Bezsilna "Bestia". Limuzyna Baracka Obamy unieruchomiona w Izraelu

20.03.2013 17:19
Zły początek pierwszej wizyty Baracka Obamy w Izraelu. Jego potężna limuzyna uległa awarii po tym, jak kierowca zamiast benzyny zatankował olej napędowy. - Na szczęście dla Obamy, nie było go wtedy w samochodzie - pisze "The Telegraph".
Limuzyna, ze względu na odporność na ewentualne ataki nazywana "Bestią", została sprowadzona specjalnym samolotem z USA. Zatankowano ją na lotnisku. Zatrzymała się nagle na autostradzie między Tel Awiwem a Jerozolimą. - Silnik "Bestii" okazał się niezdolny do poradzenia sobie z mieszanką różnych paliw - informują izraelskie media.

"Wszystko to było bardzo zabawne"

Do odholowania "Bestii" została wezwana lokalna firma. - Ktoś z konsulatu USA w Jerozolimie zadzwonił około 10 rano, zapytał, czy odholujemy zepsuty pojazd, i powiedział, że chodzi o samochód Obamy - mówi Moti Matmon, właściciel firmy. Jak twierdzi, nie powiedziano mu wtedy, co się stało z "Bestią". - Kiedy przyjechałem na miejsce, przy samochodzie był tylko mechanik, kierowca odjechał innym autem. Wszystko to było bardzo zabawne - komentuje Matmon.

- Na szczęście dla prezydenta Obamy, incydent miał miejsce jeszcze przed lądowaniem Air Force One w Izraelu. Oszczędziło to prezydentowi USA wstydu w wyniku ewentualnego incydentu po przybyciu do Ziemi Świętej - komentuje "The Telegraph".

Nie będzie rabatu dla Obamy

Tak jak wcześniej planowano Obama odleciał z Tel Awiwu do Jerozolimy helikopterem. Na czas jego pobytu w Jerozolimie "Bestia" ma być zastąpiona innym samochodem.

Tymczasem prezydencka limuzyna została odtransportowana do Jerozolimy, gdzie zostanie naprawiona. Matmon potwierdził, że pojazd się zepsuł po zatankowaniu niewłaściwego paliwa, a koszty holowania i naprawy zostaną ustanowione po dokonaniu oceny wszystkich szkód. - Obama nie dostanie rabatu - cieszy się Matmon.

Bank krwi w bagażniku

- Przydarzyły się nam kłopoty mechaniczne w jednym z samochodów. Nie znamy przyczyn - stwierdził Edwin Donovan, rzecznik Secret Service. Dodał, że na czas zagranicznych wizyt przygotowywanych jest wiele pojazdów.

Właśnie Secret Service "Bestia", która może pomieścić siedmiu pasażerów, zawdzięcza swoją potoczną nazwę. Oprócz pancernych karoserii i szyb oraz odpornych na przestrzelenie opon każdy inny element wyposażenia dobrany został pod względem bezpieczeństwa. Auto posiada specjalny system maskowania. Jest też zabezpieczone przed atakiem biochemicznym. W bagażniku przechowywana jest krew z grupą prezydenta.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (61)
Zaloguj się
  • tr_ol

    Oceniono 1 raz 1

    To jakiś szajs powinna ta Bestia mieć zapasowy motor.

  • jamesonwhiskey

    Oceniono 2 razy 2

    po pierwsze
    bestia jest na bio diesla
    po drugie
    nie da sie wlac diesla do benzyny (inne koncowki)

    dno jak zawsze

  • abigail36

    Oceniono 2 razy 0

    izraelczycy sa slodcy zaczaili sie na "bestie" i ja upolowali bravo!

  • sztucznamgla

    Oceniono 3 razy 1

    specjalny system maskowania?

    pewnie udaje 'cinquecento'

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 2

    A gaśnica i formularz oświadczenia wypadkowego jest?

    Znana brytyjska firma produkuje dieslowskie silniki nadające się na każdy rodzaj paliwa ciekłego a także LPG i CNG. W zasadzie przeznaczone są do jednostek pływających: wojskowych i ratowniczych, ale na specjalne zamówienie mogliby strzelić krótką serię samochodowych.

  • say69mat

    Oceniono 2 razy 0

    gazeta.pl:
    Bezsilna "Bestia". Limuzyna Baracka Obamy unieruchomiona w Izraelu

    say69mat:
    ??? ... uuuups!!! Czyżby ... znaki czasu???

  • pismaki_klamia

    Oceniono 1 raz 1

    Izrael kieruje "cadillakiem z zasiłków" Ameryki pokazywarka.pl/v7jqer/
    Każdy Amerykanin wie, że termin "cadillac z zasiłków" oznacza nieudolnego darmozjada żyjącego z ciężkiej pracy innych. Dzisiaj "cadillakiem z zasiłków" Ameryki jest Izrael, kraina "mlekiem i miodem płynąca", opłacana z podatków amerykańskiej biedoty, broniona dzięki krwi amerykańskiego wojska złożonego z gojów, którzy według standardów Tory są hodowani do służby i nawet nie uznawani za "ludzi".

    Gazowy atak na Aleppo [Smyrnę]
    Wizyta prezydenta Obamy w Izraelu odbywa się zaraz po ataku z użyciem trującego gazu na Aleppo. To nie był przypadek; Izrael właśnie poprosił USA o zbombardowanie Syrii. Celem ataku gazem trującym we wtorek było przygotowanie gruntu pod lepszą "sprzedaż" próby Izraela wykolejenia zbliżających się rozmów i oskarżenie z BMR w tytule przypięte Syrii i Iranowi, tak jak to udało się z Irakiem.
    Kiedy w końcu media uznają "terroryzm fałszywej flagi"? Jak bardzo oczywisty musi się stać?
    ...
    Zderzenie z rzeczywistością
    Amerykanie chodzący głodni spać nie są w stanie znieść widoku i opowieści o życiu w Izraelu, nie kończącym się czasie wolnym, plażach, wykonywaniu całej ciężkiej pracy przez milion zagranicznych pracowników robiących zakupy, przygotowujących jedzenie, pracujących na farmach i w fabrykach, zapewniając tym samym prawdziwym Izraelczykom radość z istnienia urządzenia "Eloli” z powieści "Machina Czasu" H.G. Wellsa.
    Amerykański przemysł rozrywkowy być może będzie musiał zrobić sobie przerwę w gloryfikacji tortur i przemocy, demonizacji "gorszych ras" i powrócić do swojej roli ciągłego tworzenia mitów o ofiarach.

    Jeśli to się nie uda, Izrael może przekonać się, że darmowa jazda się skończyła."

  • pismaki_klamia

    Oceniono 1 raz 1

    "Wolna prasa" w Izraelu naśmiewa się z Obamy:
    www.veteranstoday.com/2013/03/20/israel-laughs-at-obama/

  • yani-51

    Oceniono 3 razy 3

    Naprawia w Izraelu..?
    wloza podsluchy ,ewentualnie cos wybochowego i.......poczekamy pozyjemy.;-))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje