Policja na marszu: 1000 tajniaków, 25 granatów, 140 pocisków

22.11.2012 21:42
Zadymy na Marszu Niepodległości

Zadymy na Marszu Niepodległości (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja)

Przez blisko pięć godzin szefowie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i policji tłumaczyli się z działań mundurowych 11 listopada. Część posłów opozycji, inaczej niż w ostatnich dniach, wręcz dziękowała funkcjonariuszom
Czwartkowe posiedzenie sejmowej komisji spraw wewnętrznych nie było wcześniej zaplanowane. Ale po zamieszkach podczas Marszu Niepodległości i zdecydowanej interwencji policji wobec chuliganów posłowie opozycji zażądali wyjaśnień.

Do sali nr 22 w Sejmie przyszli nie tylko minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki i jego zastępca Michał Deskur, ale też komendant główny nadinsp. Marek Działoszyński z zastępcą, komendant stołeczny, a nawet naczelnik sztabu z warszawskiej policji, a także Ewa Gawor, szefowa miejskiego biura bezpieczeństwa. - Mamy dużą delegację, ale chcielibyśmy odpowiedzieć na wszystkie pytania i zaprezentować pełną otwartość - stwierdził na początku komendant Działoszyński.

Po posiedzeniu wiemy już, że w zabezpieczeniu wszystkich demonstracji, które odbywały się w Warszawie 11 listopada, wzięło udział aż 5403 policjantów! Czyli o blisko 2 tys. więcej niż przed rokiem. Z tej liczby około 1 tys. to tajniacy bez żadnych widocznych oznaczeń, około 200 to antyterroryści i funkcjonariusze grupy specjalnej Centralnego Biura Śledczego. To właśnie oni nosili kominiarki, co wywołało zarzuty o policyjną prowokację.

Podczas działań funkcjonariusze 140 razy naciskali spust tak zwanej broni gładkolufowej, 36 razy wystrzelili pociski hukowe, a 104 razy pociski gumowe. Oprócz tego w stronę zadymiarzy pofrunęły granaty: trzy łzawiące i 22 hukowe.

Komendanci główny i stołeczny krok po kroku opisali działania policyjne. Tłumaczyli między innymi, że niektórzy policjanci byli w kominiarkach, bo muszą chronić swoją tożsamość. Ich zadaniem było - pisaliśmy już o tym w "Gazecie" - wyskakiwanie zza szpaleru policjantów z oddziału prewencji i wyłapywanie najbardziej agresywnych demonstrantów. Ale przede wszystkim szefowie policji pokazali posłom, jak na długo przed rozpoczęciem Marszu Niepodległości grupy pseudokibiców szukały okazji do konfrontacji i próbowały zaatakować najpierw manifestację antyfaszystowską, a potem samych policjantów.

Przedstawiciele opozycji nie byli już tak stanowczy w oskarżaniu policji jak przed 10 dniami. Ton zmienił nawet poseł Artur Górski (Prawo i Sprawiedliwość). - Ja nie mówię, że to była prowokacja, ale tak to zostało odebrane i policja musi mieć tego świadomość na przyszłość - podkreślał. Chodziło mu przede wszystkim o to, że było mnóstwo policji i że to był pokaz siły. A tymczasem na przykład na marszu "Obudź się, Polsko" policji prawie nie było widać. - To wynikało z analizy zagrożeń. Na wrześniowym marszu nie było zagrożenia, że ktoś będzie chciał się konfrontować, więc policji nie było widać - odpowiadał minister Jacek Cichocki.

Mariusz Kamiński (PiS) dopytywał, dlaczego policja nie zatrzymała pseudokibiców, którzy atakowali ją już przy Grzybowskiej (blisko dwie godziny przed rozpoczęciem marszu). Sugerował, że to mogło rozzuchwalić chuliganów. Komendant Marek Działoszyński odpowiedział, że to był pierwszy atak na policyjny kordon i służby przede wszystkim nie chciały dopuścić do konfrontacji z marszem antyfaszystowskim. Każdy kolejny atak (koło hotelu Polonia, pod Dworcem Centralnym, na Marszałkowskiej) kończył się już zatrzymaniami.

Poseł Tomasz Kaczmarek (PiS) wręcz pochwalił policjantów i im podziękował, szczególnie tym operacyjnym, podkreślając przy okazji, że sam przez wiele lat pełnił taką służbę.



Zobacz także
Komentarze (89)
Zaloguj się
  • aquiwasza

    Oceniono 278 razy 212

    Ostatnio coraz czesciej Rzeczywistosc jest wrogiem prawej scen politycznej. Ale pewnie zostalem zamanipulowany przez Wyborcza, w dodatku jestem Zydem, Masonem, Lemingiem, wrogiem wiary, Komuchem do 3 pokolenia wstecz, a druga czesc rodziny to zakamuflowana opcja niemiecka, itp, itd.....

  • hrabia_onejski

    Oceniono 224 razy 190

    PiS sprawę przemyślał, popatrzył na sondaże i wyciągnął wnioski - będziemy przez chwilę tymi dobrymi, może durnie się nabiorą! Zadziałały wytyczne, bo nie sądzę, by sami to wymyślili. To dla większości tych z PiS zbyt skomplikowane.

  • moherowy_dresiarz

    Oceniono 189 razy 149

    .

    Tomek , kim byłbyś, gdybyś teraz napluł na Policję ........ byłeś "psem" i doskonale sobie zdajesz sprawę że takie działania są wpisane w tą robotę .

    Chwała Policji za wzorowo przeprowadzoną skuteczną akcję ... w dniu 11 listopada to był profesjonalizm

    .

  • guest077

    Oceniono 122 razy 108

    Oho, piss znowu zaczyna ocieplać swój wizerunek. Smutne jest to, że znowu z 30% debili się na to nabierze...

  • alquoz

    Oceniono 118 razy 104

    nie wierzę. PiS-boys nie nazywali ich na spotkaniu per "Psy Tuska", czy "gestapo"? to musi być zmanipulowana relacja, albo na spotkanie przyszły podróbki Górskiego i Kamińskiego..

    Prawdziwy Polak, czyli PiSowiec, Katolik i fan świetych mediów dyrektora nie może dobrze mówic o aparacie ucisku i służbach anytpolskich..

  • pijanymarynarz

    Oceniono 93 razy 79

    Niech powiedzą dokładnie to samo "swoim" gazetom. Publika nie będzie zachwycona więc trochę opinię przekręcą.

  • 1szansa

    Oceniono 69 razy 55

    No proszę, obudzili się, przetarli oczka z drzemki sejmowej i zaczęli myśleć, może wreszcie usłyszymy więcej spraw dotyczących bezpieczeństwa i rozwoju państwa a mniej popisów walki pomiędzy partiami, bo Sejm to nie miejsce na ciągłe "pyskówki". Najwyższa pora na merytoryczne dyskusje nad ustawami, które są możliwe do realizacji.

  • zapora01

    Oceniono 66 razy 54

    No, no.. a co na to "fater" z Torunia?

  • volf-ram

    Oceniono 70 razy 50

    KAŻDY kto podpadnie mściwemu konusowi okazuje się być ubekiem, synem czy wnukiem zdrajcy, wehrmahtowca...

    na wszelki wypadek, prześledźcie WSZYSTKICH OBECNYCH polityków PIS

    a potem prześledźcie SIEBIE . . .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje