Dachowanie BMW po tuningu. Jedna osoba nie żyje

kuch
17.02.2013 09:14
Wypadek w al. Piłsudskiego w Markach

Wypadek w al. Piłsudskiego w Markach (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

Na Bielanach zginął młody mężczyzna, a pasażerka walczy o życie. 19-letni kierowca był pijany. W Markach strażacy z uszkodzonych samochodów wyciągnęli cztery osoby, niestety, dwóch nie udało się uratować.
Do pierwszego tragicznego wypadku doszło w al. Piłsudskiego w Markach. O godz. 22.45 od strony Warszawy jechało audi, a seat wyjeżdżał z podporządkowanej ul. Wspólnej. - Najprawdopodobniej jeden z kierujących wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Audi z ogromną siłą uderzyło w bok seata - informuje Dariusz Borowicz.

Autami podróżowały cztery osoby. Na miejsce przyjechały trzy karetki oraz strażacy, którzy musieli uwolnić ludzi zakleszczonych w samochodach.

Dwóch osób nie udało się już uratować. Dwie pozostałe po reanimacji trafiły do szpitali. Na miejsce przyjechali policja oraz prokurator. Droga w kierunku Radzymina była przez wiele godzin nieprzejezdna, a ruch poprowadzono objazdami.

Do drugiego poważnego wypadku doszło po godz. 2 w al. Reymonta na Bielanach. Z nieznanych na razie przyczyn osobowe auto przewróciło się na dach. - Samochód jechał lewym pasem, wpadł w poślizg , uderzył najpierw prawym bokiem w latarnię, potem lewym w drzewo - relacjonuje Andrzej Browarek z Komendy Stołecznej Policji. Z pierwszych doniesień wynikało, że kierowca uciekł z miejsca wypadku, jest już w rękach policji. - To 19-latek, który od niedawna ma prawo jazdy. Miał 1 promil alkoholu we krwi. Samochód, którym jechał, to starszy model BMW, ale mocno tuningowany, przystosowany do wyścigów - mówi Browarek.

W aucie znajdowały się trzy osoby. Pasażer siedzący z przodu zginął na miejscu. Pasażerka w stanie ciężkim trafiła do szpitala.

W nocy i rano w Warszawie panują fatalne warunki na drogach. Temperatura waha się w okolicy zera stopni, pada marznący deszcz. Jest bardzo ślisko.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (48)
Zaloguj się
  • guantanamo_all_inclusive

    Oceniono 137 razy 123

    Była to ,,Gorączka sobotniej nocy"
    Dresy samorzutnie eliminują się z natury, to dobrze że wiecej genów debilstwa nie przekażą. Najebane i naćpane towarzystwo w ,,stjunningowanych" opierdziałych sztruclach kupionych po turasie. Natura eliminuje to bydło skutecznie

  • papaleone

    Oceniono 76 razy 74

    "Stare BMW i młody kierowca".
    Wątek powtarzający się kilkanaście razy rocznie.

  • jami100

    Oceniono 73 razy 57

    Tytuł sugeruja jakoby tuning był przyczyną wypadku. A przyczyna, jak widac z opisu, była typowa i prozaiczna.

  • arkasza

    Oceniono 42 razy 40

    Cieszmy się i radujmy! Sami się wyeliminują!

  • twaryna

    Oceniono 70 razy 38

    Tuning tuningiem, a tymczasem fotoradary już dają efekty: w 47 dniach 2013 roku zginęło na drodze 256 osób zamiast 470 (przy średniej 10 zgonów na miejscu wypadku na dobę w 2012 roku). Średnio 5,45 ofiar na dobę x 365 = 1988 (teoretycznie). Czarno na białym widać, że w 2013 roku na drogach zginie mniej niż 3650 osób. „Bicz radarowy” + wszelki inny łomot po zakutych hojrackich łbach drogowej dziczy + ostre podniesienie wysokości mandatów i efektywnych ich pobór = istotne elementy rozwiązania problemu bandytyzmu samochodowego na polskich drogach.

  • iliontichy

    Oceniono 37 razy 35

    darwin :) młodzi w bmw odpadaja

  • tamerlan80

    Oceniono 29 razy 21

    Z artykułu wynika, że główną przyczyną wypadku była pogoda i fatalne warunki do jazdy na drogach. Te oto niesprzyjające warunki uniemożliwiły m.in. pijanemu kierowcy tuningowanego bmw bezpieczny powrót ze swoimi znajomymi po imprezie do domu.

  • dziadekjam

    Oceniono 31 razy 19

    Taki sam wpływ na ten wypadek miał tuning jak to, że auto było czerwone.

  • remo29

    Oceniono 28 razy 18

    Tytułowe "BMW po tuningu" jest tak istotne jak "kierowca po wizycie u fryzjera".
    --
    parada karzełków

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX