Niemieckie związki zawodowe walczą o godne płace m.in. dla Polaków

Róża Romaniec Deutsche Welle
22.03.2013 16:47
Strajk

Strajk (Fot. LISI NIESNER REUTERS)

Centrala Niemieckiego Zrzeszenia Związków Zawodowych (DGB) pomaga w wyegzekwowaniu odpowiednich płac dla pracowników z Europy Środkowej i Wschodniej - informują dziś niemieckie gazety. Jedna z nich opisuje historię wykorzystanej pracownicy z Polski.
W artykule zatytułowanym "Lohngeprellt und fern der Heimat" ("Oszukani i daleko od ojczyzny") dziennik "Neues Deutschland" pisze o nowej inicjatywie Niemieckiego Zrzeszenia Związków Zawodowych (DGB) z Berlina. Projekt zrzeszenia "Faire Mobilität" wystartował w sierpniu 2011 roku w stolicy Niemiec i stworzony został z myślą o pracownikach z Europy Środkowej i Wschodniej, którzy niejednokrotnie nie mają szans na wyegzekwowanie od niemieckich pracodawców ustalonego wcześniej wynagrodzenia.

A miało być 2000 euro miesięcznie...

Gazeta przytacza przykład Polki, która opiekowała się przez 6 miesięcy starszą osobą. Za całodobową pracę otrzymywała tylko 500 euro miesięcznie, podczas gdy zgodnie z ustaleniami z pośredniczką miała dostawać 2 tys. euro. Kiedy w ostatnim dniu pracy Polka zażądała reszty zaległych pieniędzy, próbowano ją zamknąć w miejscu pracy i dopiero z pomocą policji mogła wrócić do Polski. Biuro doradcze z Berlina skierowało ten przypadek do urzędu celnego, jak na razie bez konkretnych wyników.

DGB, walcząc o uczciwe płace oraz godne warunki pracy dla obcokrajowców w Niemczech, otworzyło kolejne biura doradcze w Hamburgu, Frankfurcie nad Menem, Monachium oraz Stuttgarcie. Jeszcze w bieżącym miesiącu kolejne biuro powstanie w Dortmundzie.

Nowi pracownicy nie znają swoich praw

Jak informuje "Neues Deutschland", opierając się na ekspertyzie opracowanej przez kierownika projektu "Faire Mobilität" Dominika Johna, zatrudniani w Niemczech pracownicy z nowych krajów UE nie znają często swoich praw. Nie posiadają też pisemnych umów o pracę, lecz podejmują się zajęć na podstawie ustnych ustaleń. Z artykułu wynika, że projekt "Faire Mobilität" odnotowuje jednak też sukcesy. W 2012 roku DGB udało się zmusić koncern IG BAU do wypłacenia 52 polskim pracownikom zatrudnionym przy budowie kliniki zaległych 73 tys. euro. Wcześniej grożono im wypowiedzeniami. "Staramy się za pomocą negocjacji oraz presji publicznej wyegzekwować żądania zatrudnionych osób, aby uniknąć drogi sądowej" - cytuje gazeta słowa Dominika Johna, menedżera projektu "Faire Mobilität".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Tagi:

Zobacz także
Komentarze (79)
Zaloguj się
  • polololo.ltd

    Oceniono 66 razy 36

    Parada Oszustów (PO) skutecznie nauczyła Polaków trzymać się z daleka od Związków Zawodowych, więc gdy w Kraju lub za granicą nie ma kto się za nimi wstawić i zawalczyć ze złodziejami (przepraszam - nieuczciwymi Pracodawcami) to można ich bezkarnie do woli okradać i kopać w D.U.P.Ę ! Może przyjdzie taki moment, że i Polacy zrozumieją że sami w pojedynkę z cwanymi pracodawcami nie wygrają i w jedności siła - w cywilizowanym kraju pracowników przed pracodawcami reprezentują Związki Zawodowe - jedynie skuteczna siła nacisku by im wydrzeć z gardeł cokolwiek dla zwykłych ludzi. Bez nacisku pracodawca pracownikowi nic nie da, co najwyżej wypowiedzenie.

  • pawelekok

    Oceniono 35 razy 21

    Prócz niewątpliwych względów humanitarnych, akcją tą robotnicy niemieccy walczą przede wszystkim z konkurencją napływowych pracowników. Jeśli wywalczą przepisy nakazujące jednakowy minimalny poziom płac dla wszystkich pracowników danych branż czy zawodów oraz wymuszą na urzędnikach nadzorowanie ich przestrzegania, to wtedy większość tych pracowników nie znając języka stanie się niekonkurencyjna. Łatwiej o pracę będzie Niemcom i do płacowych negocjacji z pracodawcami związki będą przystępować z wyższego pułapu.

    I niech niektórym nienawykłym do czytania całych artykułów a tylko krzykliwych tytułów się nie pomyli. Niemcy nie walczą o to by Polacy w Polsce zarabiali więcej. Oni walczą o to, by tak było w Niemczech.

  • 1radika

    Oceniono 23 razy 21

    I bardzo dobrze,że Niemieckie Związki Zawodowe bronią między innymi Polskich pracowników. Niestety w Polsce przygotowywany jest projekt tak zwanego elastycznego czasu pracy,czy kodeksu pracy ? W każdym razie robi sie to w ramach konkurencyjnej gospodarki,czyli darmowej lub półdarmowej robocizny .Bo w Polsce konkurencyjna gospodarka oznacza tylko i wyłącznie nisko opłacanego pracownika - na tym się zaczyna i kończy konkurencyjność Polskiej gospodarki .

  • janaandreeva

    Oceniono 20 razy 14

    "...próbowano ją zamknąć w miejscu pracy i dopiero z pomocą policji mogła wrócić do Polski"""

    ???

    to jest przestępstwem
    it is a criminal offense, they had to be in police .... arrested

  • wilku93wwww

    Oceniono 13 razy 11

    "Nowi pracownicy nie znają swoich praw"
    W Polsce nikt nie patrzy na prawa bo jak postawi się szefowi to wie że straci pracę, pracę którą szukał zapewne z rok czasu...

  • ciotka_ltd

    Oceniono 10 razy 8

    @wilku93wwww

    Mowisz, ze pracownik w Polsce sie nie stawia, bo...
    A wiec nastepnym razem bedzie szukal pracy 3 lata, a szefa bedzie calowal w doope za polowe aktualnej dziadowskiej placy. Krzysztofiak nizej ma 100% racji - jestescie narodem o niewolniczych duszyczkach. Spadek po przodkach, panszczyznianych chlopkach, czy co?

  • ciotka_ltd

    Oceniono 6 razy 6

    Ktos nizej trafnie zauwaza - to nie niemiecka walka o interesy krzywdzonych Polakow (ktorzy zreszta na tym skorzystaja), to walka o rowny dostep do rynku pracy, bez plac dumpingowych. Rzecz jasna, takie podejscie ograniczy Polakom dostep do pracy, ale pracy - nazwijmy rzecz po umieniu - u roznych hien cmentarnych, korzystajacych na chama na biedzie i desperacji innych. I krzywdzacych takze i uczciwych niemieckich przedsiebiorcow, ktorzy traktuja swych pracownikow po ludzku - i staja sie przez uczciwosc niekonkurencyjni, a wiec ow protest to wspolny interes i niemieckich pracownikow , i pracodawcow.
    Opisywany przypadek polskiej opiekunki to zreszta sprawa kryminalna, jak najbardziej dla policji i prokuratury (bezprawne uwiezienie, bo brak pelnej zaplaty, to sprawa sadow pracy lub cywilna) i jako etniczna Bawarka nie rozumiem, CO ma do tego sluzba celna? Najwyrazniej pismaki Agory przekazali nam tylko czesc prawdy.

  • 44rodowicz

    Oceniono 12 razy 6

    A co na to Solidarność i OPZZ??
    akceptacja umów śmieciowych i likwidacja kominówki??

  • cfaniaczki_z_gw

    Oceniono 17 razy 5

    "A miało być 2000 tys. miesięcznie... "

    Nie rozumiem, dlaczego tyle ludzi robi ten błąd, że najpierw pisze całą liczbę w jednostkach... a na końcu dopisuje "tys.". Ale akurat korektorzy z GW (o ile tacy istnieją) powinni to wyłapać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje