Kardynał Glemp spoczął w krypcie archikatedry św. Jana

28.01.2013 10:00
Uroczysta msza święta zakończyła trzydniowe uroczystości pogrzebowe prymasa Polski kardynała Józefa Glempa. Żegnało go ponad 80 kardynałów i biskupów. Kardynał Glemp spoczął w krypcie archikatedry św. Jana Chrzciciela w Warszawie.
Msza pogrzebowa zakończyła się o godz. 13.30, a przewodniczył jej metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz. Homilię wygłosił prymas Polski arcybiskup Józef Kowalczyk z Gniezna. Mszę koncelebrowali biskupi z Polski i z zagranicy oraz przedstawiciele duchowieństwa archidiecezji warszawskiej i innych diecezji.

Trumna z ciałem kardynała Glempa spoczęła w krypcie archikatedry św. Jana. Sarkofag, do którego złożono trumnę, wykonany jest z czarnego granitu, a na nim znajdują się wyryty krzyż, imię i nazwisko kardynała oraz daty urodzin i śmierci, a także daty pełnienia posługi arcybiskupa Warszawy i posługi prymasa Polski. Kardynał Glemp został pochowany w archikatedralnej krypcie zgodnie z wolą, którą wyraził w testamencie. Wierni od godz. 14 będą mogli indywidualnie oddawać hołd zmarłemu prymasowi.

Ostatni z wielkich prymasów

- Kardynał Józef Glemp to prymas wielkich przełomów, wykazał się wielkim opanowaniem i życiową mądrością w obliczu skrajnych podziałów politycznych - mówił metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz podczas mszy pogrzebowej. - W trudnych czasach komunizmu stawał odważnie i roztropnie po stronie narodu dążącego do wolności i pełnej niezależności od systemu totalitarnego. Łagodził wewnętrzne napięcia z wielką roztropnością. Kontynuował tradycję Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, umacniając wiarę i ducha narodowego, wspierany przez Ojca Świętego Jana Pawła II - podkreślał kardynał Dziwisz, który w czasie gdy kardynał Glemp był prymasem, sprawował funkcję osobistego sekretarza polskiego papieża.

- W trudnych czasach transformacji ustrojowej ksiądz prymas dochował wierności Bogu i Kościołowi oraz wielkim sprawom ojczyzny, wiernej chrześcijańskim wartościom - ocenił krakowski metropolita na wstępie mszy pogrzebowej, której przewodniczył.

- Czujemy dziś ból i smutek, bo odchodzi od nas człowiek wielkiego autorytetu i mądrości. Ostatni z wielkich prymasów Polski - podkreślał prymas arcybiskup Józef Kowalczyk w homilii wygłoszonej podczas mszy pogrzebowej kardynała Józefa Glempa. Arcybiskup Kowalczyk ocenił, że prymas Glemp podejmował swoją posługę świadom odpowiedzialności przed Bogiem, przed swoimi wielkimi poprzednikami, przed ludźmi i przyszłymi pokoleniami. Dodał, że ówczesna polska rzeczywistość była trudna i niepewna. Jak mówił hierarcha, trudną próbą dla kardynała Glempa było ogłoszenie przez komunistyczne władze stanu wojennego. - Prymas okazał się jednak człowiekiem pełnym wiary i nadziei, spokojnym, roztropnym. Ufał, że dobro, sprawiedliwość i wzajemne zrozumienie ostatecznie zwyciężą. (...) Przestrzegał, mimo braku zrozumienia i poparcia ze strony wielu ludzi i środowisk, przed bratobójczym rozlewem krwi. W trudnych dniach stanu wojennego i w latach 80. konsekwentnie podejmował wiele zabiegów, by mogły zapanować wzajemne porozumienie, przebaczenie i jedność.

W tych swoich działaniach był bowiem wierny swojemu biskupiemu zawołaniu: "Caritati in iustitia" (Przez sprawiedliwość do miłości) - podkreślił arcybiskup Kowalczyk.

Jak powiedział hierarcha, wraz z odejściem kardynała Glempa ze stanowiska przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski skończył się też okres wielkich prymasów Polski, którzy byli równocześnie przewodniczącymi KEP. Arcybiskup Kowalczyk dodał, że kardynał Glemp został "następcą wielkiego Prymasa Tysiąclecia, gdy w rzymskim szpitalu ważyły się losy ciężko rannego w zamachu Jana Pawła II, a w kraju zniewolonym komunizmem odczuwało się rosnące napięcie". - Musiał się zmierzyć ze złem stanu wojennego, przeprowadzić Kościół przez niełatwy czas transformacji ustrojowej, a potem - nawet za cenę niezrozumienia i odrzucenia - odważnie nazywał dobro dobrem, a zło złem. Przypominał w ten sposób swoim rodakom, czym jest prawdziwa wolność i jak należy z niej korzystać - powiedział. Arcybiskup Kowalczyk przypomniał, że kardynał Glemp organizował pielgrzymki papieskie, opracował program duszpasterski przed jubileuszem 2000 roku, odwiedzał środowiska polonijne w różnych krajach, zainicjował budowę świątyni Opatrzności Bożej w warszawskim Wilanowie.

Prymas na trudne czasy

- Prymas Polski kardynał Józef Glemp był dobrym synem ojczyzny, głębokim patriotą, zwolennikiem dialogu i porozumienia. Troszczył się o narodową jedność - powiedział prezydent Bronisław Komorowski. Prezydent ocenił, że kardynał Glemp był prymasem "czasów trudnej rzeczywistości, rzeczywistości stanu wojennego i czasów zmiany przełomu lat 80. i 90., okresu budowania Polski wolnej i demokratycznej". Dodał, że prymas był przede wszystkim człowiekiem Kościoła. - Był dobrym synem ojczyzny, głębokim patriotą, zdolnym do działania nie tylko w imię patriotycznych emocji, ale i w imię racjonalnej oceny sytuacji, spokojnej oceny racji stanu i narodu. W dramatycznym okresie stanu wojennego pragnął ustrzec Polskę przed rozlewem bratniej krwi, a pamiętamy, że krew wtedy się polała, i wiemy, że mogło jej być o wiele więcej - powiedział Komorowski. - Z jego nazwiskiem będzie związana pamięć wielu polskich rodzin, także i mojej rodziny, o opiece i o wsparciu Prymasowskiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i Ich Rodzinom - dodał.

Jak mówił prezydent, kardynała Glempa cechowały życzliwość, skromność i bezpośredniość w relacjach z ludźmi. - Dzisiaj, z odległej już perspektywy, widzimy, jak jego poczucie umiaru i spokojnej odwagi przydało się Polsce w czasach trudnych - powiedział. - W imieniu Rzeczpospolitej składam hołd jego pamięci - podkreślił Komorowski.

- Śmierć obiektywizuje spojrzenie na drugiego człowieka - rzuca nowe światło na kogoś, kto nie może się już bronić i uzupełniać swych słów - mówił w pożegnalnym wystąpieniu przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Józef Michalik, następca kardynała Glempa na tej funkcji. Jak podkreślił, jego poprzednik "tak przeszedł życie, że nie musi się niczego wstydzić". - Być może nie dociągał do wymagań, jakie stawiali przed nim inni, ale dociągał do wymagań swego sumienia oraz oczekiwań swojego Kościoła - dodał, podkreślając, że zmarły prymas cieszył się uznaniem papieży, jak również biskupi polscy darzyli go zaufaniem i niekłamanym szacunkiem, jednomyślnie wybierając go przed laty na funkcję przewodniczącego KEP.

Testament

- Żałuję za słowa pochopnej krytyki, zaniedbania i słabości. Na tle moich ułomności wychodzą jaśniej wyświadczone mi dobrodziejstwa - tymi słowami kończy się testament kardynała Józefa Glempa, który odczytał w archikatedrze kardynał Kazimierz Nycz. Odczytany przez kardynała Nycza testament Józefa Glempa to dokument, w którym wyraża on wolę co do rozporządzenia swymi zasobami (ta część nie została odczytana w archikatedrze - kardynał Nycz mówił wcześniej, że w pierwszej kolejności zapoznają się z nią rodzina i współpracownicy zmarłego), a także dokonany przez samego kardynała Glempa opis jego życia. Zmarły dziękuje w nim swej rodzinie oraz nauczycielom. Stwierdza też, że na jego formację duchową największy wpływ mieli Prymas Tysiąclecia, Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński, a także kardynał Karol Wojtyła - błogosławiony papież Jan Paweł II. - Żywię do nich ludzką i nadprzyrodzoną cześć - napisał prymas Glemp. - Gorąco przepraszam wszystkich braci i siostry za przykrości wyrządzone brakiem należnej miłości. Nie zawsze potrafiłem docenić wysiłki i poświęcenie wielu. Żałuję za słowa pochopnej krytyki, zaniedbania i słabości. Na tle moich ułomności wychodzą jaśniej wyświadczone mi dobrodziejstwa - tymi słowami kończy się odczytany przez kardynała Nycza dokument. - Taki był nasz ksiądz prymas. Jeszcze raz wszystkim dziękuję i wypowiadam wielką prośbę do Boga: Panie Boże, zapłać księdzu prymasowi za wszystko, kim był, i za wszystko, co swoim życiem pozostawił - zakończył metropolita warszawski.

Ostatnie pożegnanie

W mszy uczestniczyli przedstawiciele innych Kościołów, różnych organizacji i instytucji oraz władz państwowych, m.in. prezydent Bronisław Komorowski, marszałkowie Sejmu i Senatu: Ewa Kopacz i Bogdan Borusewicz. Obecni byli także: b. prezydent Lech Wałęsa, b. premier i b. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, b. premier Tadeusz Mazowiecki, ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka, minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki, który reprezentuje premiera, prezes PiS Jarosław Kaczyński, prezes PSL Janusz Piechociński. W liturgii wzięli udział także hierarchowie z innych krajów, m.in. metropolita koloński kardynał Joachim Meisner, metropolita Barcelony kardynał Lluis Martinez Sistach, arcybiskup Pragi i prymas Czech kardynał Dominik Duka, prymas Węgier, metropolita Budapesztu kardynał Peter Erdo, arcybiskup Zagrzebia kardynał Josip Bozanić oraz przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich kardynał Stanisław Ryłko z Rzymu.



W archikatedrze było także 16 członków rodziny prymasa, m.in. jego siostra i dwóch braci. Na uroczystości pogrzebowe do archikatedry mogły wejść tylko zgłoszone wcześniej oficjalne delegacje. Tłum zgromadził się na sąsiednich ulicach: Świętojańskiej, przejściu z Piwnej i głównie na pl. Zamkowym, gdzie stanęły dwa telebimy. Niektórzy wzięli kwiaty.

- Wnętrze nawy udekorowaliśmy historycznymi sztandarami. Wywieszamy je przy wielkich uroczystościach - mówi proboszcz katedry ksiądz Bogdan Bartołd.

Tłumy oddają hołd

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w sobotę czuwaniem przy trumnie z ciałem kardynała Glempa, która była wystawiona w kościele Sióstr Wizytek. W niedzielę rano trumna została przeniesiona do bazyliki Świętego Krzyża, gdzie odbyły się dwie msze żałobne. Wieczorem trumna z ciałem prymasa Glempa w towarzystwie konduktu żałobnego została przeniesiona do archikatedry św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście. Szli w nim duchowni, wojsko, harcerze, strażacy, liczne poczty sztandarowe i tysiące wiernych. Do późnych godzin wieczornych w archikatedrze trwało czuwanie modlitewne. Hołd kardynałowi Glempowi oddawały tłumy wiernych.

Trumna z ciałem prymasa Glempa została wykonana z drewna, ma prosty kształt. Na jej wieku przytwierdzono krucyfiks, położono otwartą Ewangelię, ustawiono biało-złotą biskupią mitrę z wyhaftowanym złotą nicią napisem "CREDO" ("wierzę"). Na przymocowanej do trumny złotej tabliczce napisano: "Józef Kardynał Glemp, Arcybiskup Metropolita Warszawski, Prymas Polski, ur. 18 grudnia 1929, zmarł 23 stycznia 2013".

Autokary na Wisłostradzie

W związku z pogrzebem na Wisłostradzie wzdłuż Nowego i Starego Miasta - między ul. Sanguszki a Nowym Zjazdem - prawy pas arterii został przeznaczony dla autokarów, które przyjechały z całej Polski. Jednak jak poinformował rzecznik ZDM Adam Sobieraj, "nie było zainteresowania tym parkingiem", dlatego przed godz. 12 przywrócono normalny ruch na Wisłostradzie.

Zarząd Transportu Miejskiego nie zapowiada zmian w ruchu autobusów miejskich na Krakowskim Przedmieściu.

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje