Zatrzymani za obcięcie dłoni nie usłyszą zarzutów

20.02.2013 09:32
Policja

Policja (Fot. Jędrzej Wojnar/AG)

Policja musiała zwolnić trzy osoby zatrzymane w sprawie okrutnego napadu pod dyskoteką w Żyrardowie. - Zabrakło nam dowodów - przyznają funkcjonariusze. Osobom, które pomogą w śledztwie, szef prokuratury osobiście gwarantuje anonimowość
- Pracuję już wiele lat, prowadziłem niejedną sprawę. Ale muszę przyznać, że jestem wstrząśnięty okrucieństwem sprawców - mówi "Gazecie" prok. Bogusław Piątek, szef Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie.

Od weekendu jego podwładni, lokalna policja wspierana też przez kolegów z komendy wojewódzkiej próbują wyjaśnić zagadkę tajemniczego ataku na 29-letniego mieszkańca Żyrardowa. W nocy z soboty na niedzielę trzech bandytów zaatakowało mężczyznę jakimś ostrym narzędziem, dużym nożem, może maczetą. Obcięli mu prawą dłoń, trzy palce lewej oraz poważnie ranili w głowę. Potem uciekli.

Wydaje się, że śledczy już wiedzą, kto, komu, co zrobił i dlaczego. Ale to tzw. wiedza operacyjna, na podstawie której nie można jeszcze postawić zarzutów. - Brakuje nam dowodów - przyznają policjanci.

W poniedziałek rano funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby. Przez kolejne dwie doby trwały przesłuchania i tzw. okazania. Zatrzymani byli pokazywani świadkom. Ale nikt ich nie rozpoznał. W środę rano całą trójka została zwolniona do domów.

- Apeluję do świadków o zgłaszanie się do policji bądź bezpośrednio do prokuratury - zachęca prok. Piątek. - Osobom, które pomogą nam w tym śledztwie, osobiście gwarantuję anonimowość - podkreśla.

- Co konkretnie oznacza ta gwarancja anonimowości? - dopytujemy.

- Status świadka incognito - odpowiada szef prokuratury. I podkreśla: - To jest sprawa nas wszystkich, bo do przestępstwa doszło w miejscu publicznym.

Oznacza to, że jeżeli np. do prokuratury zgłosi się świadek, który widział napad przed dyskoteką i jest w stanie rozpoznać sprawców, prokurator utajni jego dane. Będzie znał je tylko prowadzący śledztwo, a później sąd, jeśli sprawa trafi na wokandę. Nigdy oskarżony, ani nawet jego adwokaci nie będą mogli zobaczyć jego twarzy, ani dowiedzieć się choćby imienia czy nazwiska.

Wyrównują porachunki

Według dotychczasowych ustaleń policji napad pod dyskoteką może być ciągiem dalszym porachunków, które od blisko dwóch miesięcy są "wyrównywane" z Żyrardowie. W nocy z 30 na 31 grudnia ub.r. ktoś postrzelił mężczyznę. Ten przeżył. Policja ma nawet podejrzanego, któremu prokurator postawił zarzut usiłowania zabójstwa, ale sąd uznał, że dowody są zbyt słabe. Odmówił aresztowania tego mężczyzny. Prokuratura odwołała się od tej decyzji.

Z kolei w noc poprzedzającą odcięcie ręki, czyli z 15 na 16 lutego jeszcze inny mężczyzna został postrzelony w stopę i pocięty ostrym narzędziem. Na razie też nie wiadomo przez kogo.

Śledczy twierdzą, że wszystkie ofiary tych trzech zdarzeń to osoby "będące w zainteresowaniu organów ścigania". Także 29-latek z obciętą dłonią.

Mężczyzna wciąż jest w szpitalu w Szczecinie, gdzie przeszedł operację przyszycia dłoni. Według nieoficjalnych informacji zabieg się udał i były już pierwsze próby poruszania tą dłonią. Dużo gorsza jest sytuacja z palcami drugiej dłoni.

Ofiara napaści wciąż jednak jest pod wpływem silnych leków przeciwbólowych i nie można było jej przesłuchać.

Zobacz także
Komentarze (47)
Zaloguj się
  • 1966jerry

    Oceniono 109 razy 93

    ofiara z pewnością wie,kto jest sprawcą .,przecież nie ożenili mu kosy w plecy ,tylko rżnęli łapy na żywca.,dla mnie to jakaś abstrakcja w dzialaniu policji,bo przecież to było poważne uszkodzenie ciała które mogło się skończyć śmiercią.,wystarczające podstawy do zastosowania 3 miesięcznego aresztu.,ale w tej dziczy trzeba być trupem,by te qrwy zaczęły cokolwiek robić z bandytami.,

  • poljack

    Oceniono 79 razy 75

    Status świadka incognito co to oznacza ?Podanie personaliów stronie przeciwnej tak to się robi w Polsce !!!

  • dzikimietek

    Oceniono 71 razy 63

    narkomana z 1 gramem marihuany namierza raz dwa ale tu sprawa za skomplikowana...

  • thebutcher

    Oceniono 53 razy 39

    Super! Po prostu super! Najpierw jacyś geniusze z AT napadają na cztery przypadkowe osoby, jedną z nich raniąc przypadkowo z broni służbowej. Teraz okazuje się, że pozostałych podejrzanych prawdopodobnie również zatrzymano na chybił trafił.

    Ta sprawa pięknie pokazuje jak pracują nasi specjaliści w mundurach. Realne działania nie są najważniejsze. Ważny jest szum medialny. Ważne, że prasa codziennie dowiaduje się, że „dzielni policjanci” walczą, patrolują miasto, łapią podejrzanych! Co z tego, że przy okazji napadają niewinnych ludzi, strzelają do nich i urządzają wielogodzinne przesłuchania... Przecież dla motłochu podejrzany oznacza tyle co bandzior, a że okazuje się, że ze sprawą nie ma związku, to nie szkodzi...

  • 44rodowicz

    Oceniono 41 razy 33

    Od kiedy to prokuratorzy przejmują się dowodami przy aresztowaniach.
    Ciekawe jak nazywają się rodzice podejrzanych??

  • kiciah

    Oceniono 46 razy 24

    Skoro jeśli "nie ma dowodów to nie ma zarzutów", to dlaczego Mama Madzi siedzi. Co z dowodami pośrednimi Panowie?

  • ryd67

    Oceniono 22 razy 20

    Może się okazać, że facet sobie sam obciął rękę a potem jeszcze palce, tylko którą ręką? U nas wszystko możliwe... pogratulować prokuraturze...!

  • wanda43

    Oceniono 32 razy 16

    Zarakło dowodów? Czy może nie udalo sie wrobic niewinnych, jak to policja ma w zwyczaju?

  • fordysta

    Oceniono 20 razy 14

    Pruszków działa. Na wszystkich frontach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje