Voyager 1 dotarł do nowej strefy na granicy Układu Słonecznego. "Nie przewidywaliśmy jej"

04.12.2012
Voyager 1 będzie pierwszym stworzonym przez człowieka obiektem, który znajdzie się poza Układem Słonecznym. W nocy ogłoszono, że wystrzelona w 1977 roku sonda dotarła do "autostrady magnetycznej" na pograniczu Układu Słonecznego i przestrzeni międzygwiezdnej. Naukowcy nie zdawali sobie sprawy, że taka przestrzeń się tam znajduje.
Nową strefę naukowcy nazwali "magnetyczą autostradą". To miejsce, które umożliwia cząstkom z Układu Słonecznego na wydostanie się z niego, a cząstkom spoza Układu Słonecznego na dostanie się "do środka".

- To jak autostrada, pozwala na wejście i wyjście - mówi Ed Stone, jeden z badaczy zajmujących się misją Voyagera 1. - Nie spodziewaliśmy się takiej strefy i nie przewidywaliśmy, że na coś takiego natrafimy - dodaje Stone.

Naukowcy zaznaczają, że nowo odkryta warstwa jest najprawdopodobniej ostatnią warstwą dzielącą Voyagera od przestrzeni międzygwiezdnej. Na razie nie wiadomo, kiedy ostatecznie sonda opuści Układ Słoneczny. - To może potrwać kilka miesięcy lub kilka lat - stwierdził Ed Stone.

Sondy Voyager 1 oraz Voyager 2 wystartowały w odstępie 16 dni w 1977 roku. Ich podstawowym celem było dokonanie pierwszego przelotu obok planet zewnętrznych - Jowisza, Saturna, Urana oraz Neptuna. Zdaniem naukowców Voyager 2, znajdujący się obecnie 14,5 miliardów kilometrów od Ziemi, nie dotarł jeszcze do "autostrady magnetycznej".

Komentarze (117)
Zaloguj się
  • jpc1

    0

    Mam wrażenie, że ktoś nie potrafił odpowiednio przetłumaczyć wydanego komunikatu. Bo jeśli ta strefa przepuszcza cząsteczki na zewnątrz i pozwala na przedostanie się cząsteczek do wewnątrz to 100 czy 200 milionów kilomertów bliżej Słońca też znajduje się taka sama strefa. Czegoś w tym tłumaczeniu zabrakło.

  • orion57

    Oceniono 1 raz 1

    Poza wszystkimi komentarzami, ciekawe to zjawisko jeśli ktoś dokładnie określi na czym ono polega. Ta ogólnikowa wiedza pozwala na wiele interpretacji. Ale gadajcie co chcecie jestem dumny że wytwór Ziemi dotarł tak daleko.

  • lisa2

    0

    Ludzie!!! Przecież Voyager nie jest "najszybszym" pojazdem wysłanym z Ziemi - on tylko porusza się z największą prędkością jaką dotąd osiągnął obiekt wysłany z Ziemi. Moja Syrenka wystrzelona podobnie jak Voyager 1 obecnie również leciałaby z podobną prędkością.

    Aby nadać obecną prędkość Voyager musiał przelecieć obok kilku planet, które przyspieszały go, a ponieważ siły przyspieszające były dużo większe od atomów napotykanych po drodze, więc nie było wyhamowywania Voyagera i ten mógł cały czas swoją prędkość zwiększać do obecnej.

    A te nawiasem, to chciałabym wiedzieć z iloma atomami i jakich pierwiastków zderzył się po drodze.

  • wasserski

    Oceniono 3 razy 1

    Voyager to cudo techniki ,natomiast lądowanie US manów na Srebrnym Globie to zabawa w piaskownicy,
    nie było Huston,orzeł wylądował.Ten mały krok człowieka wymaga ogromnego wysiłku by w to uwierzyć.Starannie przygotowana mistyfikacja,wiedzieli że nie da się wykonać lotu tam i z powrotem

  • zeppo1234

    0

    otkrywanie kosmosu powiazane jest z najwiekszym pragnieniem czlowieka aby odkryc kim jestem? i jaki jest cel mojego zycia? Zapraszam na strone zdrowieducha.pl/

  • yarrrr

    Oceniono 2 razy -2

    3 fakty z różnych dziedzin, lecz powiązane ze sobą:

    1) Odkrycia w Calaveras w Kalifornii podczas "Gorączki złota" w XIXw. Podczas drążenia tunelów w górach znaleziono ludzkie szczątki i narzędzia w warstwach skał sprzed 50 MILIONÓW LAT.
    Geolog stanu Kalifornia J.D. Whitney w 1883r. opublikował o tym książkę, która została odrzucona przez oficjalną naukę, która twierdzi, że ludzkie istoty pojawiły się na Ziemi 100 tys lat temu. Jeśli fakty przeczą teorii, tym gorzej dla faktów.
    Więcej: książka Zakazana Archeologia, Internet, YouTube.

    2) W 1989 i 1990 roku w Belgii, ponad 2000 świadków, w tym policja i personel wojskowy, obserwowało duże: trójkątny i prostokątny niezidentyfikowane obiekty latające. Jeden miał rozmiar lotniskowca.
    Więcej: voteforcontact.org/UFO_Witness_Declaration.pdf

    3) W 2006r. uczeni z Europejskiej Agencji Kosmicznej dokonali eksperymentu, w którym wirujące nadprzewodniki wywołały efekt antygrawitacyjny. Zmieniła się ich masa. Eksperyment powtarzano 250 razy.
    Zmiana grawitacji była sto milionów trylionów razy większa, niż przewiduje Teoria Względności Einsteina (która po prostu jest błędna).
    Więcej na: www.esa.int/SPECIALS/GSP/SEM0L6OVGJE_0.html
    Badania nad antygrawitacją prowadzili z sukcesem już Niemcy podczas IIW.Ś. Więcej w książkach Igora Witkowskiego.

  • remigiusz102

    Oceniono 3 razy -1

    Policzmy, kiedy Voyager opuści US. Przez 35 lat sonda przebyła 14,5 mld km, czyli ok. 13 godzin świetlnych. Przyjmujesię, że Układ Słoneczny ma promień ok. 1 roku świetlnego. W takiej odległości sonda znajdzie się za 24 000 lat.

  • metall

    Oceniono 6 razy -4

    To ci sami naukowcy, co wiedzą jak powstał wszechświat? To chyba nie powinno ich nic zadziwić. ;-)

  • tomek20062

    Oceniono 6 razy 4

    Jesli rejon " pozwala na wejście i wyjście" to czym on sie rozni od zwyklej przestrzeni ktora tez pozwala na wejscie i wyjscie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje