Lotnisko w Modlinie ma poważną wadę. Będzie fala pozwów

24.12.2012 01:00
Tak w niedzielę wyglądała tablica odlotów lotniska w Modlinie

Tak w niedzielę wyglądała tablica odlotów lotniska w Modlinie (fot. Krzysztof Śmietana)

Lotnisko w podwarszawskim Modlinie zamknięte dla dużych samolotów ledwie po pięciu miesiącach od otwarcia - kruszy się źle zbudowany pas startowy. Naprawa potrwa przynajmniej kilka tygodni. Szykuje się fala roszczeń wobec portu i wykonawcy
Od sobotniego popołudnia lotnisko dla tanich linii w Modlinie nie przyjmuje pasażerskich boeingów i airbusów. Betonowe końcówki pasa startowego (łącznie to 1000 metrów) zostały zamknięte przez nadzór budowlany. Czynna jest jedynie środkowa, asfaltowa część o długości 1,5 km, a to wystarczy tylko dla awionetek.

- Podczas kontroli stwierdziliśmy zły stan pasa. Są w nim wykruszenia, które uniemożliwiają jego użytkowanie - mówi nam mazowiecki inspektor nadzoru budowlanego Jaromir Grabowski.

A Katarzyna Krasnodębska, rzeczniczka Urzędu Lotnictwa Cywilnego dodaje, że kruszący się beton może być bardzo niebezpieczny: - Silnik samolotu wciąga wszystko do środka niczym odkurzacz. Skutki tego mogłyby być katastrofalne.

Zamknięcie pasa to ogromne problemy dla podróżnych. W sobotę dziesiątki wściekłych pasażerów czekały w terminalu na autobusy, które miały ich przewieźć na Okęcie, gdzie przekierowano loty. Samoloty wystartowały stamtąd ze sporym opóźnieniem. Jeszcze w niedzielę do Modlina przyjeżdżało wiele osób nieświadomych problemów z pasem. - Mam lecieć do domu do Frankfurtu na święta. Nikt mnie nie poinformował, że lotnisko nie działa - narzekał Georg Zawadzki. Część pasażerów lotów przekierowanych na Okęcie było zadowolonych, że ląduje w porcie blisko centrum Warszawy. Tyle, że wielu innych podróżnych zostawiło samochody na parkingach wokół Modlina i musiało czekać, że przewoźnik podstawi autobus.

Nadzór budowlany przyznaje, że pewne wątpliwości wobec pasa miał już w lipcu, gdy otwierano lotnisko. - Wydaliśmy wtedy warunkowe pozwolenie na użytkowanie drogi startowej. Zaleciliśmy też działania naprawcze i ciągły monitoring pasa - zaznacza.

Pęknięcia na pasie zauważono już poprzedniej zimy, kiedy lotnisko jeszcze nie działało. Władze portu twierdzą jednak, że je załatano. Ostatnie wykruszenia miał spowodować duży spadek temperatury. - Wyszły błędy w wykonaniu pasa - stwierdził wczoraj na konferencji prasowej prezes portu w Modlinie Piotr Okienczyc.

I winą obciążył wykonawcę prac - to firma Erbud, która dziś ma zacząć naprawę. Nie potrafił jednak powiedzieć, jak długo może potrwać. Spodziewa się, że port będzie zamknięty dla pasażerskich samolotów przynajmniej do początku przyszłego roku. W mazowieckim nadzorze budowlanym powiedziano nam jednak, że w pierwszych dniach stycznia zostanie dopiero wydana decyzja z zaleceniami dotyczącymi naprawy pasa i warunkami, które lotnisko musi spełnić, by wznowić loty. Od tego momentu roboty mogą jeszcze potrwać przynajmniej kilka, kilkanaście dni.

Prof. Dariusz Sybilski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów potwierdził "Gazecie", że wykruszenia pasa to ewidentny błąd wykonawcy. - A dokładnie - to kwestia źle wyprodukowanego betonu. Dobra nawierzchnia powinna wytrzymać o wiele niższe temperatury. Na przykładzie Modlina po raz kolejny wychodzi problem wybierania w przetargach kryterium najniższej ceny. I to się mści - podkreśla. - Skuteczna naprawa pasa musi trochę potrwać. Są wprawdzie technologie, które można stosować zimą, ale bardzo kosztowne.

Z lotniska w Modlinie korzystają tanie linie Ryanair i Wizz Air, które łącznie oferuje blisko 30 lotów dziennie. Ta pierwsza poinformowała podróżnych, że do 27 grudnia przenosi wszystkie rejsy na Lotnisko Chopina. Będzie też stamtąd zapewne latać także później. Jednak Ryanair zawsze narzekał na bardzo wysokie opłaty lotniskowe na Okęciu i nie wiadomo, jak długo tam wytrzyma.

Wizz Air jeszcze przez aferą z pasem startowym ogłosił, że loty na czas świąteczno-noworoczny - od 18 grudnia do 6 stycznia - przenosi na Okęcie. Miał dość odwoływania i przekierowania lotów z powodu częstych mgieł w Modlinie. Wizz Air był wściekły, że lotnisko wciąż nie ma systemu ILS, który wspomaga lądowanie w czasie gorszej widzialności. Przewoźnik twierdził, że port obiecał uruchomić go od października tego roku, lotnisko odpowiadało, że w kontraktach nic takiego nie zapisano, a ILS zacznie działać wiosną. Mimo to Wizz Air zażądał od władz portu, by pokryły jego straty spowodowane brakiem system ILS, które wycenił na 8 mln zł.

Teraz, po zamknięcia pasa startowego w Modlinie, można spodziewać się o wiele większej fali roszczeń. Przewoźnicy zażądają zapewne od portu pokrycia kosztów wyższych opłat lotniskowych na Okęciu i dowozu tam podróżnych autokarami. Straty będą miały także punkty handlowe w terminalu oraz przewoźnik autobusowy do lotniska. Sam port w Modlinie już wycenia utracone zyski spowodowane brakiem wpływów z opłat lotniskowych na ok. 180 tys. zł dziennie. Piotr Okienczyc zapowiada, że te wszystkie roszczenia będą skierowane do firmy Erbud. - Ktoś rozpoczął ten łańcuszek i ktoś musi za to zapłacić - skwitował.

Nie wiadomo na razie, czy jakieś konsekwencje wobec dyrekcji portu zamierza wyciągnąć największy udziałowiec w Modlinie - samorząd Mazowsza, który na przebudowę dawnego lotniska wojskowego wyłożył większość z ponad 300 mln zł. Z tego najwięcej - aż 107 mln zł - kosztował właśnie generalny remont pasa.

Lotnisko od połowy lipca obsłużyło prawie 900 tys. podróżnych. W statystykach frekwencji zajmuje piąte miejsce po portach w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Katowicach.



Zobacz także
Komentarze (73)
Zaloguj się
  • slmako

    Oceniono 1 raz 1

    spoko , koko eurokoko. Sprawy sadowe potrwaja z 8 do 10 lat. Do tego czasu nawet Bialystok i Suwalki beda mialy wlasne lotniska typu international, a Modlin bedzie sie sadzil do ostatka az wreszcie sprawe pan prokurator Cwaniacki sledztwo umorzy bo winnych brak. A sprawa tak ma maly aspekt spoleczny ze nie warto se glowy zawracac.
    LUUUDZIE CZY JA SNIE CZY GLUPIEJE. pani rzecznik kto pani kazal takie bzedty oglaszac min 15 i kleska na lotnisku ??

  • yarrrr

    Oceniono 2 razy 2

    polska bylejakość. Czy k.wa, do jasnej ch.ry nie można było wynająć lepszego wykonawcę? Zrobić drożej, a DOBRZE? A co, jakby np. pas się rozwalił podczas lądowania samolotu albo tuż przed nim?
    Czy wszystkie decyzje muszą być polityczne?

    Teraz do czytającego to: czy jak kupujesz coś istotnego, to wybierasz najtańszą tandetę?

  • 1997linda

    0

    Z ta przyczyna to nie tak szybko.........Niska jakosc betonu? A czy dodano zbrojenie, czy w wystarczajacej ilosci, co z jakoscia stali zbrojeniowej, jak ja rozmieszczono? Czy Modlin nie lezy przypadkiem na podmoklym teremie?
    Jaka jest wytrzymalosc podloza pod betonem? Czy beton byl odpowiednio zageszczany (wibrowany)?
    te pytania dla experta, Pana Profesora........

  • big_gadu

    Oceniono 1 raz 1

    Kasa wzieta,

    wczasy po za krajem,

    upadek firmy i co nam zrobia ?

  • y0rg

    Oceniono 2 razy 2

    ŚMIESZNE TŁUMACZENIA - niskie temperatury wykruszyły beton. A my to w Afryce ten Modlin mamy, beton powinien być mrozoodporny i to nie do -10 C, a i nawet z zapasem na -40 C.

  • ax-les-thermes

    Oceniono 1 raz 1

    Polnische Wirtschaft = Polish crap.

  • skwierczacy

    Oceniono 3 razy 3

    na wszystko zaplaci podatnik (Wy wszyscy), firma za nic nie odpowie bo upadnie, zarzad firmy nie odpowie bo oni tylko zarzadzaja, prywatna kase (wczesniej Wasza) maja dobrze zabezpieczona, tak sie okrada panstwo

  • drozd215

    Oceniono 2 razy 2

    Najważniejsze że państwo zdało egzamin.

  • cyryldrab

    Oceniono 3 razy 3

    polska rzeczywistosc,zlodziejstwo,korupstwo,malwersacja.ale przyklad idzie z wiejskiej i belwederu,po trupach ale do celu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje