Tłumy na paryskiej demonstracji przeciwników małżeństw homoseksualnych [ZDJĘCIA]

lmg, PAP
24.03.2013 17:47
Francja, Paryż. Tłumy na manifestacji przeciwników małżeństw homoseksualnych

Francja, Paryż. Tłumy na manifestacji przeciwników małżeństw homoseksualnych (Fot. Michel Euler AP)

W dzisiejszym proteście przeciwko małżeństwom homoseksualnym w centrum Paryża uczestniczyło, według policji, około 300 tys. osób. Z kolei organizatorzy twierdzą, że w demonstracji wzięło udział prawie półtora miliona przeciwników małżeństw osób tej samej płci.
- Jest nas 1,4 mln - napisali organizatorzy manifestacji na Twitterze. Ich rzecznik Xavier Bongibault powiedział dziennikowi "Le Figaro", że na odcinku 8 kilometrów ulice "są pełne ludzi". Była to ostatnia tak duża demonstracja przed ostatecznym uchwaleniem projektu ustawy legalizującej we Francji małżeństwa homoseksualne. Na poprzedniej, 13 stycznia, było 340 tysięcy ludzi.

Z pierwszych szacunków paryskiej policji, która przed demonstracją spodziewała się 150-200 tys. osób, wynika, że na ulice francuskiej stolicy w niedzielę wyszło ok. 300 tys. ludzi. - Ostateczne dane zostaną podane na początku tygodnia, po przejrzeniu wszystkich filmów z manifestacji - poinformowała policja.

Na 5-kilometrowej trasie od Wielkiego Łuku Braterstwa do Łuku Triumfalnego ustawiono gigantyczne ekrany. Na balkonach powywieszano transparenty z napisami: "Francois (Hollande - red.), nie chcemy twojego prawa", "Nie dla gejstremizmu", "Chcemy pracy, a nie małżeństw homoseksualnych".

Policja użyła gazu łzawiącego

Doszło do kilku incydentów. Żandarmi użyli gazu łzawiącego wobec osób, które próbowały sforsować ogrodzenie i dostać się na Pola Elizejskie. Uczestnicy protestu chcą przeprowadzenia referendum w sprawie przyjętego w połowie lutego przez Zgromadzenie Narodowe projektu ustawy, która pozwala na legalizację małżeństw homoseksualnych i

adopcję przez nie dzieci. 2 kwietnia projektem zajmie się Senat, gdzie rządząca we Francji lewica ma większość.

Zdaniem przeciwników projektu "całkowicie niszczy on społeczeństwo, negując naturalne rodzicielstwo", a "skutki gospodarcze, społeczne i etyczne będą nieuniknione". Choć protest jest apolityczny, to radykalnie prawicowy Front Narodowy zaprosił swoich aktywistów, by wzięli w nim udział. Swoje poparcie wyraził też szef centroprawicowej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) Jean-Francois Cope.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (240)
Zaloguj się
  • kostuh

    Oceniono 797 razy 557

    gazeto nie manipuluj.....
    Bycie przeciwnym małżeństwom i adopcji to nie to samo co bycie przeciwnym homoseksualistom!

    Jeśli sprawa jest tak ważna dla społeczeństwa, że przyszło tam setki tysięcy ludzi to referendum to chyba dobry pomysł!

  • mocz-nick

    Oceniono 395 razy 227

    Po prostu francuski ciemnogród. Nasłać na nich Magdę Środę i Ankę Grodzką. One im wszystko wytłumaczą.

  • kostuh

    Oceniono 287 razy 179

    Gdyby dobrze wierzyć organizatorom to na marszu było więcej ludzi niż jest wszystkich homoseksualistów we Francji....

  • mark234

    Oceniono 271 razy 153

    Francja się budzi przeciw lewackiemu koszmarowi, walczy o rodzinę i normalność

  • bgdvfters99

    Oceniono 177 razy 117

    Bu ha h a ha
    wedlug GAZETY Wyb ... manifestacja przeciwko orbanowi na wegrzech ktora zgromadzila 4 tys osob byla wielka i ogromna..
    to jaka jest ta maifestacja wedlug was??
    co wy na to redaktorzyny Gazety??

  • robertos27

    Oceniono 96 razy 64

    Jakiś holenderski aktywista gejowski powiedział dzisiaj, że kolejnym (po legalizacji małżeństw homoseksualnych) krokiem będą....małżeństwa grupowe. Jeśli to osiągniemy, jako społeczeństwo tolerancyjne, zapewne następnym będzie małżeństwo z kozą. I tylko zidiociała poprawność polityczna nie pozwala kretynów nazwać po prostu kretynami.

  • belferski

    Oceniono 90 razy 56

    Termin *małżeństwo homoseksualne* jest pustym dźwiękiem, wyrażeniem bez desygnatu. Jakikolwiek związek dwu osób tej samej płci nie jest małżeństwem. A to że jeden facet mówi o drugim "mój mąż", czy jedna kobieta o drugiej "moja żona", jest tylko żartem językowym.
    Na szczęście niezależnie od nazwy każdy może spać z każdym; najważniejsze, aby się dobrze wyspał. Ale to jeszcze nie powód, by państwo zajmowało się taką marginalną sprawą. Są problemy poważne w każdym kraju.
    Ale na pewno nie są to "sprawy łóżkowe".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje