odpowiada z wykroczenia przeciw prawu ! ! ! Ten kraj, to już całkiem ogłupiał, importując święte krowy z Indii.

  • von_seydlitz

    Oceniono 2 razy 0

    Fakt, ja bym mandat przyjął, ale bym nie zwolnił.... przecież te ograniczenia to zupełnie z księżyca....

  • 7goldie

    Oceniono 2 razy 2

    SZUJA

  • topiramax

    Oceniono 4 razy 4

    "Otwarcie mówiąc, skorzystałem z immunitetu poselskiego."
    Masz pan w domu młotek? Otwarcie mówiąc: Skorzystaj pan z niego...i się puknij.

  • framberg

    Oceniono 6 razy 6

    Kurski, teraz ten ...
    Widać, że bezpieczeństwo ludzi mają gdzieś. Narażają wszystkich bo jakaś konferencja spotkanie, debata.
    Typowe PiSowskie bydlaki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje