50-proc. parytet na listach wyborczych: projekt skierowany do dalszych prac

22.03.2013 10:59
Sejm

Sejm (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Projekty klubu RP i Parlamentarnej Grupy Kobiet dotyczące zwiększenia liczby kobiet na listach wyborczych Sejm skierował do dalszych prac w komisjach sejmowych. Posłowie nie przyjęli wniosków o odrzucenie obu projektów w pierwszym czytaniu, czego chciały kluby PiS i SP.
Oba projekty zostały skierowane do komisji: sprawiedliwości i praw człowieka oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. Projekty Parlamentarnej Grupy Kobiet i Ruchu Palikota zakładają zmiany w Kodeksie wyborczym. Projekt RP przewiduje podwyższenie obowiązującej obecnie 35-procentowej kwoty zarezerwowanej dla kobiet i mężczyzn na listach wyborczych (do Sejmu, rad: gmin i powiatów oraz sejmików województw) do poziomu 50-procentowego parytetu.

Zgodnie z propozycją Ruchu na liście osób kandydujących obowiązywałaby zasada, według której połowę liczby wszystkich osób kandydujących stanowią kobiety, a połowę mężczyźni. W przypadku nieparzystej liczby osób kandydujących, liczba kobiet i mężczyzn nie mogłaby się różnić więcej niż o jedną osobę.

RP chce też, by kobiety i mężczyźni zajmowali na liście wyborczej miejsca naprzemiennie (tzw. metoda suwakowa). Podobne rozwiązanie znalazło się w projekcie PGK. Posłanki z PO, PSL, SLD i RP chcą, by panie i panowie zajmowali na liście wyborczej miejsca na przemian, jednak tylko do wyczerpania 35-procentowej kwoty.

Zobacz także
Komentarze (45)
Zaloguj się
  • plautilla

    0

    Precz z parytetami !
    Chcemy mądrych polityków bez parytetów, a nie głupie baby z parytetami !
    Baby z parytetami - precz od polityki i decydowania o losach kraju !

  • parazyd

    Oceniono 2 razy 2

    debilizm w czystej postaci

  • paragraf-22

    Oceniono 1 raz 1

    Ohoho, to dopiero będziemy mieli boom na zmianę płci :) Posełanka Grodzka nie będzie taka samotna...

  • iremus

    Oceniono 3 razy 3

    Znaczy się do sejmu wejdzie kobieta która zbierze 5tys głosów a nie wejdzie facet na którego zagłosuje 100 tysięcy tylko dlatego że ma fajfusa między nogami. A jesli pozwoli sobie fajfusa amputować to zwiększą się jego szanse?
    Chory kraj, chora ordynacja. Dlatego trzeba coraz więcej protez demokracji i zapomnieć o jednomandatowych okręgach wyborczych. Po prostu przy złobie muszą się ostać ci co się przyzwyczaili do życia przy żłobie.

  • dziadekjam

    Oceniono 2 razy 2

    Jest na to tylko jeden sposób Osobne listy wyborcze kobiet i osobne mężczyzn. Nikt nie będzie mógł zarzucić nierównego traktowania kobiet i mężczyzn. To wyborca zadecyduje na którą listę chce głosować. Założę się, że po takich wyborach w Parlamencie będzie kobiet JESZCZE MNIEJ, bo po listy "kobiece" nawet ręki nie wyciągnie zdecydowana większość kobiet.

  • dyrdy.mal

    Oceniono 2 razy 2

    a moze wreszcie czas partyjne listy zlikwidowac w calosci a nie szukac debilnych rozwiazan, ktore niczego nie rozwiaza..?

  • a.k.traper

    Oceniono 2 razy 2

    I dlatego nie oddam głosu na kobiety jeżeli to przejdzie a do tej pory starałem się wybierać zgodnie z rozsądkiem.

  • dziadzioniunio

    Oceniono 3 razy 3

    A jeśli powstanie Polska Parta Mężczyzn, to też będą musieli wciągać kobitki na listy?
    Czysty lewacki Idiotyzm!!!
    A ja się domagam parytetu 50 % dla Łysych. I 50% dla chudych. I kolejne 50% dla przystojnych!!!

  • swinton

    Oceniono 2 razy 2

    Jak lata temu były wybory do Sejmu i ówczesne władze chwaliły sie że 30% miejsc jest 'zarezerwowanych' dla opozycji to ambasador Stanów w Polsce określił to ukartowanymi wyborami.
    W prawdziwej demokracji 'ukartowanie' kończy sie na 50%.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje