Wrocław: autobus wjechał w ludzi, jedna ofiara. Kierowca zasłabł

20.12.2012 10:51
Jedna osoba zginęła na miejscu, pięć zostało rannych, gdy kierowca autobusu linii nr 132 wjechał w ludzi czekających na przystanku na placu Jana Pawła II we Wrocławiu. Według relacji jednej z pasażerek kierowca autobusu zasłabł.


Do wypadku doszło około godz. 10.20. Autobus zjechał z trasy i uderzył w ludzi czekających na przystanku po tym, jak jego kierowca zasłabł.

Jedna z pasażerek jadących autobusem relacjonuje: - Nagle zaczęło się na nas sypać szkło, ludzie krzyczeli. Siedziałam na przednim siedzeniu z jakimś mężczyzną. Podeszliśmy do kierowcy, leżał bez ruchu w swojej kabinie, próbowaliśmy go cucić. Mężczyzna, który siedział obok mnie, siłą otworzył drzwi i tak udało nam się wydostać.

"Autobus dosłownie zgniótł wiatę"

Jedna osoba zmarła na miejscu - to mężczyzna w wieku 47 lat, który czekał na przystanku na autobus.

- Przejeżdżałem obok tramwajem i widziałem miejsce wypadku już po wszystkim. Autobus z przodu był cały pokiereszowany, przystanku praktycznie nie było widać. Autobus dosłownie zgniótł wiatę przystanku, która leżała zmiażdżona z boku. Musiał mocno uderzyć - mówi portalowi Gazeta.pl pan Jakub, świadek zdarzenia. - Na miejscu widziałem dwa wozy strażackie i pędzący do wypadku samochód policyjny - relacjonuje dla portalu Gazeta.pl nasz czytelnik.

- Widziałam jedną osobę odwożoną karetką do szpitala - opowiada "Gazecie" pasażerka. - W chwili, kiedy stamtąd odchodziłam, na miejsce przyjechały kolejne trzy karetki.

Według informacji wrocławskiej straży pożarnej pięć osób zostało rannych - trzech mężczyzn w wieku od 30 do 60 lat i dwie kobiety w wieku 50-60 lat. Trzy ofiary są w stanie ciężkim, dwie są ranne lżej.

Dwie osoby były uwięzione pod wiatą przystanku i strażacy musieli je spod niej wydostać.

Kierowca nie pamięta wypadku

Ranni - dwóch pasażerów autobusu, kierowca i dwie osoby, które stały na przystanku - zostali odwiezieni do szpitali przy ul. Borowskiej, Traugutta i Weigla.

- Do nas trafił kierowca autobusu, który ma obrażenia szyi, jest przytomny, i kobieta w średnim wieku, u której na razie zdiagnozowano urazy wielu narządów, ma m.in. połamaną kość udową. Jest w stanie ciężkim, ale stabilnym. Badania jeszcze trwają - opowiada Agnieszka Czajkowska, rzeczniczka Akademickiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej.

Do szpitala na ul. Weigla przywieziono mężczyznę w wieku około 30 lat.

- Ma liczne złamania kończyn - mówi Marzena Kasperska, rzeczniczka prasowa szpitala. - Ma też w wielu miejscach ciała skórę poprzecinaną odłamkami szkła.

Agnieszka Korzeniowska, rzeczniczka MPK: - Kierowca autobusu ma 60 lat, od czterech pracuje w MPK. Miał aktualne wszystkie badania lekarskie. Zabierany do szpitala przyznał, że nie pamięta momentu wjeżdżania do zatoczki.

"Wszystko to wina warunków, w jakich pracujemy"

Pas jezdni przy przystanku, z którego można skręcić w prawo, w Podwale, jest zablokowany. Autobusy omijają ten przystanek i zatrzymują się dopiero na kolejnym.

Autobus, który uderzył w wiatę, miał pełny zbiornik paliwa, które rozlało się na jezdnię. Sekcja chemiczna straży neutralizowała je pianką gaśniczą.

Na miejscu wypadku spotkaliśmy dwóch kierowców MPK. Znają dobrze kierowcę, który zasłabł w autobusie.

- Wszystko to wina warunków, w jakich pracujemy. Jeździmy przecież po 10 godzin non stop. Tak to się kończy - podkreślali.

Miejsce wypadku zostało przez służby ratunkowe odgrodzone. Strażacy postawili też parawan w miejscu, w którym pod kołami autobusu leżał zmarły mężczyzna. Pojazd został już podniesiony na niewielką wysokość i ciało wydobyto spod niego. Leżało na wysokości drugich drzwi przegubowego autobusu. Tuż przed godz. 13 na miejsce podjechał samochód zakładu pogrzebowego, który przetransportował ciało ofiary wypadku.

Służby czekają na decyzję biegłego ze straży pożarnej - jeśli on wyrazi zgodę, uszkodzony autobus zostanie wkrótce odholowany z miejsca wypadku.

Remigiusz Adamańczyk, rzecznik prasowy wrocławskiej straży pożarnej: - Kończymy już prace przy autobusie. Za chwilę przetransportujemy go do zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej.

Do autobusu od tyłu podjechał już żuraw wypadkowy. W pojeździe otwarto klapę pod tylnymi szybami i tam zaczepiono holowniczy hak. Strażacy w czasie holowania usuwali barierki z wiaty przystankowej, które utknęły pod autobusem. Potem usunięto hak z tyłu autobusu i pogotowie techniczne zaczęło holować autobus, ciągnąc go od przodu.

Na miejsce wypadku przyszło kilku wrocławian, którzy wiedzą, że ich bliscy mieli o tej porze być na przystanku przy ul. Jana Pawła II i nie mogą się teraz do nich dodzwonić.

Wrocławskie MPK na swoim profilu na Facebooku napisało: "Pragniemy wyrazić żal i ubolewanie z powodu wypadku, do którego doszło dziś przy Pl. Jana Pawała II. Jesteśmy wstrząśnięci i głęboko poruszeni tym wydarzeniem. Niezwykle rzadko mamy do czynienia z tak tragicznymi w skutkach zdarzeniami. Pragniemy przekazać poszkodowanym życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, a rodzinie tragicznie zmarłej osoby - najszczersze kondolencje".

12-godzinna zmiana za kierownicą

Przedstawiciele związków zawodowych wrocławskiego MPK są oburzeni planami wprowadzeniem 12-godzinnych zmian dla kierowców. Jednak czwartkowe zdarzenie traktują jako dramatyczny, ale jednostkowy przypadek.

Andrzej Chrzanowski, przewodniczący "Solidarności" we wrocławskim MPK: - Tych spraw nie ma co łączyć, przynajmniej jeszcze nie teraz. 12-godzinny dzień pracy jeszcze nas nie obowiązuje i mamy nadzieję, że nie będzie obowiązywał - mówi. - Wszystkie okoliczności musi zbadać komisja wypadkowa i wtedy będziemy mądrzejsi. Musimy pamiętać, że kierowca ma 60-lat. A to, co przydarzyło się jemu, mogło się przecież zdarzyć każdemu z nas.

"Ryzyko wypadku wpisane w nasz zawód". Czytaj więcej >>



Zobacz także
Komentarze (35)
Zaloguj się
  • muckal

    Oceniono 2 razy 0

    Jechałem w niedzielę 16 grudnia o godzinie jakoś 9,22 z Borowskiej autobusem 145. Prowadził młody mężczyzna w okularach, ale jak to robił....poezja, nie chciało się wychodzić z autobusu :)) Gratuluję MPK świetnego kierowcy,jechał płynnie, był /i pewnie jest/ kulturalny. Fajne to.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 5 razy 3

    Nie lękajcie się obywatele! Nasza władza zrobi wszystko, by podobna sytuacja się nie powtórzyła. Wiek emerytalny zostanie podwyższony do 70. albo i więcej lat. Bo przecież dłużej żyjemy i jesteśmy zdrowsi. Wszystkiego najlepszego pasażerowie samolotu pilotowanego przez 70. letniego pilota.

  • plusik36

    Oceniono 4 razy 4

    Jak moralnie się czujecie PLATFORMERSI oraz Pańszczyźniani? Ten kierowca miał 60 lat jeszcze tylko siedem lat narażania pasażerów i emerytura. A zapomniałem przepis mówi jak ktoś straci przytomność to mu zabiera się prawo jazdy. Oczywiście kierowca bez prawa jazdy to wszędzie ma zatrudnienie. Ale jest też inne rozwiązanie gość bez roboty i zasiłku szybciej wyciągnie kopyta. To jest wizja państwa które podobno jest przyjazne obywatelom. Oczywiście zielona wyspa. Tylko trzeba brać cały czas zioło ( dla tego ta nazwa).

  • dorismar

    Oceniono 2 razy 0

    Biedny człowiek, pewnie miał rodzinę, w głowie plany na święta, a tu coś tak strasznego mu się przytrafiło.

  • hypno1

    Oceniono 16 razy 2

    Niech nadal trzymają emerytów za "kółkiem". Młodzi nie mają pracy często muszą na własny koszt robić prawo jazdy-bez gwarancji znalezienia pracy. To jak ma być..? Trzymajmy dalej swoich znajomych na stanowiskach i nie dopuszczajmy do pracy młodych...

  • loppe

    Oceniono 13 razy 11

    No niestety - patrzę na tytuł, redaktorzy Wyborczej konsekwentnie NIE zaliczają cięzko rannych do OFIAR wypadków.... Znieczulica.

  • mniklasp

    Oceniono 10 razy -8

    Jezeli swiadkowie mowia ze kierowca jechal bardzo wolno i droga byl czysta to widocznie zle sie czul i mimo tego prowadzil autobus narazajac wszystkich na wypadek. jezeli tak jest to jest jego wina, anie systemu , on powinien byc skonczony.

  • listopad50

    Oceniono 15 razy 11

    nie rozumiem dlaczego tutaj zawsze pluje sie albo na zwolennikow PISu albo zwolennikow PO. Przeciez obie partie sa niewiele warte. Szkoda waszej energii, szukajcie alternatywy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje