Tragiczny wypadek w kopalni KGHM. Górnik trafił na dynamit

02.02.2013 20:24
Kopalnia Rudna

Kopalnia Rudna (Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta)

34-letni górnik był operatorem jednej z maszyn. Jak podaje TVP Wrocław, w piątek po południu zabezpieczał wyrobisko i podczas zakładania kotew natrafił wiertłem na pozostawiony w ścianie materiał wybuchowy. Zginął na miejscu.
Górnik pracował w kopalni od 10 lat. W chwili wypadku zajmował się zakładaniem kotew na głębokości tysiąca metrów w jednym z szybów kopalni Rudna w Polkowicach.

Okoliczności wypadku bada urząd górniczy, który przesłuchuje świadków i zabezpiecza dokumentację wyrobiska. Wynika z niej, że w ścianie od 2008 roku - kiedy ostatni raz prowadzono tutaj prace - tkwił dynamit, na który trafił górnik.

Komentarze (29)
Zaloguj się
  • poljack

    Oceniono 34 razy 32

    Gdzie nadzór po każdym strzelaniu górnik strzałowy ma obowiązek sprawdzić każdy ładunek (otwór) czy nie doszło do pozostawienia niewybuchu . Szkoda że doszło do niepotrzebnej tragedii.

  • wielkamistyfikacja

    Oceniono 40 razy 12

    to się nazywa wpie**lić kogoś na minę

  • acer100

    Oceniono 9 razy 9

    Bardzo współczuję rodzinie.

  • costa3500

    Oceniono 15 razy 7

    Znowu szefowie związku solidarność będą mogli wywalczyć dla siebie podwyżkę.

  • laksmana

    Oceniono 2 razy 0

    Wina Tuska, czy zwyczajnie w 2008 r. jakiś górnik "zapomniał" sprawdzić niewybuch?

  • kontodogazety

    Oceniono 10 razy -8

    Musiało tego tam być więcej niż osławione "ślady trotylu".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje