Pjongjang chwali się dronami zdolnymi zestrzelić pociski Tomahawk

20.03.2013 18:22
Kim Dzong Un podczas ćwiczeń swojej armii

Kim Dzong Un podczas ćwiczeń swojej armii (Fot. KCNA REUTERS)

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un nadzorował dziś ćwiczenia wojskowe, w tym symulowany atak samolotów bezzałogowych na cel południowokoreański - poinformowała północnokoreańska oficjalna agencja prasowa KCNA. Podała również, że podczas tych samych ćwiczeń dron zestrzelił cel, imitujący pocisk manewrujący Tomahawk.
Jak zaznacza Reuters, w serwisie KCNA niezwykle rzadkie jest wyszczególnianie dnia, w którym przywódca państwa obserwował ćwiczenia wojskowe. Północnokoreańskie manewry są odpowiedzią na odbywające się równocześnie w Korei Południowej wspólne ćwiczenia jej sił zbrojnych i wojsk USA. W lutym br. Korea Północna przeprowadziła swój trzeci test nuklearny, co spowodowało zaostrzenie sankcji nałożonych na nią przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.

Czy to przeróbki?

Nie jest jasne, czy Korea Północna posiada samoloty bezzałogowe, ale w ubiegłym roku południowokoreańska agencja prasowa Yonhap poinformowała, iż Pjongjang kupił w Syrii pochodzące z lat 70. amerykańskie samoloty-cele, by przerobić je na "nosiciele uzbrojenia".



- Kim Dzong Un powiedział, że trasę i czas lotu samolotów bezzałogowych ustalono, odnosząc się do celów w Korei Południowej, i dodał z wielkim zadowoleniem, że okazały się one zdolne od przeprowadzenia superprecyzyjnego ataku na dowolny cel nieprzyjacielski - doniosła KCNA. Północnokoreańska agencja poinformowała też, że jednostka obrony przeciwrakietowej zestrzeliła cel imitujący "nieprzyjacielski" pocisk manewrujący Tomahawk.

Bazy na Pacyfiku w zasięgu rakiet Kima

Po rozszerzeniu sankcji ONZ Pjongjang ogłosił, że nie będzie więcej uznawał kończącego wojnę koreańską rozejmu z 1953 r. ani wszystkich pozostałych porozumień odprężeniowych z Południem. Zagroził także możliwością dokonania rakietowego uderzenia nuklearnego na Stany Zjednoczone. Choć powszechnie uważa się, że Korea Północna nie dysponuje na razie potencjałem technicznym pozwalającym na taki atak, USA postanowiły zwiększyć liczbę antyrakiet w chroniącej ich Zachodnie Wybrzeże bazie na Alasce.

Według KCNA w razie zaatakowania Korei Północnej 30-letni Kim wyda rozkaz zniszczenia instalacji wojskowych na dowolnym obszarze działań wojennych, jak też baz USA na Pacyfiku. Strefa rażenia obecnych północnokoreańskich pocisków balistycznych obejmuje amerykańskie bazy w Japonii i na wyspie Guam.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (115)
Zaloguj się
  • stary.gniewny

    Oceniono 146 razy 112

    Dron to w terminologii armii północno-koreańskiej to po prostu żołnierz który nie dostaje nic do jedzenia

  • elbertson

    Oceniono 105 razy 87

    zrzucic im ze 200 ton sliwek w czekoladzie , wojsko zabierze je cywilom i sami zjedza , jak zjedza tyle czekolady to dostana zatwardzenia i beda siedziec w kiblach a wtedy mozna całe terytorum Korei bez jednego wystrzału za niewielka ilosc bisakodylu na przeczyszczenie - proste ? ale jankesi na to nie wpadna a my czekolady za frajer nie damy

  • mikelondon

    Oceniono 142 razy 60

    ło Jezusie - ależ oni są zaawansowane te głodomory... No masakra jakaś - Tomahawki zestrzeliwali i Irakijczycy i Serbowie. I co im z tego przyszło? Poszły uderzenia w system energetyczny, dowodzenia, wczesnego ostrzegania, a potem byly imprezy w rodzaju Autostrady Śmierci. Czy oni nie oglądają telewizji? A może myślą, że to propaganda?
    A te ich "bezzałogowe nosiciele" powietrzne to jedna kupa śmiechu - jak dlugo wytrzymają w sytuacji gdy w powietrzu będą wisiały E3 Sentry? A na ziemi będzie więcej Patriotów niż w całej Korei Północnej jest worków ryżu? Że o mysliwcach nie wspomnę...
    A te ich smieszne 3600 ruchomych celi opancerzonych? Jankesi zawieszą JSTARSa i tam gdzie będą się przemieszczać te kolumny wyśla Apache, A10, ściągną ogień MLRSów, i co tam będzie pod ręką :) Będzie to o tyle prostsze, że teren zmusi ich do przemieszczania się wzdłuż dróg. To nie jest rok 50, kiedy mieli zblizony sprzęt do Jankesów i 3 miliony Chińczyków w odwodzie, co pomogło im uratować żalosne komunistyczne zady

  • panzwarszawy

    Oceniono 87 razy 45

    Myślę, że gdyby przyszli tam jankesi, to 90% Koreańczyków przeszłoby na stronę wroga.

  • stenrw

    Oceniono 97 razy 43

    tak,tak... Korea pn. to wiodące państwo we wszystkich dziedzinach techniki...

  • stenrw

    Oceniono 73 razy 37

    Rożnica pomiędzy Kimem i prezydentem USA jest taka, że Kim musi udać się na poligon i udawać, że widzi zestrzelenie rakiety przez lornetę, Obama zaś zaprasza dziennikarzy i telewizję do Białego Domu, gdzie pokazuje im obraz z kamery znajdującej się na tej jakoby zestrzeliwanej rakiecie/samolocie/śmigłowcu/okręcie/czołgu/bombie/chełmie piechura (niepotrzebne skreślić)...

  • enedue3

    Oceniono 88 razy 20

    USA może tyle "zrobić" Korei Płn na ile pozwolą Chiny oraz Rosja. Ponieważ nie pozwolą to skończy się tylko na straszeniu Kima, który wiedząc o tym śpi spokojnie przygotowywujac kolejna prowokację np. kolejny próba jadrową tudzież wystrzelenie w kosmos rakiety dalekiego zasięgu z oficjalną informacją Kima, że na orbicie odegrane będą pieśni na cześć dziadka Kim Ir Sena :)

  • johanna_haase

    Oceniono 22 razy 14

    no cóż, już niebawem się przekonamy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje