Katastrofa dwóch śmigłowców w Berlinie. "Wszędzie była krew"

21.03.2013 11:47
Katastrofa śmigłowców na ćwiczeniach w Berlinie

Katastrofa śmigłowców na ćwiczeniach w Berlinie (Fot. Hannibal Hanschke AP)

Dwa policyjne śmigłowce zderzyły się w pobliżu Stadionu Olimpijskiego w Berlinie. Maszyny brały udział w policyjnych ćwiczeniach. Jeden z pilotów zginął. Kilka osób zostało rannych, w tym dwie ciężko. - Wszędzie była krew - relacjonuje świadek zdarzenia.


Po zderzeniu, do którego doszło w śnieżnej zadymce, części łopat śmigła zaczęły latać w powietrzu w promieniu kilkuset metrów. Zebrani w bramie stadionu ludzie, głównie policjanci, zaczęli w panice uciekać. Część z nich dosięgły odłamki.

- Trzy śmigłowce "wisiały" w powietrzu [nad obszarem ćwiczeń policyjnych - red.]. Była niezła śnieżna zadymka. Nagle usłyszałem trzask i ktoś krzyknął: "Wszyscy na ziemię!". A potem wszędzie była krew. Obok nas rozlała się kałuża krwi - relacjonował w telewizji NTV świadek zdarzenia. - Wszyscy są tu w szoku - informował reporter niemieckiej bulwarówki Bild, który obserwował wojskowe ćwiczenia.

Zderzenie dwóch śmigłowców. Jedna ofiara, wielu rannych

Świadkowie relacjonują, że pierwszy z trzech śmigłowców wylądował na zaśnieżonym polu bez przeszkód. Niedługo później również bez problemów, w odległości około 30 m wylądowała druga maszyna. Pilot poczekał, aż wzbity w powietrze ruchem śmigieł śnieg opadnie.

Ale trzeci pilot nie miał tyle cierpliwości - relacjonuje "Berliner Zeitung". Jego maszyna zahaczyła śmigłami o wciąż wirujące płaty śmigieł jednej z maszyn, które wylądowały wcześniej.

Maszyna typu Superpuma runęła na ziemię. Połamane kawałki śmigieł i inne metalowe części raniły osoby obserwujące ćwiczenia. Z rozbitych maszyn wylało się paliwo. Po chwili wybuchł pożar.

Na miejscu zginął jeden z pilotów. Dwie osoby - mężczyzna i kobieta - zostali ciężko ranni, dwie inne lżej. Trzy osoby były w szoku.

Tragedia podczas ćwiczeń niemieckiej policji

Wypadek wydarzył się podczas ćwiczeń policji federalnej. Około 400 funkcjonariuszy - z użyciem pirotechniki i właśnie śmigłowców - przeprowadzało symulację starcia sił bezpieczeństwa z kibolami. Rzecznik niemieckiej policji federalnej potwierdził, że "podczas ćwiczeń wydarzył się wypadek".

Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe. Przybył też minister spraw wewnętrznych Niemiec Hans-Peter Friedrich. Przyczynę wypadku zbada specjalna komisja. Po południu wraki powinny zostać zabezpieczone do badań, które potrwają kilka dni.

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje