Starsza pani spędziła miesiąc w areszcie. Przez syna

18.03.2013 07:00
Policja

Policja (Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)

Prokuratura uznała, że marihuana znaleziona w domu 72-letniej kobiety należała nie do niej, ale do jej syna. I zwolniła ją z aresztu. Spędziła tam jednak blisko miesiąc.
Ewa K. została zatrzymana przez policję w lutym pod zarzutem "posiadania znacznej ilości środków odurzających". W jej mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli ponad 400 gramów marihuany. - To nie moje - oświadczyła. Ale nie chciała też powiedzieć czyje.

Śledczy nie przejęli się jej wiekiem i wystąpili do sądu o tymczasowe aresztowanie kobiety. I sąd się do tego wniosku przychylił.

Jakim cudem policja wpadła na pomysł, że w mieszkaniu Ewy K. może być marihuana? Otóż funkcjonariusze szukali jej syna, Piotra, podejrzanego o handel narkotykami. Gdy zapukali do mieszkania jego matki, mężczyzny tam nie było. Jednak podczas przeszukania znaleźli marihuanę ukrytą m.in. w damskiej kurtce. Do mieszkania dostali się z trudem - kobieta nie otwierała drwi, więc poprosili o pomoc strażaków. - Uznaliśmy, że Ewa K. próbowała ukryć narkotyki - mówi prok. Wojciech Sołdaczuk, wiceszef prokuratury rejonowej.

Policja i prokuratura nie były jednak przekonane, że marihuana należała do niej. W końcu został zatrzymany syn kobiety. Podczas przesłuchania przyznał, że narkotyki były jego. - Zdecydowaliśmy więc o uchyleniu tymczasowego aresztowania wobec Ewy K. - mówi prok. Sołdaczuk. - Jeśli nie pojawią się nowe okoliczności, postępowanie przeciwko tej pani zostanie umorzone.

Zobacz także
Komentarze (95)
Zaloguj się
  • wessling

    Oceniono 78 razy 50

    Fajna, nośna historia, mocno literacka, głęboko penetrująca duszę i los człowieczy.
    Dałoby się z tego zrobić fajny odcinek "07 zgłoś się" ( mój ulubiony serial - poważnie )
    Psy nie są głupie, doskonale wiedzieli czyj jest ten towar. Jednak przymknęli staruszkę sądząc ze Piotruś nie pozwoli matce gnić w kazamatach ani godziny i natychmiast się zgłosi.
    I to było najtańsze dla podatnika, całkiem logiczne rozumowanie.
    Jakież było ich zdumienie kiedy się okazało ze synek ma w doopie los matki.
    Wiec jednak musieli go ścignąć po swojemu, co niestety miesiąc trwało.
    Ciekawe czy teraz Piotrek może liczyć na paczki i kieszonkowe od mamusi ...
    :)

  • papaleone

    Oceniono 47 razy 25

    A statystyki wykrywalności rosną.

  • hrabia_onejski

    Oceniono 43 razy 21

    Kobieta miała i tak szczęście, bo mogli przeciez jeszcze przedtem ją zastrzelić i dopiero potem zauważyć, ze to nie o tą osobę im chodziło.

  • stachkaz47

    Oceniono 24 razy 14

    A kto zapłaci za ewidentną krzywdę tej kobiecie.
    Fajnie się wsadza starą babcię za kratki.
    Strasznie dzielni nasi STRÓZE PRAWA.A ten prokurator jaki sprytny.
    Po miesiącu wykrył że to nie jej paczuszka tylko handlarza poszukiwanego.
    Czapki z głów.
    W jakimś kraju można odmówic zeznań przeciw członkowi rodziny.Ale chyba nie u nas.
    Chyba że sądzi Anna Maria Wesołowska w TV. Szkoda nafty.

  • patriotaa

    Oceniono 11 razy 11

    Proponuje wszystkie babci ei dziadków pozamykać i wykrywalność będzie 200 %

  • ergosumek

    Oceniono 21 razy 11

    "Starsza pani spędziła miesiąc w areszcie. Przez syna "
    "Śledczy nie przejęli się jej wiekiem i wystąpili do sądu o tymczasowe aresztowanie kobiety. I sąd się do tego wniosku przychylił."
    ++++++++++++++++++++++++++++++++
    Przez syna?
    Czy przez głupotę urzędników wymiaru sprawiedliwości?
    A jak by miała 100 lat, to tez by ją zwinęli?

    Moze się teraz prokurator, a zwłaszcza sędzia, wytłumaczy?
    Za swoje decyzje ponosi sie odpowiedzialność.

  • jestemzalegalem

    Oceniono 55 razy 11

    W Polsce jest tak - winmy, niewinny - niewazne i tak idzie na sankcje. Tutaj mamy az dwa absurdy. Karac staruszke i karac za marihuanen.

  • pijatyka

    Oceniono 12 razy 10

    Że starsza pani rżnęła głupa i szła w zaparte - to jedno; że sadzanie do pierdla (nawet na 24h) akurat za marychę to kretyństwo - to drugie.

  • bog43

    Oceniono 10 razy 10

    To jest oczywiste , zamykamy całą rodzinę tak długo aż ktoś się przyzna . W tej sytuacji zawsze komuś zmięknie rura a czy to będzie sprawca to nieważne - winny jest i szlus . Tak trzymać . Gratuluję też niektórym wpisów - jak baba mieszka to powinna wiedzieć co kto ma w kieszeni i skąd .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje