Upadła znana uczelnia. Wszystko przez niż demograficzny

23.11.2012 14:00
Strona www zlikwidowanej uczelni

Strona www zlikwidowanej uczelni

Niż demograficzny widać także na warszawskich uczelniach - właśnie zmiótł znaną Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Wańkowicza. Z braku chętnych nie otwarto również niektórych studiów na UW, nawet tych bezpłatnych
- Rozpoczął się rok akademicki, trwają zajęcia. I właśnie teraz przychodzi do nas e-mail, że od nowego semestru przechodzimy do Collegium Civitas - opowiada Anna, studentka Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza.

Informacja o likwidacji uczelni jest zaskakująca, bo istnieje od 1995 r., a w czasach prosperity miała nawet osiem oddziałów w Polsce. Zadowolona była też Ania. - Mieliśmy dobrych wykładowców, dużo zajęć warsztatowych. W Collegium Civitas jest jedynie specjalizacja dziennikarska na politologii. Niektórzy studenci, zwłaszcza ci na trzecim roku, czują się oszukani. Zamiast magistra dziennikarstwa będą mieli magistra politologii - tłumaczy.

Do tej pory Warszawa broniła się przed niżem. To tu obok dobrych uczelni publicznych działają najlepsze w kraju uczelnie niepubliczne: Akademia Leona Koźmińskiego, Uczelnia Łazarskiego, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, Collegium Civitas. Kiedy niepubliczne szkoły w innych miastach Polski padały, łączyły się, by przetrwać, albo szukały chętnych do studiowania, np. w portalu tanich zakupów Groupon, te warszawskie nie miały większych problemów z rekrutacją. Tłumaczono to tym, że do stolicy ściąga najwięcej młodych ludzi z całej Polski. Ale wygląda na to, że niż dotarł również do nas.

Upadek "Wańkowicza" to nie koniec?

Ani władze Wyższej Szkoły Dziennikarstwa, ani przedstawiciele jej założyciela - Fundacji Centrum Prasowe dla Krajów Europy Środkowo-Wschodniej - nie chcą się wypowiadać w sprawie likwidacji, odsyłają do Collegium Civitas. - Ta szkoła zwróciła się do nas o umożliwienie ich studentom ukończenia nauki w naszej uczelni. Powód to problemy finansowe, de facto zaprzestanie działalności szkoły - mówi prof. Stanisław Mocek, rektor Collegium Civitas. Studentów w "Wańkowiczu" była ponad setka. Prof. Mocek zapewnia, że są gotowi przyjąć wszystkich. Rozwiewa obawy studentów: - U nas zajęć z politologii jest mało, przeważa szlifowanie warsztatu dziennikarskiego. Zajęcia prowadzą znani dziennikarze.

"Wańkowicz" to niejedyna nasza uczelnia, która ma problemy. Ostatnio głośno było o Wyższej Szkole Komunikowania i Mediów Społecznych im. Giedroycia. Tam za długi komornik zajął czesne, które wpłacali studenci. Ministerstwo Nauki posłało kontrolę, która wciąż trwa. Ma zweryfikować, czy w uczelni została jakakolwiek kadra naukowa. - Obawiam się, że nikt tam już nie pracuje - mówiła w październiku portalowi Gazeta.pl prof. Daria Lipińska-Nałęcz, wiceminister nauki. Kilka dni temu studentka tej uczelni napisała do "Gazety", że dwa ostatnie zjazdy zostały odwołane, uczelnia do tej pory nie wypłaciła stypendiów socjalnych i naukowych za semestr letni.

Wygrać z niżem

Z niżem demograficznym próbuje walczyć Uczelnia Vistula. Niedawno doszło pod jej szyldem do fuzji z pięcioma innymi szkołami wyższymi. Rektor Vistuli na uczelnianej stronie napisał: "Łączenie prywatnych uczelni zwiększa ich atrakcyjność w dobie kryzysu, gdy szkoły wyższe coraz silniej odczuwają skutki fali niżu demograficznego".

Według prognoz zamieszczonych w raporcie "Demograficzne tsunami" opublikowanym na stronie Instytutu Rozwoju Kapitału Intelektualnego im. Sokratesa do 2020 r. liczba studentów spadnie tak drastycznie, że wszyscy znajdą miejsca na uczelniach publicznych. Pisaliśmy już o szacunkach Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", że do 2025 r. z prawie 350 niepublicznych uczelni przetrwa ok. 50 najlepszych, a dwie trzecie zniknie do 2015 r.

W tym roku problemy z rekrutacją były też na Uniwersytecie Warszawskim. Z braku chętnych nie uruchomiono 29 kierunków i specjalności, w tym trzech na bezpłatnych dziennych studiach na lingwistyce stosowanej.

Anna Korzekwa, rzeczniczka UW, uspokaja, że bilans mimo to jest dodatni: przyjęto o ponad 1,2 tys. więcej osób niż przed rokiem. - Uniwersytet stara się być uczelnią badawczą. Już teraz jedną trzecią część naszego budżetu stanowią fundusze pozyskane na ten cel. Więc w sensie ekonomicznym niż demograficzny jest na pewno dla nas mniej dotkliwy niż dla innych uczelni - mówi.

- Szacunki, że do 2015 r. zniknie z rynku dwie trzecie niepublicznych uczelni, są przerażające. Ale uważam, że te dobre mogą konkurować z publicznymi. Mają pewną przewagę - to elastyczność w kształtowaniu programów, lepsza obsługa studentów - stwierdza prof. Stanisław Mocek.

Zobacz także
Komentarze (140)
Zaloguj się
  • chomikdc

    Oceniono 571 razy 543

    Dziennikarstwo powinno być kierunkiem podyplomowym, jako dodatek po normalniej uczelni, bo potem tacy specjaliści magistrzy dziennikarstwa piszą o cząstkach wysokoenergetycznych i mamy co mamy.

  • vidi12

    Oceniono 449 razy 401

    "Zamiast magistra dziennikarstwa będą mieli magistra politologii - tłumaczy." ????? A jaka to różnica dla kasjerki w markecie ?

  • safelogica

    Oceniono 219 razy 203

    Wiekszości uczelni "prywatnych" nie ma co żałować. Bezczelnie "kosili kasę". Nauka ich nie interesował, kwalifikacje ich absolwentów nie były ich celem.
    Zrobili w Polsce eldorado dla wszelkich przekrętów pseudo-uczelnianych. Jednym z tych przekretów były tzw. "studia MBA". Człowiek płacił astronomiczną kasę aby po roku weekendowych zjazdów dostać dyplom "amerykańskiej" uczelni. Uczelni czasamio nawet dobrze brzmiących nazwach.
    Uczelnie te zapomniały, że kształcenie i kształtowanie studenta to nie dyplom, ale kultura poznawania prawdy, wiedzy i podnoszenia swoich standardów i co ważne bezpośrednich kontaktów studenta z poważnymi naukowcami, autorytetami etc.
    Te "uczelnie" zniszczyły w Polsce edukację.
    Polacy jedno potrafią doskonale - "spieprzyć co się da".

  • 1sk1

    Oceniono 162 razy 156

    Coś mi się wydaje, że to nie tylko niż, ale i polityka zatrudniania w redakcjach absolwentów tej szkoły.

  • tadec

    Oceniono 137 razy 119

    Poznan - no wlasnie dzis rano cos huklo w oddali..a to ta uczelnie upadla..hm...moze powinna wprowadzic bardziej przydatne poskiej mlodziezy specjalizacje: zmywacz zaawansowany,konserwator powierzchni płaskich (sprzatacz),menager parkingu (cieć), street leaflet distribufon (uliczny dumny wsciskacz ulotek) itd.

  • antyekoterrorysta

    Oceniono 117 razy 101

    Muszę powiedzieć, że Wańkowicz to nie tylko dobra zabawa, ale też doskonała szkoła stylistyki i układania zdań bez orzeczenia.

  • noducks

    Oceniono 184 razy 82

    "Niektórzy studenci, zwłaszcza ci na trzecim roku, czują się oszukani. Zamiast magistra dziennikarstwa będą mieli magistra politologii:

    nie martwcie sie "zaki". w tesco na kase przyjmuja i tych i tych. a jak sie ma plecy jak misio "najlepszy kolega plichty" tusk to nawet po socjologi mozna zostac dziennikarzem wybiorczej, a potem i lotniczym ekspertem

  • nowak.to.mutant

    Oceniono 75 razy 63

    ten niż to jakieś światełko w tunelu, będzie w końcu łatwiej o pracę

  • potrzebny666

    Oceniono 101 razy 55

    Jak mówiono mi na wykładach - Wyborcza nie zatrudnia nikogo po studiach dziennikarskich, a też ich autorzy wypisują bzdury w artykułach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX