PiS: Doradca PO był szkolony w szkole KGB. Sytuacja zagraża bezpieczeństwu państwa

22.03.2013 12:55
Poseł PiS Antoni Macierewicz

Poseł PiS Antoni Macierewicz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Doradca PO w komisji ds. służb specjalnych Stanisław Hoc powinien przestać pełnić tę funkcję, ponieważ przeszedł szkolenie w Wyższej Szkole KGB w Moskwie - uważają posłowie PiS. Sytuacja zagraża bezpieczeństwu państwa - oceniają.
Przewodniczący komisji ds. służb specjalnych Marek Opioła z PiS poinformował podczas konferencji prasowej w Sejmie, że wczoraj złożył wniosek o odwołanie Hoca z funkcji doradcy. Jak dodał, wniosek przepadł, gdyż przeciwko opowiedzieli się posłowie PO, PSL i SLD. Poseł zaapelował do nich, aby zmienili decyzję.

Opioła powołał się na publikację ABW z serii "Biblioteka Przeglądu Bezpieczeństwa Wewnętrznego" pt. "Współpraca SB, MSW, PRL z KGB, ZSRR w latach 1970-1990. Próba bilansu".

- Na stronie 135. figuruje na pozycji 95. pan Stanisław Hoc, jako inspektor wydziału III [do zwalczania opozycji - red.], odbył czteroletnie studia habilitacyjne w Moskwie od 1977 roku. Gdy komisja przyjmowała doradców, został przedstawiony życiorys Stanisława Hoca i w ogóle nie została podana informacja, że był na takich studiach. Zupełnie się do tego nie przyznał - podkreślił polityk PiS.

Bondaryk wiedział o przeszłości Hoca i dlatego musiał odejść?

- On nie był na studiach prawniczych, archeologicznych, lecz w szkole KGB. Człowiek po szkole KGB dzisiaj doradza PO, mając dostęp do najtajniejszych polskich informacji. Jeżeli tak będziemy kształtować bezpieczeństwo państwa, konsekwencje będą tragiczne - zaznaczył z kolei Antoni Macierewicz z PiS.

Macierewicz zauważył, że publikacja, na którą się powołują posłowie PiS, powstała pod patronatem byłego szefa ABW Krzysztofa Bondaryka, który napisał do niej wstęp. - Czy dlatego musiał odejść? Czy o to chodzi? - dopytywał Macierewicz.

Przytoczył fragment wstępu. "Pomimo bowiem upływu ponad 20 lat od upadku PRL i ZSRR oraz zakończenia współpracy ich służb wewnętrznych, przedstawienie tej współpracy we wszystkich aspektach, jej zbilansowanie, opisanie jej skutków i pozostałych po niej układów oraz aktywów ma nadal istotne znaczenie ze względu na wciąż możliwy wpływ tej współpracy na aktualny stan bezpieczeństwa RP" - napisał Bondaryk.

Zobacz także
Komentarze (294)
Zaloguj się
  • koniu800

    0

    całe to peło to ruska agentura

  • 99makabra1977

    Oceniono 1 raz -1

    Nie wierzę ,że Antoni M. organizował zamach wspólnie z Czeczeńskimi terrorystami, aby skompromitować Putina. To mu nic nie dało, pozostał rywal w partii Jarosław.

  • leartios

    0

    Chciałbym tylko przypomnieć, że niejaki Maciarewicz powołał na swojego doradcę byłego UB-ckiego oficera. Wyżej wspomniany oficer czynnie działał jeszcze pod koniec lat 80 w rozbijaniu ruchów solidarnościowych w Krakowie.

  • jkal

    0

    ta, PO szkole kacapskiej agentury, to tylko MOże byc fachofiec! Widać,że swój, bo NIE przepuścili przez komin!

  • nirelle

    Oceniono 3 razy -1

    Wspaniale, świetnych doradców ma Platforma !!!

  • knock.out.4

    Oceniono 3 razy 1

    oficer SB zwalczający demokratyczną opozycję doradza Tuskowi? heh

  • kub-a53

    Oceniono 2 razy -2

    Czy ten idiota przestanie wygadywać takie bzdury??? Czy wy dziennikarze musicie to powielać? Pisur kichnie kłamstwem a wy już robicie wielką światowa histerię!!!

  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 1 raz 1

    Szkolenie w KGB podstawą do wyższej emerytury w Polsce.

    O furtce, jaką funkcjonariusze SB znaleźli do obejścia ustawowego ograniczenia wysokości emerytur pisze „Nasz Dziennik”. Rzecz wyszła na jaw po tym, jak Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego opublikowała raport na temat współpracy SB i KGB w latach 1970-1990. Znalazła się w nim relacja pracownika SB, który odzyskał część wyższej emerytury, bo sąd wliczył mu do niej okres szkolenia w Wyższej Szkole KGB w Moskwie.

    Sędziowie uznali, że to okres nauki poza strukturami politycznej policji PRL.

    Obecnie ten fakt również jest dla mnie korzystny, jesienią 2011 r. bowiem Sąd Pracy w Warszawie uznał mój 10-miesięczny pobyt na uczelni w Moskwie jako okres nauki i pracę poza strukturami SB oraz wydał orzeczenie o zastosowaniu przez Zakład Emerytalno-Rentowy za wspomniane 10 miesięcy nauki przelicznika 2,6

  • ryllaa

    Oceniono 3 razy -1

    Bezpieczeństwu państwa najbardziej zagrażają idioci z pisurowego szamba!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje