Resort zdrowia oficjalnie: Dieta wegetariańska może być stosowana u dzieci

21.03.2013 18:10
Ministerstwo zdrowia:

Ministerstwo zdrowia: "Wegetarianizm praktykowany w prawidłowy sposób jest zdrowy na wszystkich etapach życia" (Fot. Dawid Chalimoniuk / AGENCJA GAZETA)

"Wegetarianizm praktykowany w prawidłowy sposób jest zdrowy na wszystkich etapach życia" - ogłasza Ministerstwo Zdrowia. To odpowiedź na petycję Magdaleny Sikoń z wegemaluch.pl o "umożliwienie rodzicom wyboru diety wegetariańskiej lub wegańskiej w publicznych placówkach oświatowych". Jak było wcześniej? - Usłyszałam nawet, że moje dziecko nie zostanie przyjęte do przedszkola, bo tutaj chodzą dzieci zdrowe - opowiadała w TOK FM Sikoń.
Problem: co ma zrobić rodzic, aby jego dziecko miało w przedszkolu dostępną dietę wegetariańską? - Musi poprosić o to dyrekcję. Najczęściej pada odpowiedź: "nie, bo sanepid na to nie pozwala". Albo wymagają zaświadczenia lekarskiego. Tak jakby dieta wegetariańska była czymś, co powoduje, że dziecko jest chore - opowiadała w TOK FM Magdalena Sikoń, redaktor naczelna portalu wegemaluch.pl.

- Usłyszałam nawet, że moje dziecko nie zostanie przyjęte do przedszkola, bo tutaj chodzą dzieci zdrowe - dodała. Sikoń postanowiła więc zapytać urzędy, czy naprawdę jej dziecko w państwowej placówce nie może liczyć na jedzenie bez mięsa i ryb.



Nikt o to nie pytał

- Znalazło się takie małe coś jak ja, które podjęło tę kwestię. Spędziłam miliardy godzin przy komputerze, szukałam dotyczących sprawy przepisów. Zaczęłam pukać do poszczególnych ministerstw, napisałam do sanepidu. Okazało się, że nikt do tej pory oficjalnie ich o to nie zapytał - relacjonowała redaktor naczelna wegemaluch.pl.

Sikoń udało się uzyskać odpowiedzi na petycję "w sprawie umożliwienia rodzicom wyboru diety wegetariańskiej lub wegańskiej w publicznych placówkach oświatowych w sprawie umożliwienia rodzicom wyboru diety wegetariańskiej lub wegańskiej w publicznych placówkach oświatowych"

Sanepid: To nie nasze kompetencje

Okazało się, że kwestia diety w placówkach edukacyjnych w ogóle nie leży w kompetencjach sanepidu.

"W Polsce zasady racjonalnego żywienia oraz zalecane racje pokarmowe dla różnych grup ludności opracowują - zgodnie z kompetencjami i aktualnym stanem wiedzy oraz publikują jednostki badawczo-rozwojowe podległe i nadzorowane przez Ministra Zdrowia, w tym głównie Instytut Żywności i Żywienia oraz Instytut Matki i Dziecka" - napisała w odpowiedzi na petycję Maria Suchowiak, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Żywienia w Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

- Argumenty dyrektorów, że sanepid nie zgadza się na wprowadzenie diety wegetariańskiej, mają się więc nijak do rzeczywistości - komentuje Sikoń.

Ministerstwo Zdrowia: rozwój u dzieci wegetariańskich przebiega harmonijnie

Odpisało też wywołane do odpowiedzi Ministerstwo Zdrowia. W swoim stanowisku korzysta z opinii Instytutu Żywności i Żywienia, konsultanta krajowego w dziedzinie pediatrii, Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" oraz Rady ds. Diety, Aktywności Fizycznej i Zdrowia.

Z opinii wynika: "Prawidłowo zbilansowane diety wegetariańskie (np. laktoowowegetariańska) spotkały się z pozytywną oceną lub informacją o braku przeciwwskazań do ich stosowania. Należy przy tym zwrócić uwagę na stanowisko Instytutu Żywności i Żywienia, według którego "zarówno dieta tradycyjna, jak i wegetariańska w przypadku niewłaściwego jej zbilansowania niesie ryzyko niedoborów niektórych składników odżywczych i w konsekwencji złego funkcjonowania organizmu'" - czytamy w odpowiedzi podsekretarza stanu w MZ, Aleksandra Soplińskiego.

I dalej: "Badania Instytutu 'Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka' wskazują na to, że rozwój fizyczny u dzieci wegetariańskich przebiega harmonijnie i mieści się w granicach normy, choć generalnie są one szczuplejsze niż rówieśnicy, a rozwój intelektualny nieco tę normę przekracza. Wegetarianizm praktykowany w prawidłowy sposób jest zdrowy na wszystkich etapach życia oraz w połączeniu z aktywnym trybem życia dieta wegetariańska może być stosowana u dzieci, pod warunkiem prawidłowego jej zbilansowania, suplementacji witaminą B12 oraz dokonywania okresowej oceny rozwoju i wzrastania. (...) Szkoły, przedszkola i żłobki nie mają podstaw prawnych, aby wymagać zaświadczeń lekarskich dotyczących żywienia dzieci wegetariańskich ani podważać zasadności stosowania żywienia wegetariańskiego".

Dyskryminacja? Sprawa trafi do Kozłowskiej-Rajewicz

Co więcej: "Minister Zdrowia wystąpi również do Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania, aby ujął zagadnienie dyskryminacji dzieci wegetariańskich na terenach placówek oświatowych w Krajowym Programie Działań na Rzecz Równego Traktowania na lata 2013 - 2015"

- Ministerstwo wyraźnie powiedziało, że jesteśmy dyskryminowani. I wydarzyło się to bez krzyczenia. Bez używania słowa "walczę", a słowa "proszę" ktoś sam wyszedł z inicjatywą, że warto to podnieść pod kwestię dyskryminacji. To fantastyczne - cieszy się Sikoń.

Wegetariańska - tak. Wegańska - nie

Ministerstwo Zdrowia zaznacza jednocześnie, że "dieta ściśle wegańska ze względu na niedostateczną wiedzę dotyczącą odpowiedniego jej zbilansowania nie jest zalecana w żywieniu zbiorowym, szczególnie wśród dzieci i młodzieży".

MEN: Decyduje także rada rodziców

Z kolei MEN w przesłanej odpowiedzi podkreśla, że większe kompetencje w sprawie wyżywienia dzieci ma resort zdrowia. Zaznaczyli jednak: "Resort edukacji daje możliwość organom szkoły wpływu na przygotowanie / wybór rodzajów posiłków spożywanych przez dzieci na terenie szkoły. Kwestia ta należy do dyrektora szkoły i rodziców". - Dyrektor nie ma monopolu na decyzję - podkreślała Sikoń.

"Wydeptałam to"

Odpowiedzi udało się uzyskać, ale jak opowiadała naczelna wegemaluch.pl, łatwo nie było: - Najbardziej boli, że urzędnicy często traktują ludzi tak per noga. Bo nie jestem kimś znaczącym, wielką osobistością, tylko zwykłą mamą, która prosi o spotkanie. Tak się odbijałam od ścian i od drzwi, ale wydeptałam. To jest chyba najważniejsze - zaznaczyła.

- Ludzie tego potrzebowali. Wręcz piszą o tym, że będą sobie to drukować i idąc na rozmowę, pokażą pani dyrektor odpowiedź ministerstwa - cieszy się Sikoń.

Mieliście podobne problemy? Jak w Waszych szkołach i przedszkolach dyrekcje reagują na prośby o dietę wegetariańską dla dzieci? Piszcie na karolina.glowacka@tok.fm

Komentarze (16)
Zaloguj się
  • rasmc

    Oceniono 122 razy 82

    Niestety dla 90% Polaków opinia to za mało, żeby zrozumieć, że karmienie dzieci produktami ze zmielonych świńskich masek, skór drobiowych, tkanki łącznej i wszystkiego, co ląduje w rzeźni na podłodze - kich, oczu, jaj, gówna, moczu, nie mówiąc o potężnej dawce antybiotyków i innych toksyn z pasz - NIE JEST ZBYT ZDROWE i myślący człowiek zdechłby z głodu niż zjadł coś takiego.
    Wszystkie wyroby wędliniarskie w tym kraju zawierają powyższy zestaw, bo pozwala na to technologia i prawo.
    Smacznego!

  • tajlerdarden

    Oceniono 43 razy 39

    Szkoda, że ten resort zdrowia tak ambitnie badający wegetarian, nie sprawdzi czy aby zdrowe jest karmienie dzieci frytkami z głębokiego mrożenia i hamburgerami popijanymi wodą z cukrem. Przecież te produkty powinny być ZAKAZANE. Większość rodziców nie jest nawet świadoma, że tworzy małych cukrzyków, którzy w wieku 40-lat będą mieć miażdżycę. W końcu to tłuszcz jest "be", a cukier można opier*alać w dowolnej ilości i dowolnej postaci...

  • xd-c

    Oceniono 49 razy 35

    Nie tak szybko! A episkopat pozwolił?

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 28 razy -20

    Politpoprawny bełkot.
    Umiarkowane spożywanie alkoholu także jest bardzo zdrowe - czekam az odpowiednie ministerstwo to ogłosi.

  • phillip_lee_81

    Oceniono 47 razy -29

    Niesiołowski przeforsował swoją dietę u Arłukowicza
    Teraz tylko brakuje w menu śliwek ale nie wiadomo czy będą bo śliwki często są robaczywe a to kłóci się z ideą wegetarianizmu

  • razb1947

    Oceniono 49 razy -33

    A ekolodzy zrobią zielone miasteczko i szczaw,mirabelki i ulęgałki będą pod ochroną i co wtedy.

  • selfhelp

    Oceniono 38 razy -38

    no jusz polactwo zacofane jopki oszusta rydzola jest 180.000 tys. dzieci niedokarmionych to jopki zdrowia na szczaw oficjalnie wrabiaja wy zacofane jopki za smierc bolka 1 1/5 rocznego i domeniki wykajstrowac i bez=powrotnie wyzucic z zdrowiem jakich kolwiek fuchy joki soli drogowwej dosypac do jedzenia? padliny odswiezonej dla dzieci co wasza wiarygodnosc jest miunus -100 %

  • koniu800

    Oceniono 54 razy -38

    oczywiście to dobra lina jak uczy oszołom niesiołowski, niedługo wszystkie dzieciaki w polsce wszystkie przejdą na szczaw, ponoć to dobre dla gojów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje