Młoda lekarka ratuje chorą w samolocie Wizz Air. W nagrodę dostaje...

19.03.2013 19:00
Agata Płończak w Londynie

Agata Płończak w Londynie (Fot. Archiwum rodzinne)

Lot z Gdańska do Londynu liniami Wizz Air w niedzielę wieczorem nie przebiegał typowo. W pewnym momencie jedna z pasażerek poczuła się źle, a personel samolotu ogłosił, że poszukuje lekarza. Sytuacja była na tyle poważna, że rozważano powrót do Gdańska. Chorej kobiecie pomocy udzieliła młoda lekarka z Gdańska.
Agata Płończak ma 25 lat i ukończone Imperial College London. Jest lekarką, odbywa właśnie dwuletni staż w jednym z londyńskich szpitali. W niedzielę wieczorem po krótkim pobycie w Gdańsku leciała z powrotem do pracy w Anglii. Samolot był pełen ludzi i lot przebiegał bez większych zakłóceń. Aż do czterdziestej minuty, kiedy personel pokładowy ogłosił, że poszukuje lekarza.

Na pokładzie nie było narzędzi lekarski

- Kiedy usłyszałam pierwszy komunikat, nie zgłosiłam się - opowiada Agata Płończak. - Byłam przekonana, że na pokładzie na pewno jest ktoś, kto ma dłuższy staż pracy i większe doświadczenie ode mnie. Za jakiś czas komunikat powtórzono, podano też informację, że w związku z problemami zdrowotnymi jednego z pasażerów samolot być może będzie musiał zawrócić do Gdańska. Wtedy zdecydowałam się, że spróbuję pomóc.

Okazało się, że problemy ma 68-letnia Polka lecąca do Londynu wraz z córką. Objawy: uczucie sztywności, drętwienie szyi i rąk, lekkie problemy z oddychaniem. Pasażerka pierwszy raz w życiu leciała samolotem.

- Na pokładzie nie było żadnych narzędzi lekarskich, stetoskopu, aparatu do pomiaru ciśnienia czy urządzenia służącego do saturacji - mówi lekarka. - Objawy mogły wskazywać na zawał mięśnia sercowego. Zbadałam chorej puls tradycyjną metodą. Był w normie. Miała też prawidłowe odruchy, mimo uczucia sztywnienia była w stanie ścisnąć moją rękę. To mnie uspokoiło i stwierdziłam, że prawdopodobnie kobieta przechodzi atak paniki. Moim zdaniem nie wymagała natychmiastowego leczenia.

Trudna decyzja młodej lekarki

Lekarka musiała pomóc załodze podjąć decyzję, czy samolot powinien zawrócić do Gdańska, czy lot ma być kontynuowany. Do końca podróży pozostała jeszcze ponad godzina. Nie było jednak pewności, czy w sytuacji, gdy samolot zawróci, nie będzie musiał czekać na lądowanie. Wśród pasażerów zapanowała nerwowa atmosfera.

- To była trudna decyzja, ale stwierdziłam, że lepiej, gdy dolecimy do Londynu - mówi Agata Płończak. - Siedziałam przy tej pani przez jakiś czas i uspokajałam ją. Pod koniec podróży, gdy samolot już pochodził do lądowania, znów poczuła się gorzej. Wtedy również starałam się jej pomóc. Przydały się moje umiejętności ze studiów w Londynie - duży nacisk kładzie się tam na dobry kontakt z pacjentem. Zdecydowałam też, że pasażerka nie wymaga natychmiastowego leczenia, personel nie musiał więc wzywać karetki na płytę lotniska. Zaleciłam jednak, żeby kobieta zgłosiła się do szpitala.

Cała sytuacja skończyła się dobrze. Linie lotnicze Wizz Air postanowiły odwdzięczyć się lekarce, która pomogła w kryzysowej sytuacji, i zaproponowały jej darmowy napój. Agata wybrała coca-colę.

- Nie chciałabym tego komentować, bo pomaganie chorym to mój obowiązek - mówi gdańszczanka. - Gdy opowiadałam jednak całe zdarzenie rodzinie, zakończenie tej dramatycznej bądź co bądź sytuacji wywołało u moich bliskich lekką konsternację.

Zobacz także
Komentarze (266)
Zaloguj się
  • mitoogorkach

    0

    Zaraz zaraz, napoj ? Aleeee to alkohhhholowy czy nie ??? *hiup *hiup ?

  • plumgazeta

    0

    Oczywiście , że powinna wystawić fakturę.
    Linie ją poprosiły o usługę i muszą zapłacić.

  • plumgazeta

    Oceniono 1 raz -1

    Leczyła słowem.
    Jakiś nowy kierunek w medycynie.

  • cijak

    Oceniono 7 razy 1

    prosze was !! co wy wypisujecie...
    bardzo czesto latam tymi liniami i bardzo duzo widzialam przypadków ratowania ludzkiego zycia ! Ani jeden sznujący sie lekarz ktory podczas lotu pomogl innemu pasazerowi nic nie oczekiwal w zamian od nikogo. czego ta Pani chce ? Ratowanie ludzi to jej obowiazek.
    Cala akcja byla stresujaca jak kazda podobna i to raczej odruch ludzki zapytac sie czy czegos nie podac czy to buteleczke wody, herbaty czy zwilżoną chusteczke na ochlode.
    Zachowaniem młodej Pani doktor i jej rodzina jestem oburzona !!!!!!!!!!!
    Widocznie przysiega hipokratesa nie jest po to zeby pomagac.... a wiec po co ?

  • 33qq

    0

    cocacolę? Zły wybór!

  • blue911

    0

    Mogla wybrac Black Johnnie Walker - to jej blad! Hahahha.

  • talking_head

    0

    Ale jak wypiła darmową colę mogła przekroczyć limit wagowy ! Niech się nie cieszy, Wizz Air przyśle jej rachunek na dopłatę.

  • micdep

    0

    Jak bedziesz latal Wizz Air to opieke lekarska bedziesz mial za darmo ... no moze Cie to kosztowac coca-colę ..chyba w to nie wierzysz sie sie ta firma o pieniadze za coca-colę nie upomni !!

  • martinez027

    Oceniono 4 razy 4

    ''mantresa
    Żeby tylko polski urząd skarbowy nie nakazała jej zwrócić części tej coli jako podatku od darowizny.''

    Podsunąłeś nam dobry pomysł;)zgarniemy za to nagrody!!Otóż ja jestem Urzędnikiem Kontroli Skarbowej i poczekam az minie ustawowy czas na zapłacenie podatku od darowizny,a jak to nie bedzie zgłoszone i opłacone to biada jej!!!Dostanie takie kary aż jej laczki spadną...mało tego--pijemy wódke z urzędniczką Państwowej Inspekcji Pracy która niewidzi tu żadnych znamion zawartej umowy--czy to o prace czy nawet o dzieło(które miało polegać na umowie cywilnoprawnej miedzy wizarem a ta lekarką o pracepolegajacana uspokojenia histeryzujacej baby...)za to będą kolejne bardzo dotkliwe kary finasowe....No i jeszcze nie koniec''dobrego''bo właśnie polewa wódeczkę wysoki stopniem oficer CBA który bada sprawy łapownictwa wsród lekarzy i tu dopatrzył sie ciężkiego przestepstwa polegajacego na przyjęcie korzysci majatkowej--grozi za to do10lat więc został juz wydany rozkaz aresztowania tej lekarki jak tylko pojawi sie na Zielonej Wyspie...Brunon(ten oficer)mówi że bedzie to wygladało tak--bedą wiedzieć którym samolotem przyleci i wtedy na lotnisko uda sie brygada specjalna CBA(kominiarze)--wywloka kopami babę z samolotu,rzucą na płyte lotniska,rece wykręcą ,skuja z tyłu,przekopia zdrowo i wrzucą do s u k i ,nastepnie wywiozą do aresztu wydobywczego--tu spędzi najblizsze 2 lata+wyrok pare lat...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje